Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
sobota, 26 września 2026 02:25
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Nie odmówili pomocy

Do Urzędu Gminy w Tarnowie Opolskim zgłosiła się mieszkanka z bezpańskim kotem, który wymagał pomocy weterynaryjnej. Kobieta chciała, aby leczenie zwierzęcia na koszt gminy przeprowadził weterynarz z Opola. Urzędnicy nie przychylili się jednak do tej prośby, tłumacząc się umową zawartą z weterynarzem w Tarnowie Opolskim, który był gotów podjąć się leczenia kota.
Nie odmówili pomocy

Źródło: Zrzutka.pl

Bezdomny kot borykał się z ciężkim zapaleniem dziąseł i jamy ustnej. Leczenie wymagało pomocy specjalisty, ponieważ zwierzę nie było w stanie jeść. Konieczny był zabieg sanacji (czyszczenia uzębienia) oraz ewentualnej ekstrakcji, czyli usunięcia zębów i wdrożenia farmakologicznego leczenia. Z prośbą o pomoc do lokalnego urzędu zwróciła się mieszkanka, która zaopiekowała się zwierzakiem. Nie uzyskała jednak takiej pomocy, jakiej oczekiwała.

- W tym roku gmina podpisała umowę z weterynarzem stacjonującym w Tarnowie Opolskim - mówi kierownik referatu zamówień publicznych i promocji w Tarnowie Opolskim Dominika Urbańczyk. - Wysyłaliśmy oferty do innych weterynarzy, ale nie byli oni zainteresowani. Umowę na takie zadanie podpisaliśmy z lokalną panią weterynarz i tylko u niej, w ramach wspomnianej umowy, można u nas leczyć bezdomne koty. Nie mamy otwartych środków. Są one po prostu rozdzielone na poszczególne zadania i nie możemy w ciągu roku dobrowolnie przesuwać tych środków. 

Urząd gminy poinformował o tym mieszkankę Tarnowa Opolskiego, która zwróciła się o pomoc w sfinansowaniu leczenia kota, proponując wizytę w miejscowym gabinecie weterynaryjnym w ramach wspomnianej umowy. Opiekunka kota nie chciała jednak skorzystać z pomocy lokalnej weterynarz, twierdząc, że nie zrobiłaby tego, jak należy. Zdecydowała się zatem sama zająć się zwierzakiem, udając się z nim do jednego z weterynarzy w Opolu. Nie jest więc prawdą, że Urząd Gminy w Tarnowie Opolskim od problemu umywa ręce, gdyż zaproponował w tej sprawie rozwiązanie. 

Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w  aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 20 lipca - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pitty Treść komentarza: A Ty jakie masz dokonania? Zawodowe i życiowe. Przegrałeś ko***urs? Data dodania komentarza: 27.08.2026, 08:25 Źródło komentarza: Dom Nad Jeziorem – nowy początek Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: "Smaki Przywór" nie były organizowane z prywatnej inicjatywy mieszkańców? Data dodania komentarza: 19.08.2026, 21:50 Źródło komentarza: Piętnaście lat pomysłów, wydarzeń i społecznej energii Autor komentarza: ble Treść komentarza: Rowerem elektrycznym? Powinniście to podać. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 10:51 Źródło komentarza: Wsiadła na rower i samotnie ruszyła do Santiago de Compostela. Ponad 3 tysiące kilometrów dla Laury Piechoty Autor komentarza: Kamikaze Treść komentarza: ale 105 lat temu to była Republika Weimarska ;) Data dodania komentarza: 28.06.2026, 20:53 Źródło komentarza: Padł nowy rekord ciepła w Polsce. Po 105 latach Prószków traci historyczny rekord Autor komentarza: Hanys Treść komentarza: Masz rację; prowadzenie tej sprawy przez jakiś sąd kościelny to pospolita brednia, zupełny nonsens. Podobnie jak wszystkich spraw dotyczących podejrzenia o seksualne przestępstwa kleru. Tylko sądy powszechne! Data dodania komentarza: 23.06.2026, 15:59 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczy***i" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:05 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej
Reklama
Reklama