<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - Tygodnik Ziemi Opolskiej ]]></title>
        <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Tygodnik Ziemi Opolskiej]]></copyright>
        <lastBuildDate>Fri, 04 Sep 2026 20:29:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[[ZDJĘCIA] Tysiące ludzi na stadionie w Opolu. Padre Guilherme za chwilę rozpocznie koncert]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5666,zdjecia-tysiace-ludzi-na-stadionie-w-opolu-padre-guilherme-za-chwile-rozpocznie-koncert</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5666,zdjecia-tysiace-ludzi-na-stadionie-w-opolu-padre-guilherme-za-chwile-rozpocznie-koncert</guid>
            <pubDate>Fri, 04 Sep 2026 20:29:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-zdjecia-tysiace-ludzi-na-stadionie-w-opolu-padre-guilherme-za-chwile-rozpocznie-koncert-1788546710.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Miał być koncert przed opolską katedrą, ale zainteresowanie wydarzeniem okazało się tak duże, że imprezę przeniesiono na Itaka Arenę. Dziś stadion w Opolu wypełniły tysiące osób. Za chwilę na scenie pojawi się Padre Guilherme – portugalski ksiądz i DJ, na którego występ czeka publiczność koncertu charytatywnego „W górę serca”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Miał być plac przed katedrą, jest wielki stadion. Zainteresowanie koncertem charytatywnym „W górę serca” okazało się tak duże, że wydarzenie przeniesiono na Itaka Arenę. Dziś wieczorem stadion w Opolu wypełniły tysiące osób. Przed nami najważniejszy punkt programu – występ portugalskiego księdza i DJ-a Padre Guilherme.</p><p>To miał być koncert przed opolską katedrą. Szybko okazało się jednak, że miejsce będzie zdecydowanie za małe.</p><p>Bilety na wydarzenie wyprzedały się błyskawicznie, a zainteresowanie nie słabło. Organizatorzy zdecydowali więc o przeniesieniu koncertu na Itaka Arenę w Opolu i zwiększeniu puli wejściówek do około 14 tysięcy. Te również znalazły nabywców.</p><p>Efekt widać dziś wieczorem na stadionie. Na Itaka Arenie pojawiły się prawdziwe tłumy.</p><blockquote><p>– Tylu ludzi w jednym miejscu w Opolu jeszcze nie widziałem – mówił Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.</p></blockquote><p><strong>Najpierw Arka Noego, później Skytech</strong></p><p>Koncert „W górę serca” rozpoczął się o godz. 17.30. Jako pierwsza przed publicznością wystąpiła Arka Noego – zespół, który od ponad 25 lat łączy kolejne pokolenia radosną muzyką chrześcijańską.</p><blockquote><p>– Raduję się jeszcze z innego powodu. Wasza obecność jest znakiem wielkiej potrzeby waszego serca i waszej wiary, żeby uwielbiać Pana. Nawet jeśli twoja wiara jest w kryzysie, masz w sobie pragnienie Boga, spotkania Boga, doświadczenia Jego bliskości. Chcę wam powiedzieć jedno: przybyliście na właściwe miejsce – mówił biskup opolski Andrzej Czaja.</p></blockquote><p>Później scenę przejął Skytech, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich twórców muzyki elektronicznej. Na stadionie przygotowano produkcję z rozmachem: dużą scenę, profesjonalne oświetlenie i nagłośnienie dostosowane do koncertu na otwartej, stadionowej przestrzeni.</p><p>Ale największe emocje dopiero przed nami.</p><p><strong>Padre Guilherme za chwilę na scenie</strong></p><p>Jest godzina 20.30. To właśnie teraz rozpoczyna się najbardziej wyczekiwany punkt wieczoru.</p><p>Na scenę wychodzi Padre Guilherme – portugalski kapłan i DJ, który zdobył międzynarodową popularność dzięki połączeniu muzyki elektronicznej z chrześcijańskim przesłaniem.</p><p>Jego występ potrwa aż do godz. 22.30.</p><p>Dla wielu uczestników to właśnie na ten moment czekali najbardziej. Skala wydarzenia pokazuje zresztą, jak ogromne było zainteresowanie koncertem. Organizatorzy spodziewali się dużej publiczności, ale pierwotna lokalizacja przy katedrze szybko przestała wystarczać.</p><p><strong>Wszystko dla opolskiej katedry</strong></p><p>„W górę serca” to jednak nie tylko muzyczne widowisko. Koncert ma charakter charytatywny, a dochód z wydarzenia jest przeznaczony na rzecz Opolskiej Katedry.</p><p>Dzisiejszy wieczór na Itaka Arenie jest więc połączeniem dużego koncertu, wspólnego przeżywania muzyki i konkretnego celu – wsparcia jednego z najważniejszych zabytków i symboli Opola.</p><p>Przed publicznością jeszcze dwie godziny koncertu Padre Guilherme.</p><p>Itaka Arena dziś wieczorem zdecydowanie nie świeci pustkami.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[WSPÓLNY TRANSPORT MIMO PREZYDENCKIEGO WETA?]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5665,wspolny-transport-mimo-prezydenckiego-weta</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5665,wspolny-transport-mimo-prezydenckiego-weta</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 12:21:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-wspolny-transport-mimo-prezydenckiego-weta-1788431096.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Prezydenckie weto zablokowało ustawę o publicznym transporcie zbiorowym, ale nie zatrzymało rozmów o wspólnej komunikacji w powiecie opolskim. Samorządy trzynastu gmin kontynuują prace nad powołaniem związku powiatowo‑gminnego, który ma stworzyć spójny system połączeń między gminami a Opolem. Teraz najważniejsze pytania brzmią: jak ma wyglądać przyszła sieć, ile będzie kosztować i kto ją sfinansuje.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Prezydenckie weto zatrzymało planowaną reformę transportu publicznego, ale nie zatrzymało rozmów o wspólnej komunikacji w powiecie opolskim. Samorządy nadal pracują nad utworzeniem związku powiatowo-gminnego, który miałby lepiej skoordynować połączenia między gminami i Opolem. Teraz muszą jednak odpowiedzieć na najważniejsze pytania: jak powinien wyglądać przyszły system, ile będzie kosztował i jak go sfinansować.</p><p><strong>Nowe zasady transportu publicznego zablokowane</strong><br>W sierpniu 2026 roku ustawa została zawetowana przez Prezydenta RP. Jednym z głównych powodów weta były zbyt krótkie umowy z przewoźnikami, które mogą zniechęcać ich do inwestowania w nowy tabor. Zwrócił również uwagę na ograniczenie roli gmin w dostępie do środków z funduszu, co może szczególnie dotknąć małe miejscowości i obszary wiejskie.</p><p>Prezydent skrytykował także wprowadzenie przejazdów na żądanie, wskazując na brak gwarancji ustawowych ulg dla seniorów, uczniów i osób z niepełnosprawnościami. Jego zdaniem reforma nie zapewnia również wystarczającego finansowania nowych obowiązków samorządów, co może prowadzić do ograniczenia, zamiast rozwoju, lokalnych połączeń.</p><p>W ocenie prezydenta potrzebne są rozwiązania oparte na stabilnym finansowaniu, silnej roli gmin i zapewnieniu mieszkańcom małych miejscowości oraz wsi dostępu do regularnego transportu publicznego.</p><p>Nowelizacja ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, uchwalona przez Sejm 31 lipca 2026 roku, miała ograniczyć wykluczenie transportowe, szczególnie na terenach wiejskich. Zakładała m.in. obowiązek zapewnienia połączeń między województwem, powiatami i gminami oraz minimum czterech par kursów w dni robocze i dwóch w dni wolne.</p><p>Projekt przewidywał również zmianę zasad przyznawania dopłat, większą rolę marszałków województw oraz wprowadzenie transportu na żądanie dla słabiej zaludnionych obszarów. Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych miał zostać przekształcony w Fundusz Przeciwdziałania Wykluczeniu Transportowemu.</p><p>Nowe przepisy zakładały także dodatkowe wymagania dla autobusów objętych dofinansowaniem, m.in. obowiązek ich lokalizacji i stopniowe ograniczanie wieku taboru. Miasta miały ponadto udostępniać przystanki również operatorom komercyjnym.</p><p><strong>Wspólny transport mimo prezydenckiego weta</strong><br>Po prezydenckim wecie pojawia się pytanie, co dalej z planami stworzenia wspólnego systemu transportu w powiecie opolskim. Czy prace nad powołaniem związku powiatowo-gminnego będą kontynuowane, czy też sytuacja na szczeblu krajowym wpłynie na realizację lokalnych planów? Pytanie jest o tyle uzasadnione, że samorządy już podjęły konkretne działania zmierzające do stworzenia takiego systemu, a podobne rozwiązania funkcjonują lub są przygotowywane w innych częściach regionu.</p><p>Przykładem jest powstający Związek Powiatowo-Gminny „Autobusy Brzeskie”. Jego najważniejszymi celami są poprawa komunikacji publicznej, ułatwienie mieszkańcom dojazdów do pracy i szkół oraz możliwość uruchamiania nowych połączeń autobusowych. Do inicjatywy samorządów z terenu powiatu brzeskiego przystąpiła również opolska gmina Popielów.<br>Jak wyjaśnia wójt gminy Sybilla Stelmach, w przyszłym tygodniu w Brzegu ma odbyć się spotkanie samorządów zainteresowanych utworzeniem związku powiatowo-gminnego. Jest ono następstwem prezydenckiego weta. Na ten moment władze gminy nie chcą więc szerzej wypowiadać się w tej sprawie. Nie zmienia to faktu, że gmina Popielów chce przynależeć do tej struktury.</p><p>Równolegle działania w kierunku powołania tego rodzaju związku prowadzone są na terenie powiatu opolskiego. Na początku lipca przedstawiciele trzynastu gmin spotkali się w Urzędzie Gminy w Turawie, aby rozmawiać o przyszłości publicznego transportu zbiorowego.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Remonty, modernizacje i nowe sale. Gmina Chrząstowice przygotowała wszystkie placówki na rok szkolny 2026/2027]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5664,remonty-modernizacje-i-nowe-sale-gmina-chrzastowice-przygotowala-wszystkie-placowki-na-rok-szkolny-2026-2027</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5664,remonty-modernizacje-i-nowe-sale-gmina-chrzastowice-przygotowala-wszystkie-placowki-na-rok-szkolny-2026-2027</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 12:09:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-remonty-modernizacje-i-nowe-sale-gmina-chrzastowice-przygotowala-wszystkie-placowki-na-rok-szkolny-1788430704.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego zastępczyni wójta Daria Pawlak oraz kierownik Grażyna Fila odwiedziły wszystkie gminne placówki oświatowe. Wakacje upłynęły tam nie na odpoczynku, lecz na intensywnych remontach, modernizacjach i doposażaniu. Jak zgodnie podkreślają przedstawicielki urzędu — wszystkie szkoły i przedszkola są w pełni gotowe na powrót uczniów i przedszkolaków.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Przed rozpoczęciem roku szkolnego 2026/2027 zastępczyni wójta gminy Chrząstowice Daria Pawlak oraz kierownik Referatu Oświaty, Kultury, Sportu i Promocji Grażyna Fila odwiedziły wszystkie gminne placówki oświatowe. Celem wizyt była bezpośrednia, terenowa weryfikacja stanu przygotowania szkół i przedszkoli do przyjęcia uczniów i przedszkolaków. Jak zgodnie przyznają przedstawicielki urzędu, wszystkie jednostki są gotowe na powrót dzieci, młodzieży i nauczycieli.</p><p>Wakacje to najlepszy moment na przeprowadzenie niezbędnych remontów, modernizacji i prac porządkowych – tak, aby realizować je bez zakłócania codziennego funkcjonowania placówek. W tym roku wykonano szereg prac w każdej z jednostek.</p><p>W Publicznej Szkole Podstawowej z Oddziałem Przedszkolnym w Dębiu odmalowano dwie sale, w tym salę „Misiów” przy zaangażowaniu rodziców. Zamontowano klimatyzację w oddziale przedszkolnym na parterze oraz zadaszenie nad piaskownicą. Odnowiono również ławki zewnętrzne i zamontowano w oknach siatki przeciw owadom.</p><p>W Publicznej Szkole Podstawowej w Dańcu z jednej dużej sali lekcyjnej na parterze wydzielono dwie mniejsze klasy. Było to konieczne w związku z powrotem pełnej organizacji klasowej – przez ostatnie osiem lat nie funkcjonował jeden z oddziałów z powodu braku wystarczającej liczby chętnych. Od nowego roku szkolnego w szkole funkcjonować będzie wszystkie osiem klas oraz dwa oddziały przedszkolne. Wyremontowano również komin i piec, odmalowano klatkę schodową, korytarz na piętrze oraz dwie sale lekcyjne.</p><p>W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3 w Dębskiej Kuźni, obejmującym szkołę podstawową i przedszkole, zmodernizowano sieć LAN w ramach przedsięwzięcia Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Sport, pierogi i świetna zabawa. Ponad 100 osób na wydarzeniu Uśmiechu Seniorów w Komprachcicach]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5663,sport-pierogi-i-swietna-zabawa-ponad-100-osob-na-wydarzeniu-usmiechu-seniorow-w-komprachcicach</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5663,sport-pierogi-i-swietna-zabawa-ponad-100-osob-na-wydarzeniu-usmiechu-seniorow-w-komprachcicach</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 12:05:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-sport-pierogi-i-swietna-zabawa-ponad-100-osob-na-wydarzeniu-usmiechu-seniorow-w-komprachcicach-1788430052.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Hala OSiR w Komprachcicach pod koniec sierpnia zamieniła się w miejsce pełne ruchu, śmiechu i kulinarnych eksperymentów. Stowarzyszenie Uśmiech Seniorów zorganizowało wydarzenie, które połączyło sportową rywalizację, warsztaty dietetyczne i konkurs kulinarny. Ponad 100 uczestników — od najmłodszych po 89‑letniego zawodnika — pokazało, że aktywność i dobra zabawa nie mają wieku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Sportowa rywalizacja, kulinarne zmagania i przede wszystkim dobra zabawa – pod koniec sierpnia hala OSiR w Komprachcicach tętniła życiem. Stowarzyszenie Uśmiech Seniorów zaprosiło mieszkańców województwa opolskiego do wspólnej aktywności i integracji. W wydarzeniu, które połączyło zawody sportowe z warsztatami i konkursem kulinarnym, uczestniczyło około stu osób.</p><p>Zawody sportowe miały charakter lekkich, zabawowych konkurencji. Uczestnicy zgłaszali się do udziału, a następnie wspólnie tworzyli grupy. Drużyny samodzielnie wymyślały dla siebie nazwy, co już na początku wprowadziło dużo humoru.</p><p>- Uczestnicy brali udział w przygotowanych konkurencjach sportowych - mówi prowadząca Klub Seniora „Uśmiech Seniorów” w Komprachcicach Monika Poremba. - Były one okazją nie tylko do ruchu i zdrowej rywalizacji, ale przede wszystkim do wspólnej zabawy, integracji i aktywnego spędzenia czasu. Drużyny rywalizowały m.in. w takich konkurencjach jak wiązanie krawatów na czas, rzut woreczkiem czy kręgle. Konkurencje oceniali sędziowie, a trzy najlepsze drużyny otrzymały nagrody.</p><p>W tym samym czasie odbywały się warsztaty oraz konkurs kulinarny, w którym uczestniczyło pięć grup, liczących po pięć osób. Zajęcia prowadziła dietetyczka Weronika Szumlak wraz z kucharzem. Uczestnicy mieli do wykonania różnorodne zadania związane ze zdrowym odżywianiem i przygotowywaniem posiłków.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ugrzązł po kolana w błocie. Strażacy z Jełowej ruszyli na pomoc młodemu mężczyźnie]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5662,ugrzazl-po-kolana-w-blocie-strazacy-z-jelowej-ruszyli-na-pomoc-mlodemu-mezczyznie</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5662,ugrzazl-po-kolana-w-blocie-strazacy-z-jelowej-ruszyli-na-pomoc-mlodemu-mezczyznie</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 11:55:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-ugrzazl-po-kolana-w-blocie-strazacy-z-jelowej-ruszyli-na-pomoc-mlodemu-mezczyznie-1788429845.png" type="image/png" medium="image" /><description>W środowe popołudnie w Jełowej doszło do nietypowej interwencji. Młody mężczyzna utknął po kolana w błocie przy ulicy Kwiatowej i nie był w stanie sam się wydostać. Na miejsce ruszyły zastępy PSP i OSP, które przeprowadziły szybką ewakuację. Cała akcja zakończyła się szczęśliwie, pokazując, jak różnorodne zadania wykonują strażacy na co dzień.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do nietypowej akcji ratunkowej doszło w środę, 26 sierpnia przy ulicy Kwiatowej w miejscowości Jełowa. Młody mężczyzna ugrzęzł w błocie i nie potrafił sam się z niego wydostać.&nbsp;</p><p>Konieczna była interwencja służb.Strażacy informację o zdarzeniu otrzymali około godziny 15.30. Na miejsce zadysponowano jeden wóz Państwowej Straży Pożarnej z JRG1 Opole 301-21 i jeden Ochotniczej Straży Pożarnej z OSP Jełowa 319-02 w łącznej sile 11 strażaków. Po dotarciu na miejsce zastępów okazało się, że młody mężczyzna poruszający się pieszo utknął do kolan w błocie i nie potrafił samodzielnie wydostać się z pułapki. Strażacy natychmiast rozpoczęli jego ewakuację i pomogli młodemu mężczyźnie wykaraskać się z kłopotów. Ten na szczęście nie wymagał pomocy medycznej i cała historia zakończyła się szczęśliwie. To zdarzenie pokazuje, że strażacy w swojej służbie nie tylko gaszą pożary, ale wykonują wiele innych ważnych funkcji, aby chronić i wspierać społeczeństwo.&nbsp;<br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Łukasz Nowak z Suchego Boru wśród strażaków GFFF Poland. Pomagają Hiszpanii w walce z gigantycznymi pożarami lasów]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5661,lukasz-nowak-z-suchego-boru-wsrod-strazakow-gfff-poland-pomagaja-hiszpanii-w-walce-z-gigantycznymi-pozarami-lasow</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5661,lukasz-nowak-z-suchego-boru-wsrod-strazakow-gfff-poland-pomagaja-hiszpanii-w-walce-z-gigantycznymi-pozarami-lasow</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 11:47:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-lukasz-nowak-z-suchego-boru-wsrod-strazakow-gfff-poland-pomagaja-hiszpanii-w-walce-z-gigantycznymi-1788429010.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Trzecia zmiana modułu GFFF Poland ruszyła do Hiszpanii, gdzie trwa jeden z najcięższych sezonów pożarowych ostatnich lat. Wśród strażaków jest Łukasz Nowak z Suchego Boru — ratownik i przewodniczący Rady Gminy Chrząstowice. To misja w ekstremalnych warunkach, w której liczy się doświadczenie, odwaga i gotowość do pracy tam, gdzie ciężki sprzęt nie ma szans dotrzeć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pod koniec sierpnia z Polski wyruszyła trzecia zmiana strażaków z modułu GFFF Poland, którzy udali się do Hiszpanii, by wesprzeć tamtejsze służby w walce z rozległymi pożarami lasów. Wśród ratowników znalazł się Łukasz Nowak, mieszkaniec Suchego Boru, strażak oraz przewodniczący Rady Gminy Chrząstowice.</p><p>GFFF Poland to wyspecjalizowany moduł do gaszenia pożarów lasów z ziemi, utworzony w październiku 2023 roku. Jego głównym zadaniem jest pomoc w zwalczaniu rozległych pożarów terenów leśnych, szczególnie w miejscach trudno dostępnych dla ciężkiego sprzętu. Strażacy wyposażeni w narzędzia ręczne i niewielką ilość wody mogą dotrzeć tam, gdzie wozy pożarnicze nie są w stanie dojechać. W czerwcu 2026 roku moduł otrzymał certyfikat włączenia do Europejskiej Puli Ochrony Ludności, co potwierdza spełnienie międzynarodowych standardów.</p><p>W Hiszpanii trwa obecnie jeden z najcięższych sezonów pożarowych w ostatnich latach. Od początku roku spłonęło już ponad 244 tysiące hektarów. Strażacy z Polski działają w ramach trzeciej zmiany, która przejęła dyżur operacyjny po poprzednikach. W jej skład wchodzą ratownicy z województw podlaskiego, lubelskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, mazowieckiego i opolskiego oraz Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowi nauczyciele mianowani w powiecie opolskim. 12 pedagogów odebrało akty awansu tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5660,nowi-nauczyciele-mianowani-w-powiecie-opolskim-12-pedagogow-odebralo-akty-awansu-tuz-przed-rozpoczeciem-roku-szkolnego</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5660,nowi-nauczyciele-mianowani-w-powiecie-opolskim-12-pedagogow-odebralo-akty-awansu-tuz-przed-rozpoczeciem-roku-szkolnego</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 11:44:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-nowi-nauczyciele-mianowani-w-powiecie-opolskim-12-pedagogow-odebralo-akty-awansu-tuz-przed-rozpocze-1788428757.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego w Starostwie Powiatowym w Opolu panowała wyjątkowa atmosfera. Kolejni pedagodzy z placówek prowadzonych przez powiat opolski odebrali akty nadania stopnia nauczyciela mianowanego — dokument, który jest nie tylko formalnym awansem, ale także podsumowaniem lat pracy, doświadczenia i odpowiedzialności za edukację młodych ludzi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego kolejni nauczyciele szkół i placówek prowadzonych przez powiat opolski otrzymali akty nadania stopnia nauczyciela mianowanego. Uroczyste wręczenie dokumentów było okazją do gratulacji i podkreślenia znaczenia pracy pedagogów.</p><p>Akty nadania stopnia nauczyciela mianowanego wręczyli starosta opolski Henryk Lakwa oraz wicestarosta opolski Leonarda Płoszaj. W spotkaniu uczestniczyła również Anna Mikołaszewska, dyrektorka Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Opolu.</p><p>– Najserdeczniej gratuluję awansu i wspaniale zdanego wcześniej egzaminu – mówił Henryk Lakwa, starosta opolski.</p><p>W gronie nauczycieli, którzy uzyskali kolejny stopień awansu zawodowego, znaleźli się pedagodzy z kilku placówek prowadzonych przez powiat opolski. Zespół Szkół w Tułowicach: Justyna Bidzińska, Adam Jagiełło, Marlena Kubów, Sandra Musioł. Pomologia Prószków: Anna Bąk-Jakubik, Ivanna Melnyk, Anna Stolarska. Zespół Szkół w Niemodlinie: Anna Adamowska-Kałwa, Kornelia Budz, Barbara Galla, Brygida Sprung. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Niemodlinie: Izabela Krysa. Łącznie akty nadania stopnia nauczyciela mianowanego odebrało 12 nauczycieli.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Trzy dni sportu, muzyki i folkowych tradycji. Krasiejów pożegnał wakacje w wielkim stylu]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5659,trzy-dni-sportu-muzyki-i-folkowych-tradycji-krasiejow-pozegnal-wakacje-w-wielkim-stylu</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5659,trzy-dni-sportu-muzyki-i-folkowych-tradycji-krasiejow-pozegnal-wakacje-w-wielkim-stylu</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 11:40:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-trzy-dni-sportu-muzyki-i-folkowych-tradycji-krasiejow-pozegnal-wakacje-w-wielkim-stylu-1788428602.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Krasiejów zakończył wakacje tak, jak lubi najbardziej — sportowo, muzycznie i rodzinnie. Przez trzy dni stadion tętnił życiem: mecze, turnieje, animacje, koncerty, folkowe brzmienia i edukacja bezpieczeństwa. „Sportowe Zakończenie Wakacji” oraz Folk Festival pokazały, jak silna jest lokalna społeczność i jak wiele potrafi wspólnie stworzyć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ostatni weekend sierpnia w Krasiejowie upłynął pod znakiem sportu, muzyki i rodzinnej zabawy. Od 28 do 30 sierpnia na stadionie sportowym odbywało się „Sportowe Zakończenie Wakacji”. Przez trzy dni mieszkańcy i goście mogli korzystać z bogatego programu przygotowanego zarówno dla miłośników sportowych emocji, jak i dobrej muzyki oraz wspólnego spędzania czasu. „Tygodnik Ziemi Opolskiej” sprawował patronat medialny nad wydarzeniem.</p><p><strong>Trzy dni atrakcji&nbsp;</strong><br>Na uczestników imprezy czekał program przygotowany z myślą o różnych grupach wiekowych. Wśród atrakcji znalazły się m.in. turnieje piłkarskie, pokazy sportowe, strefy aktywności, animacje i konkursy dla dzieci. Nie zabrakło również wieczornych zabaw tanecznych oraz strefy gastronomicznej, w której można było skosztować lokalnych przysmaków.&nbsp;</p><p>Tegoroczna impreza była kolejną odsłoną wydarzenia, którego pierwsza edycja odbyła się cztery lata temu. Początkowo festyn miał znacznie mniejszą skalę i trwał zaledwie półtorej dnia. Pomysł na jego organizację wyszedł od sportowców z KS Rajfel Krasiejów.</p><p>– To był bardzo spontaniczny pomysł – wspomina prezes klubu sportowego Grzegorz Bronder. – Pomyśleliśmy, że warto coś zorganizować na zakończenie wakacji. Przygotowania do imprezy zajęły nam zaledwie dwa tygodnie. Z czasem w organizowanie festynu włączyły się inne organizacje z terenu naszego sołectwa, wolontariusze, nasza gmina i sponsorzy.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Żelazna świętuje plony. Korowód, dekoracje, bryczki, traktory i występy podczas gminno‑parafialnych dożynek]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5658,zelazna-swietuje-plony-korowod-dekoracje-bryczki-traktory-i-wystepy-podczas-gminno-parafialnych-dozynek</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5658,zelazna-swietuje-plony-korowod-dekoracje-bryczki-traktory-i-wystepy-podczas-gminno-parafialnych-dozynek</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 11:27:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-zelazna-swietuje-plony-korowod-dekoracje-bryczki-traktory-i-wystepy-podczas-gminno-parafialnych-1788428376.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Żelazna zakończyła sierpień wyjątkowym świętem plonów. Dożynki gminno‑parafialne połączyły tradycję, religię, lokalną kulturę i widowiskowy korowód, w którym obok koron dożynkowych pojawiły się bryczki, zabytkowe motory, nowoczesne traktory, a nawet kajak — symbol przyszłej przystani nad Odrą. Mieszkańcy, rolnicy i goście wspólnie podziękowali za tegoroczne plony, świętując w atmosferze lokalnej wspólnoty.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W niedzielę 30 sierpnia w sołectwie Żelazna odbyły się dożynki gminno-parafialne. Wydarzenie były okazją do podziękowania za tegoroczne plony, a także do wspólnego spotkania rolników, mieszkańców, samorządowców i zaproszonych gości.</p><p>Dożynki rozpoczęły się uroczystą mszą św. w kościele parafialnym, którą sprawowali ks. proboszcz Sebastian Szajda oraz ks. Krystian Muszalik dyrektor ds. administracyjnych w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Opolu.&nbsp;</p><p>Tradycyjnie mieszkańcy przed swoimi posesjami, przygotowali ciekawe dekoracje dożynkowe. Na uwagę zasługiwały liczne dekoracje z motywem pszczół i uli, które wykonał Jan Piechota. Widowiskowo prezentował się korowód z dożynkowymi koronami, stworzonymi przez sołectwa gminy. W przejeździe przez wieś zobaczyć mogliśmy także bryczki, nowoczesne traktory, zabytkowe motory i samochody, a nawet kajak jako zapowiedź budowanej w przyszłości przystani nad rzeką Odra. Nie zabrakło także rodzajowych scenek: smerfów, kibiców Odry Opole, salonu urody czy rozrywkowej ekipy z DJ Żelejski Power.</p><p>Dalsze obchody odbyły się na placu przy remizie OSP Żelazna. Oficjalnie uroczystość otworzyła wójt gminy Dąbrowa Katarzyna Gołębiowska-Jarek dziękując rolnikom za codzienną pracę na roli i troskę o ziemię, która od pokoleń stanowi ważną część lokalnej tożsamości. Państwo Weronika i Józef Przybyła, starostowie dożynek, ofiarowali chleb – symbol tegorocznych plonów i owoc ciężkiej pracy rolników. Następnie chlebem poczęstowano uczestników uroczystości.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Trzy dni święta plonów w Wawelnie. Korowód, sport, muzyka i tradycje opolskiej wsi]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5657,trzy-dni-swieta-plonow-w-wawelnie-korowod-sport-muzyka-i-tradycje-opolskiej-wsi</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5657,trzy-dni-swieta-plonow-w-wawelnie-korowod-sport-muzyka-i-tradycje-opolskiej-wsi</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 11:01:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-trzy-dni-swieta-plonow-w-wawelnie-korowod-sport-muzyka-i-tradycje-opolskiej-wsi-1788427511.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Wawelno zakończyło sierpień w wielkim stylu. Trzydniowe dożynki gminy Komprachcice połączyły tradycję, sport, muzykę i wspólne świętowanie mieszkańców. Od dyskoteki i turnieju sołeckiego, przez niedzielny korowód dożynkowy, aż po występy artystyczne — tegoroczne obchody pokazały, jak silne są lokalne więzi i jak ważne miejsce w kulturze regionu zajmuje święto plonów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ostatni weekend sierpnia w Wawelnie upłynął pod znakiem gminnego święta plonów. W dniach 28–30 sierpnia mieszkańcy wspólnie świętowali zakończenie żniw. W programie znalazły się tradycyjne obrzędy dożynkowe, muzyka, występy artystyczne, sportowa rywalizacja oraz liczne atrakcje dla mieszkańców.</p><p>Od dyskoteki po mecze i dożynkowy korowód<br>Obchody rozpoczęły się już w piątek 28 sierpnia. Wieczorem uczestnicy bawili się podczas dyskoteki. W sobotę przyszedł czas na sportową rywalizację. Rozegrano mecz Klasy A pomiędzy LZS Gazownik Wawelno a LZS Unią Raszowa- Daniec. Mieszkańcy gminy Komprachcice wzięli również udział w turnieju sołeckim.</p><p>- Przygotowaliśmy pięć konkurencji, które nawiązywały do codziennych prac i życia na wsi - opowiada sołtys wsi Józef Kremer. - Uczestnicy musieli wykazać się nie tylko sprawnością, ale także celnością i zręcznością. W programie znalazł się między innymi rzut workiem do celu oraz rzut podkową. Był też bieg z 25-kilogramowym workiem ziemniaków, slalom z taczką, na której umieszczono belę słomy, a na koniec tradycyjny bieg w worku. Konkurencje wywołały sporo emocji i śmiechu.</p><p>Organizatorzy przygotowali również atrakcje dla dzieci, rodziców, młodzieży i dorosłych. Wieczorem mieszkańcy ponownie spotkali się na zabawie tanecznej.</p><p>Najważniejsza część obchodów przypadła na niedzielę. Uroczystości rozpoczęły się od mszy dożynkowej w kościele w Wawelnie. Po nabożeństwie ulicami miejscowości przeszedł korowód dożynkowy, który był jednym z najważniejszych elementów tegorocznych obchodów.</p><p>Następnie oficjalnie otwarto dożynki. Starostami święta plonów zostali Małgorzata i Krystian Niekrawiec. Zgodnie z tradycją podczas wydarzenia wójt Leonard Pietruszka częstował uczestników żurkiem.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Prószkowskie Talenty i Kiermasz Rozmaitości. Dwa dni sztuki, rękodzieła i lokalnych pasji]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5656,proszkowskie-talenty-i-kiermasz-rozmaitosci-dwa-dni-sztuki-rekodziela-i-lokalnych-pasji</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5656,proszkowskie-talenty-i-kiermasz-rozmaitosci-dwa-dni-sztuki-rekodziela-i-lokalnych-pasji</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 09:54:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-proszkowskie-talenty-i-kiermasz-rozmaitosci-dwa-dni-sztuki-rekodziela-i-lokalnych-pasji-1788422486.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Prószków zakończył wakacje w wyjątkowym stylu. Podczas dwudniowego święta lokalnej twórczości mieszkańcy mogli zobaczyć prace sąsiadów, poznać pasjonatów z nietypowymi zainteresowaniami i spędzić czas w atmosferze muzyki, rękodzieła i wspólnej zabawy. Od konkursu „Prószkowskie Talenty” po III Kiermasz Rozmaitości — to wydarzenie, które pokazało, jak wiele artystycznych osobowości kryje gmina.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ostatni weekend sierpnia był w Prószkowie okazją do spotkania z lokalną twórczością. W ciągu dwóch dni mieszkańcy mogli podziwiać prace swoich sąsiadów, poznać osoby, które rozwijają nietypowe pasje, a także spędzić czas przy muzyce i wspólnej zabawie.</p><p>W sobotę, 29 sierpnia, w kościółku poewangelickim odbyło się uroczyste podsumowanie konkursu „Prószkowskie Talenty”. Podczas spotkania wszystkim autorom prac wręczono nagrody, a następnie otwarto wystawę konkursową. Znalazły się na niej prace mieszkańców gminy, prezentujące szeroki wachlarz zainteresowań i umiejętności. Pokazały one, że w lokalnej społeczności nie brakuje osób uzdolnionych artystycznie i manualnie.</p><p>- Wystawę można oglądać w kościółku poewangelickim do końca września – wyjaśnia kierownik Gminnej Biblioteki Publicznej w Prószkowie Agnieszka Przelor. - To bardzo różnorodna prezentacja prac autorów w różnym wieku - od dzieci i młodzieży po dorosłych. Wyróżnia ją także bogactwo form i technik. Są obrazy, fotografie, ceramika, kwiaty wykonane z krepiny, prace szydełkowe, rysunki czy makramy. Każda z tych prac jest inna i pokazuje indywidualne zainteresowania oraz talenty jej autora.</p><p>Wystawa była pierwszą częścią weekendu poświęconego lokalnej twórczości. W niedzielę mieszkańcy gminy spotkali się w parku przy Ośrodku Kultury i Sportu na III Prószkowskim Kiermaszu Rozmaitości. Kilkanaście stoisk wypełniło przestrzeń rękodziełem i przedmiotami wykonanymi przez lokalnych twórców. Odwiedzający mogli nie tylko obejrzeć ich prace, ale również porozmawiać z autorami i poznać historie związane z ich pasjami.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dożynki w Kosorowicach. Msza, biesiada, atrakcje dla dzieci i występy lokalnych zespołów]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5655,dozynki-w-kosorowicach-msza-biesiada-atrakcje-dla-dzieci-i-wystepy-lokalnych-zespolow</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5655,dozynki-w-kosorowicach-msza-biesiada-atrakcje-dla-dzieci-i-wystepy-lokalnych-zespolow</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 09:48:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-dozynki-w-kosorowicach-msza-biesiada-atrakcje-dla-dzieci-i-wystepy-lokalnych-zespolow-1788421937.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Kosorowice znów pokazały, jak wygląda prawdziwe święto plonów. Dożynki wiejskie 2026 przyciągnęły mieszkańców i gości, łącząc tradycję z rodzinną zabawą. Po uroczystej mszy świętej rozpoczęła się biesiada pełna atrakcji, muzyki i lokalnych smaków — wydarzenie, które jak co roku budzi duże zainteresowanie w całej okolicy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>29 sierpnia w Kosorowicach odbyły się dożynki wiejskie. Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą, po której zorganizowano biesiadę z atrakcjami dla dzieci, występami muzycznymi oraz poczęstunkiem dla mieszkańców i gości.</p><p>W Kosorowicach zorganizowano tegoroczne dożynki, które zgromadziły lokalną społeczność oraz przyjezdnych gości. Obchody rozpoczęto zbiórką przy miejscowym krzyżu, skąd uczestnicy przeszli w procesji do kościoła na mszę świętą dożynkową.&nbsp;</p><p>Następnie na uczestników czekała biesiada dożynkowa. Organizatorzy przygotowali ciepły bufet, kawę, kołacz oraz napoje. Dla dzieci przewidziano watę cukrową, popcorn, tatuaże i dmuchane zamki. W ramach programu znalazła się również piana party.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowy rok szkolny w Niemodlinie. Policja, pasowanie pierwszaków i otwarcie placu ruchowego]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5654,nowy-rok-szkolny-w-niemodlinie-policja-pasowanie-pierwszakow-i-otwarcie-placu-ruchowego</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5654,nowy-rok-szkolny-w-niemodlinie-policja-pasowanie-pierwszakow-i-otwarcie-placu-ruchowego</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 09:17:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-nowy-rok-szkolny-w-niemodlinie-policja-pasowanie-pierwszakow-i-otwarcie-placu-ruchowego-1788421358.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Zespole Szkół w Niemodlinie pierwszy dzwonek zabrzmiał wyjątkowo głośno. Uczniowie rozpoczęli rok szkolny 2026/2027 z ważnym przesłaniem o bezpieczeństwie, emocjonującym pasowaniem pierwszoklasistów i otwarciem nowego placu edukacyjno‑ruchowego, który ma zmienić codzienność młodych mieszkańców. To wydarzenie, które już przyciąga uwagę całej Opolszczyzny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Zespole Szkół w Niemodlinie rozpoczął się nowy rok szkolny 2026/2027. Uroczystość miała kilka ważnych punktów – od inauguracji policyjnej akcji „Bezpieczna Droga do Szkoły”, przez pasowanie pierwszoklasistów, aż po otwarcie nowego placu edukacyjno-ruchowego.</p><p>Pierwszy dzień nowego roku szkolnego w Niemodlinie rozpoczął się od tematu, który szczególnie ważny jest dla dzieci i młodzieży – bezpieczeństwa w drodze do szkoły.</p><p>To właśnie w Zespole Szkół w Niemodlinie zainaugurowano akcję „Bezpieczna Droga do Szkoły” prowadzoną przez opolską policję. Uczniowie uczestniczyli w rozmowach dotyczących zasad bezpiecznego poruszania się po drogach, a najmłodsi otrzymali odblaski. W ich wręczaniu wspólnie z policjantami uczestniczył starosta opolski Henryk Lakwa.</p><p>Po części poświęconej bezpieczeństwu przyszedł czas na symboliczny pierwszy dzwonek, który oficjalnie rozpoczął rok szkolny 2026/2027. Szczególnie ważny był to dzień dla najmłodszych uczniów. Pierwszoklasiści zostali uroczyście pasowani na uczniów szkoły podstawowej. Nie zabrakło emocji i tremy, ale przede wszystkim były uśmiechy oraz radość z rozpoczęcia nowego etapu edukacyjnej przygody.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 września - </strong><a href="https://eprasa.pl/35,cf402857df"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Stowarzyszenie „Martinus” ożywia Tarnów Opolski! Marcinki, majówki i sąsiedzkie spotkania budują lokalną wspólnotę]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5653,stowarzyszenie-martinus-ozywia-tarnow-opolski-marcinki-majowki-i-sasiedzkie-spotkania-buduja-lokalna-wspolnote</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5653,stowarzyszenie-martinus-ozywia-tarnow-opolski-marcinki-majowki-i-sasiedzkie-spotkania-buduja-lokalna-wspolnote</guid>
            <pubDate>Wed, 02 Sep 2026 11:51:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-stowarzyszenie-martinus-ozywia-tarnow-opolski-marcinki-majowki-i-sasiedzkie-spotkania-buduja-lok-1788342873.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Od historii i lokalnych tradycji, przez koncerty i Marcinki, aż po majówki w Księżym Dole — Stowarzyszenie „Martinus” od kilku lat angażuje mieszkańców Tarnowa Opolskiego w działania, które łączą pokolenia. Organizacja powstała w 2018 roku, by chronić lokalne dziedzictwo, rozwijać kulturę i integrować mieszkańców. Dziś jest jednym z najważniejszych społecznych filarów miejscowości, współpracując z parafią, OSP, GOK‑iem i lokalnymi instytucjami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Od historii i lokalnych tradycji, przez koncerty i Marcinki, aż po sąsiedzkie spotkania i majówki w Księżym Dole. Stowarzyszenie „Martinus” od kilku lat angażuje mieszkańców Tarnowa Opolskiego w różnego rodzaju inicjatywy. Organizacja chce nie tylko przypominać o lokalnym dziedzictwie, ale również tworzyć okazje do spotkań, integracji i wspólnego działania.</p><p>Nie trzeba wielkich instytucji, aby zrobić coś ważnego dla lokalnej społeczności. Czasem wystarczy grupa osób, którym zależy na miejscu, w którym żyją. Tak właśnie działa Stowarzyszenie „Martinus” z Tarnowa Opolskiego, które od kilku lat angażuje się w ochronę lokalnego dziedzictwa, popularyzowanie historii i rozwijanie życia kulturalnego.<br>Stowarzyszenie zostało zarejestrowane w 2018 roku w Tarnowie Opolskim. Wśród jego celów znajdują się m.in. popularyzacja i ochrona dziedzictwa religijnego, kulturowego i artystycznego, a także podejmowanie działań na rzecz rozwoju kultury i nauki w lokalnej społeczności.</p><p>- W zasadzie decyzja o powołaniu stowarzyszenia wynikała z dwóch powodów - mówi prezes stowarzyszenia Anna Gebauer. - Po pierwsze, uznaliśmy, że Tarnów Opolski jest dużą miejscowością i potrzebna jest organizacja pozarządowa, która będzie zajmowała się realizacją różnych inicjatyw oraz integrowaniem lokalnej społeczności. Z czasem sama przekonałam się, że taka potrzeba rzeczywiście istnieje, ponieważ w latach 2019–2024 pełniłam również funkcję sołtysa Tarnowa Opolskiego. Po drugie, ważna była dla nas możliwość pozyskiwania dotacji i grantów na realizację pomysłów i inicjatyw, które służą mieszkańcom.</p><p>W działalności „Martinusa” ważne miejsce zajmuje również współpraca z parafią w Tarnowie Opolskim. Jej proboszcz, ks. Tomasz Piontek, od początku związany jest ze stowarzyszeniem. Nieprzypadkowa jest także sama nazwa organizacji – „Martinus” nawiązuje do św. Marcina, patrona tarnowskiej parafii.</p><p>Początki działalności nie należały jednak do najłatwiejszych. Jako młoda organizacja członkowie stowarzyszenia musieli przede wszystkim pokazać, że potrafią skutecznie działać i są wiarygodnym partnerem przy realizacji różnego rodzaju inicjatyw. Jednym z ważniejszych przedsięwzięć, w które angażuje się „Martinus”, są tarnowskie Marcinki.</p><p>- W Tarnowie Opolskim dzień św. Marcina obchodzony jest od ponad 35 lat - opowiada Anna Gebauer. - Jako stowarzyszenie dbamy o to, aby ta tradycja była kontynuowana i z roku na rok staramy się wzbogacać ją o nowe elementy. Organizujemy między innymi konkurs na wykonanie lampionów, koncerty, pokazy teatru ognia czy kiermasz wyrobów regionalnych. Co ważne, przy przygotowaniu obchodów współpracujemy z innymi organizacjami i lokalnymi instytucjami.</p><p>Z okazji odpustu ku czci św. Marcina członkowie stowarzyszenia, pielęgnując lokalne tradycje i zwyczaje, przygotowują wyjątkowy przysmak – tradycyjne rogale świętomarcińskie, nazywane również marcinkami.</p><p>- Własnoręcznie wypiekamy około tysiąca sztuk rogali, przygotowanych z dużą starannością i sercem – dodaje Anna Gebauer. - Ich wyjątkowy smak zawdzięczamy tradycyjnemu nadzieniu z białego maku, a także aromatycznej marmoladzie z pigwy.</p><p>W przygotowanie tego wyjątkowego wydarzenia angażują się również sołectwo, Ochotnicza Straż Pożarna, Gminny Ośrodek Kultury, Koło Gospodyń Wiejskich oraz tutejsze przedszkole.</p><p>To właśnie połączenie spotkania, tradycji i lokalnej historii dobrze oddaje ideę, która przyświeca działalności „Martinusa”. Przykładem takiej inicjatywy są tradycyjne majówki organizowane w lesie Księży Dół w okolicach Tarnowa Opolskiego. Wydarzenie rozpoczyna się wspólnym przemarszem na Księży Dół, a jego ważnym elementem jest nabożeństwo majowe. „Martinus” aktywnie włącza się w tę inicjatywę jako jego współorganizator, wspierając przedsięwzięcie, której głównym organizatorem jest ks. proboszcz Tomasz Piontek.</p><p>Według lokalnego podania podczas wojny trzydziestoletniej mieszkańcy Tarnowa Opolskiego mieli szukać w Księżym Dole schronienia przed szwedzkimi żołnierzami. Wśród ukrywających się miał być również miejscowy proboszcz. Leśne zagłębienie stało się dla mieszkańców bezpieczną kryjówką, a wydarzenia te miały dać początek jego nazwie.<br>Majówki organizowane przez Stowarzyszenie „Martinus” nawiązują do tej lokalnej historii. W poprzednich latach uczestnicy wyruszali w przemarszu m.in. spod kościoła pw. św. Marcina w Tarnowie Opolskim, a w przygotowanie wydarzenia włączali się również miejscowi strażacy. Dzięki temu dawna opowieść pozostaje żywa i staje się częścią współczesnego życia mieszkańców.</p><p>Stowarzyszenie ma na swoim koncie również projekty, związane z lokalnym dziedzictwem, historią, organizowaniem koncertów i aktywizacją mieszkańców. Realizowane przedsięwzięcia miały na celu przybliżanie mieszkańcom historii Tarnowa Opolskiego oraz odkrywanie na nowo miejsc i tradycji związanych z lokalną społecznością. Materiały województwa opolskiego wskazują na szerszy cykl tego typu działań.</p><p>Wśród inicjatyw „Martinusa” znalazły się także sąsiedzkie spotkania organizowane w Tarnowie Opolskim. Pomysł był prosty – stworzyć mieszkańcom poszczególnych ulic okazję do wzajemnego poznania się, rozmowy i wspólnego spędzenia czasu.</p><p>- Takie spotkania miały sprzyjać budowaniu sąsiedzkich relacji i integracji mieszkańców - wyjaśnia Anna Gebauer. - Była to także okazja, by lepiej poznać osoby, które na co dzień mijamy, ale często nie mamy okazji z nimi porozmawiać.</p><p>Realizacja takich przedsięwzięć wymaga jednak nie tylko pomysłów i zaangażowania, ale również pieniędzy. „Martinus” pozyskuje środki m.in. z budżetu gminy Tarnów Opolski, Województwa Opolskiego oraz Narodowego Instytutu Wolności. Dzięki temu może rozwijać kolejne inicjatywy i angażować mieszkańców w działania na rzecz lokalnej społeczności.</p><p>Ważnym elementem działalności stowarzyszenia jest również współpraca z innymi podmiotami. „Martinus” podejmuje wspólne inicjatywy z gminą, parafią, Ochotniczą Strażą Pożarną oraz innymi organizacjami i lokalnymi instytucjami. Łączenie sił pozwala nie tylko sprawniej przygotowywać wydarzenia, ale także wykorzystywać doświadczenie i pomysły różnych środowisk.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:3000/288;" src="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/wysiwig/2026/07/24/coolturalni-tarnowianie-belka.jpg" alt="" width="3000" height="288"><figcaption>Matt</figcaption></figure> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dziedzictwo, które idzie pieszo]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5652,dziedzictwo-ktore-idzie-pieszo</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5652,dziedzictwo-ktore-idzie-pieszo</guid>
            <pubDate>Wed, 02 Sep 2026 11:47:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-dziedzictwo-ktore-idzie-pieszo-1788342640.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Do Dobrzenia Wielkiego od pokoleń przychodzą pielgrzymi z figurami świętych. Dziś ta tradycja jest czymś więcej niż elementem odpustu – została wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego i nadal łączy mieszkańców kilku okolicznych miejscowości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <figure class="image"><img style="aspect-ratio:3500/337;" src="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/wysiwig/2026/08/19/belka-wielokultura-opo.jpg" alt="" width="3500" height="337"><figcaption>Matt</figcaption></figure><p>Są takie dni w lokalnym kalendarzu, których nie trzeba nikomu przypominać. W Dobrzeniu Wielkim jednym z nich jest odpust św. Rocha. Co roku, w sierpniu, droga prowadząca do niewielkiego drewnianego kościoła zapełnia się pielgrzymami. Są figury świętych, orkiestra, poczty sztandarowe, odświętne stroje i mieszkańcy, którzy przychodzą tu od lat.<br>Dla jednych to przede wszystkim uroczystość religijna. Dla innych – rodzinny zwyczaj, spotkanie z sąsiadami i powrót do wspomnień z dzieciństwa. Ale jest jeszcze coś. Procesja z figurami podczas odpustu św. Rocha jest przykładem niematerialnego dziedzictwa, które nie przetrwało dlatego, że zapisano je w książkach. Przetrwało, bo ludzie nadal je pielęgnują.<br>W 2024 roku „Procesja z figurami podczas odpustu św. Rocha w Dobrzeniu Wielkim” została wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. To ważne wyróżnienie, ale przede wszystkim oficjalne potwierdzenie tego, co mieszkańcy okolicy wiedzą od dawna: ta tradycja ma swoją historię, swoich depozytariuszy i kolejne pokolenia, które ją przejmują.</p><p><strong>Drewniany kościół i święty od zarazy</strong><br>Drewniany kościół św. Rocha stoi na uboczu Dobrzenia Wielkiego. Jego historia związana jest z epidemią dżumy. W miejscu, gdzie dziś znajduje się świątynia, znajdował się dawniej cmentarz, na którym chowano ofiary choroby. Nekropolia leżała poza ówczesnymi granicami wsi, przy skraju lasu należącego do klasztoru w Czarnowąsach.<br>W 1658 roku powstał tam kościół odpustowy poświęcony św. Rochowi – patronowi chorych i orędownikowi chroniącemu przed zarazą.<br>Sam święty przedstawiany jest najczęściej jako pielgrzym z odsłoniętą nogą, na której widoczna jest rana. Towarzyszy mu pies. Według legendy to właśnie pies przynosił Rochowi chleb, gdy święty, chory na dżumę, ukrywał się w lesie.<br>Nic więc dziwnego, że przez wieki mieszkańcy zwracali się do niego w obliczu chorób i nieszczęść. W Dobrzeniu Wielkim kult świętego wyszedł jednak daleko poza samą świątynię. Przed wojną działała tutaj szkoła określana jako Rochus Schule, a do miejscowości na odpust przyjeżdżały nawet specjalne pociągi z Opola i Pokoju.</p><p><strong>Najpierw przychodzą pielgrzymi</strong><br>Najbardziej charakterystycznym elementem dobrzeńskiego odpustu jest procesja z figurami.<br>Do Dobrzenia Wielkiego przybywają pielgrzymi z okolicznych miejscowości. Wśród nich są mieszkańcy Fałkowic, Popielowa, Niewodnik, Łubnian i innych miejscowości. Nie przychodzą jednak tylko jako indywidualni wierni. Przychodzą grupami, często tak jak, pamiętają to ich rodzice i dziadkowie. Na czele procesji niesiony jest krzyż. Dalej pojawiają się figury świętych, poczty sztandarowe, orkiestra i duchowieństwo.&nbsp;<br>Właśnie ta powtarzalność jest jednym z najważniejszych elementów tradycji. Nie chodzi wyłącznie o to, że procesja odbywa się co roku. Ważne jest również to, kto niesie figury, skąd przychodzą pielgrzymi i jak wygląda sam obrzęd.<br>– Na odpust św. Rocha do Dobrzenia Wielkiego przybywają wierni i delegacje z wielu okolicznych parafii, które od lat uczestniczą w tym ważnym wydarzeniu liturgicznym – mówi obecny zastępca wójta gminy Murów Piotr Szafrański, jeden z inicjatorów składających wniosek o wpisanie tej tradycji na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. – Przygotowanie wniosku nie było więc większym problemem, ponieważ w jego opracowanie zaangażowały się również parafie biorące udział w procesji. Ich wiedza, doświadczenie i materiały dotyczące tradycji odpustowej pomogły w przedstawieniu jej znaczenia oraz udokumentowaniu wieloletniego charakteru tego wydarzenia.<br>To właśnie mieszkańcy i uczestniczące w procesji wspólnoty są najważniejszymi depozytariuszami tego dziedzictwa. Bez nich wpis na listę byłby tylko zapisem w dokumencie.</p><p><strong>Pielgrzymka, która stała się zobowiązaniem</strong><br>Jedna z najstarszych tradycji związanych z odpustem prowadzi do Fałkowic. Według miejscowego przekazu mieszkańcy tej wsi wyruszyli kiedyś do Dobrzenia Wielkiego w czasie zarazy bydła. Prosili św. Rocha o pomoc i mieli złożyć ślubowanie, że jeśli ich prośby zostaną wysłuchane, będą co roku przychodzić na odpust.<br>Zgodnie z lokalną tradycją bydło odzyskało zdrowie. Pielgrzymka pozostała.<br>I właśnie w takich historiach najlepiej widać, jak powstaje niematerialne dziedzictwo. Najpierw jest konkretne wydarzenie, później opowieść o nim, a następnie zwyczaj powtarzany przez kolejne pokolenia.<br>Pielgrzymi z Fałkowic przez lata przychodzili do Dobrzenia Wielkiego pieszo. Tradycja tej pielgrzymki sięga bardzo daleko w przeszłość. Współcześnie jej uczestnicy są jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów odpustu.<br>Podobnie było z Popielowem. Przed II wojną światową pielgrzymi przyjeżdżali do Dobrzenia Wielkiego furmankami, zabierając ze sobą figury maryjne. Później zwyczaj pielgrzymowania z figurami zanikł. W 2011 roku udało się go jednak przywrócić po około 30 latach przerwy. Odnaleziono i odrestaurowano figury, z których jedna prawdopodobnie pochodzi z okresu poświęcenia kościoła w Popielowie w 1890 roku.<br>To ważny szczegół. Tradycja nie zawsze trwa bez żadnej przerwy. Czasem znika, a potem zostaje odnaleziona i odbudowana przez ludzi, którzy uznają, że warto ją odzyskać.</p><p><strong>Święto, które wychodzi poza kościół</strong><br>Odpust św. Rocha ma również swoją świecką stronę. Stragany, karuzele, muzyka orkiestr dętych i regionalne przysmaki od lat są częścią tego dnia. Makrony, oblaty czy szkloki pojawiają się obok religijnych symboli. W domach na świątecznym stole nie brakuje z kolei dań, które dla wielu mieszkańców są smakiem odpustu: klusek śląskich, rolady i modrej kapusty.<br>To także element dziedzictwa. Kultura nie kończy się bowiem na samym obrzędzie. Tworzą ją również rzeczy, które dzieją się wokół niego – spotkania, jedzenie, muzyka, stroje i rodzinne zwyczaje.<br>Dawny odpust potrafił przyciągnąć tysiące osób. Zachowane relacje prasowe z 1881 i 1900 roku opisują liczne procesje i tłumy wiernych. Uroczystości trwały nawet dwa dni. Świątynię przyozdabiano girlandami, a po procesjach odbywały się nieszpory i kazania.<br>Dzisiaj skala wydarzenia jest inna. Jego najważniejszy element pozostał jednak ten sam.</p><p><strong>Tradycja nie stoi w miejscu</strong><br>Wpis na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego nie oznacza zamknięcia tradycji w muzealnej gablocie. Wręcz przeciwnie. Jej wartość polega na tym, że nadal jest praktykowana.<br>Procesja może wyglądać nieco inaczej niż sto lat temu. Zmieniły się drogi, środki transportu, stroje i codzienne życie mieszkańców. Nadal jednak ktoś bierze figurę na ramiona, ktoś inny niesie sztandar, gra orkiestra, a pielgrzymi ruszają w kierunku drewnianego kościoła. To właśnie w tym tkwi siła odpustu św. Rocha. Nie jest rekonstrukcją przeszłości. Jest jej dalszym ciągiem.<br>Dla mieszkańca Dobrzenia Wielkiego może być po prostu sierpniowym dniem, który pamięta od dzieciństwa. Dla pielgrzyma z sąsiedniej miejscowości – corocznym zobowiązaniem. Dla kolejnego pokolenia – zwyczajem, który dopiero poznaje.<br>A dla całego regionu jest przykładem tego, że niematerialne dziedzictwo nie musi być czymś odległym i zapomnianym. Czasem wystarczy spojrzeć na drogę prowadzącą do małego drewnianego kościoła. Jeśli idą nią ludzie z figurami, znaczy to, że tradycja wciąż żyje.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1777/98;" src="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/wysiwig/2026/08/19/pasek-wielokultura-opo.jpg" alt="" width="1777" height="98"></figure><p><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Seniorzy mają głos, energię  i pomysły! „Aktywni Seniorzy w Gminie Turawa”  już działają]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5651,seniorzy-maja-glos-energie-i-pomysly-aktywni-seniorzy-w-gminie-turawa-juz-dzialaja</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5651,seniorzy-maja-glos-energie-i-pomysly-aktywni-seniorzy-w-gminie-turawa-juz-dzialaja</guid>
            <pubDate>Wed, 02 Sep 2026 11:43:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-seniorzy-maja-glos-energie-i-pomysly-aktywni-seniorzy-w-gminie-turawa-juz-dzialaja-1788342404.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Turawie wystartował projekt „Aktywni Seniorzy w Gminie Turawa”, który ma zachęcać osoby starsze do działania, spotkań i rozwijania pasji. Inicjatywa realizowana od czerwca do grudnia 2026 roku, z budżetem 25 tys. zł (w tym 20 tys. zł z programu „Aktywni Seniorzy – ASY”), obejmuje regularne spotkania dwa razy w tygodniu w Zakrzowie Turawskim i w Klubie Zgoda. Pierwszy cykl — społeczno‑artystyczny — prowadzi animatorka Halina Oster, stawiając na ruch, kreatywność, rozmowę i wspólne tworzenie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Turawie rozpoczął się projekt „Aktywni Seniorzy w Gminie Turawa” – inicjatywa, która ma zachęcać osoby starsze do aktywnego udziału w życiu lokalnej społeczności, rozwijania swoich pasji, poznawania nowych ludzi i przede wszystkim – do bycia razem.</p><p>Bo aktywność nie ma metryki. A seniorzy z gminy Turawa po raz kolejny pokazują, że mają energię, pomysły i ogromną potrzebę spotkania z drugim człowiekiem.</p><p>Projekt realizowany jest od czerwca do grudnia 2026 roku. Jego całkowita wartość to&nbsp;25 000 zł, z czego&nbsp;20 000 zł stanowi dofinansowanie ze środków budżetu państwa, przyznane w ramach programu „Aktywni Seniorzy – ASY” na lata 2026–2030, a&nbsp;5 000 zł to wkład własny gminy Turawa.</p><p>„Aktywni Seniorzy” to projekt pomyślany tak, aby seniorzy nie byli jedynie odbiorcami gotowej oferty. Ważne jest, aby sami mieli przestrzeń do działania, rozmowy, wymiany doświadczeń i tworzenia własnych pomysłów.</p><p>Spotkania odbywają się regularnie, dwa razy w tygodniu, w dwóch lokalizacjach- w świetlicy wiejskiej w Zakrzowie Turawskim oraz w Klubie Zgoda w Turawie, tak aby z oferty mogło korzystać jak najwięcej mieszkańców. Program obejmuje m.in. działania rozwijające kompetencje społeczne, komunikacyjne, organizacyjne i cyfrowe, a także inicjatywy integracyjne i społeczne.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 27 sierpnia - </strong><a href="https://eprasa.pl/34,40bde6d6ad"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Sensacja w Opolu - Odra zatopiła Wisłę!]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5650,sensacja-w-opolu-odra-zatopila-wisle</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5650,sensacja-w-opolu-odra-zatopila-wisle</guid>
            <pubDate>Tue, 01 Sep 2026 21:39:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-sensacja-w-opolu-odra-zatopila-wisle-1788291874.png" type="image/png" medium="image" /><description>Takiego wieczoru przy Oleskiej dawno nie było! Odra Opole odwróciła losy spotkania z faworyzowaną Wisłą Kraków i wygrała 2:1 w 1/32 finału Pucharu Polski. Krakowianie prowadzili po golu Kuziemki, ale po czerwonej kartce Marko Bozicia ich sytuacja zaczęła się gwałtownie komplikować. Gospodarze wykorzystali przewagę i zadali decydujące ciosy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>6421 kibiców obejrzało w Opolu spotkanie, które przed pierwszym gwizdkiem miało wyraźnego faworyta. Wisła Kraków, zajmująca obecnie trzecie miejsce w PKO Ekstraklasie, przyjechała na stadion Odry z zamiarem awansu do kolejnej rundy. Gospodarze nie zamierzali jednak ułatwiać zadania krakowianom.</p><p><strong>Wisła pierwsza zadała cios</strong></p><p>Początek meczu należał do gości. W 16. minucie Wisła objęła prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się <strong>Kuziemka</strong>, który dał swojej drużynie upragnioną przewagę.</p><p>Odra musiała odrabiać straty, ale sytuacja gospodarzy dodatkowo skomplikowała się w 28. minucie, gdy boisko opuścił Gieroba, zastąpiony przez Pereza. Kilka minut później wydarzyło się jednak coś, co całkowicie zmieniło obraz spotkania.</p><p><strong>Czerwona kartka zmieniła wszystko</strong></p><p>W 31. minucie <strong>Marko Bozic zobaczył czerwoną kartkę</strong>. Wisła przez resztę spotkania musiała radzić sobie w osłabieniu.</p><p>Od tego momentu Odra coraz śmielej ruszała do ataku. Krakowianie bronili jednobramkowej przewagi, ale gospodarze konsekwentnie szukali swojej szansy.</p><p>Przerwa nie przyniosła zmiany rezultatu. Odra schodziła do szatni przegrywając 0:1, lecz druga połowa miała przynieść prawdziwe trzęsienie ziemi.</p><p><strong>Dziesięć minut, które wstrząsnęły Wisłą</strong></p><p>W 52. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. <strong>Szysz</strong> wykorzystał swoją szansę i było 1:1.</p><p>Odra poczuła krew.</p><p>Zaledwie osiem minut później stadion eksplodował po raz drugi. <strong>Feliks w 60. minucie zdobył bramkę na 2:1</strong>, odwracając losy spotkania!</p><p>Wisła próbowała jeszcze ratować wynik. Trener Mariusz Jop dokonywał zmian, na boisku pojawiali się Neugebauer, Krzyżanowski, Erthaler, Duda i Sanchez. Odra również rotowała składem, starając się utrzymać korzystny rezultat.</p><p>Tym razem krakowianie nie znaleźli już sposobu na pokonanie gospodarzy.</p><p><strong>Wielka sensacja przy Oleskiej</strong></p><p>Końcowy gwizdek sędziego Damiana Kosa oznaczał jedno: <strong>Odra Opole wyeliminowała Wisłę Kraków z Pucharu Polski!</strong></p><p>Gospodarze przegrywali 0:1, ale po czerwonej kartce dla Bozicia przejęli inicjatywę i w drugiej połowie przeprowadzili skuteczny pościg. Bramki Szysza i Feliksa zapewniły Odrze zwycięstwo 2:1 oraz awans.</p><p>Dla Wisły to bolesne pożegnanie z rozgrywkami. „Biała Gwiazda” przyjechała do Opola jako zdecydowany faworyt, ale wraca do Krakowa z niczym.</p><p><strong>Odra Opole – Wisła Kraków 2:1 (0:1)</strong></p><p><strong>Bramki:</strong> Kuziemka 16' – Szysz 52', Feliks 60'<br><strong>Czerwona kartka:</strong> Bozic 31' (Wisła)<br><strong>Sędzia:</strong> Damian Kos<br><strong>Widzów:</strong> 6421</p><p><strong>Odra Opole:</strong> Mleczko – Pochcioł, Cassio, Pingot, Spychała, Liber, Gajda, Biedrzycki, Szysz, Gieroba, Feliks.<br><strong>Trener:</strong> Łukasz Tomczyk</p><p><strong>Wisła Kraków:</strong> Letkiewicz – Biedrzycki, Mikulec, Kutwa, Maisonneuve, Carbo, Igbekeme, Bozic, Kuziemka, Guillemenot, Rodado.<br><strong>Trener:</strong> Mariusz Jop</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Perez, Pingot, Liber, Gajda, Spychała, Feliks – Rodado.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Muzyka, atrakcje i… samochód na weekend! Turawa zaprasza na pierwsze Dni Gminy 12–13 września]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5649,muzyka-atrakcje-i-samochod-na-weekend-turawa-zaprasza-na-pierwsze-dni-gminy-12-13-wrzesnia</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5649,muzyka-atrakcje-i-samochod-na-weekend-turawa-zaprasza-na-pierwsze-dni-gminy-12-13-wrzesnia</guid>
            <pubDate>Tue, 01 Sep 2026 11:59:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-muzyka-atrakcje-i-samochod-na-weekend-turawa-zaprasza-na-pierwsze-dni-gminy-12-13-wrzesnia-1788256853.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Po raz pierwszy mieszkańcy Turawy i okolic będą świętować Dni Gminy Turawa. W weekend 12–13 września plac przy Urzędzie Gminy zamieni się w centrum muzyki, rodzinnych atrakcji i sąsiedzkiej integracji. W programie koncerty, występy lokalnych grup, animacje dla dzieci, pokazy strażackie, strefa gastronomiczna oraz wyjątkowa niespodzianka — możliwość wygrania samochodu na cały weekend z pełnym bakiem paliwa.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Po raz pierwszy zapraszamy mieszkańców na wrześniowe Dni Gminy Turawa. W weekend 12–13 września 2026 roku plac przy Urzędzie Gminy w Turawie stanie się miejscem wspólnego świętowania, pełnym muzyki, rodzinnych atrakcji i dobrej zabawy. Organizatorzy przygotowali bogaty program, który zadowoli zarówno najmłodszych, jak i dorosłych.</p><p>Sobotnie świętowanie rozpocznie się o godz. 15.00 koncertem zespołu Dylaki, po którym na scenie zaprezentują się dzieci z Przedszkola w Turawie oraz mażoretki Cobra Turawa. Wieczorem publiczność porwie do tańca energetyczny zespół Szlagier Maszyna, a gwiazdą pierwszego dnia będzie doskonale znany kabareciarz Jerzy Kryszak. Na zakończenie zaplanowano zabawę taneczną z DJ Jack Action.</p><p>Równie atrakcyjnie zapowiada się niedziela. O godz. 15.00 odbędą się podziękowania za szczególne osiągnięcia na rzecz gminy Turawa. Następnie na scenie wystąpi duet Dominika i Janusz Żyłka, a po wręczeniu stypendiów Wójta Gminy Turawa publiczność usłyszy koncert Meg Krzemień. Muzyczne świętowanie zakończy zabawa taneczna z DJ Rico.</p><p>Dni Gminy Turawa to jednak nie tylko koncerty. Przez cały weekend na uczestników czekać będą liczne atrakcje, w tym strefa animacji dla dzieci, bezpłatne dmuchańce, pokazy strażackie oraz bogata oferta gastronomiczna. To doskonała okazja, aby spędzić czas z rodziną i spotkać się z mieszkańcami całej gminy.</p><p>Na wszystkich odwiedzających czeka również wyjątkowa niespodzianka. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę będzie można wygrać samochód na cały weekend z pełnym bakiem paliwa. To pierwsza taka atrakcja podczas Dni Gminy Turawa i dodatkowy powód, by koniecznie pojawić się na wydarzeniu.</p><p>Serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców gminy Turawa oraz gości do wspólnego świętowania. Spotkajmy się 12 i 13 września na placu przy Urzędzie Gminy i razem zakończmy lato w atmosferze muzyki, dobrej zabawy i sąsiedzkiej integracji.<br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Spacer w lesie? Uważaj na ukryte zagrożenia! Tasiemiec z jagód, kleszcze, piaskownice i pasożyty w miejskiej zieleni]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5648,spacer-w-lesie-uwazaj-na-ukryte-zagrozenia-tasiemiec-z-jagod-kleszcze-piaskownice-i-pasozyty-w-miejskiej-zieleni</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5648,spacer-w-lesie-uwazaj-na-ukryte-zagrozenia-tasiemiec-z-jagod-kleszcze-piaskownice-i-pasozyty-w-miejskiej-zieleni</guid>
            <pubDate>Tue, 01 Sep 2026 11:57:47 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-spacer-w-lesie-uwazaj-na-ukryte-zagrozenia-tasiemiec-z-jagod-kleszcze-piaskownice-i-pasozyty-w-m-1788256667.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Lato i jesień to idealny czas na ucieczkę do lasów i parków. Kontakt z naturą obniża poziom kortyzolu i poprawia nastrój, ale wśród drzew kryją się także niewidzialni mieszkańcy, którzy mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia. Tasiemiec wielojamowy na owocach, kleszcze przenoszące groźne choroby, pasożyty w piaskownicach oraz toksoplazmoza — to tylko część ryzyk, o których warto pamiętać. Jednocześnie pasożyty są naturalnym elementem ekosystemów, a zmiany klimatu wpływają na ich rozprzestrzenianie. Jak zachować bezpieczeństwo, nie rezygnując z kontaktu z naturą?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Lato i jesień to czas, gdy chętnie uciekamy z zabetonowanych miast do lasów i parków. Spacer wśród drzew to nie tylko relaks, ale także naukowo potwierdzony sposób na obniżenie poziomu kortyzolu i poprawę nastroju. Jednak w leśnym zaciszu kryją się także niewidzialni mieszkańcy, którzy mogą stanowić dla nas zagrożenie.<br>Jagody z niespodzianką: tasiemiec wielojamowy<br>Jednym z największych zagrożeń związanych z leśną aktywnością jest bąblowica wielojamowa (alweokokoza), wywoływana przez mikroskopijnego tasiemca Echinococcus multilocularis. Jego głównym żywicielem w Polsce jest lis – badania prowadzone w latach 2009–2013 wykazały, że nawet 50% lisów w naszym kraju było zarażonych tym pasożytem. Jaja tasiemca są niezwykle odporne na czynniki zewnętrzne, w tym niskie temperatury – potrafią przetrwać do 54 dni w temperaturze -27°C.&nbsp;<br>Człowiek staje się dla pasożyta żywicielem przypadkowym, gdy połknie jego jaja. Mogą one znajdować się między innymi na nieumytych owocach leśnych, takich jak borówki czy poziomki, a także na grzybach zanieczyszczonych lisimi odchodami. Do zakażenia może dojść również w wyniku kontaktu z zanieczyszczoną glebą lub roślinnością, a następnie przeniesienia jaj do ust.&nbsp;<br>Po dostaniu się do organizmu człowieka larwy pasożyta docierają przede wszystkim do wątroby, rzadziej do płuc lub mózgu. Tam rozwija się charakterystyczna masa pęcherzyków, która stopniowo niszczy zdrowe tkanki. Przebieg choroby przypomina proces nowotworowy – zmiana ma zdolność naciekania okolicznych tkanek, a nieleczona może prowadzić do zajęcia innych narządów. Z tego powodu bąblowica wielojamowa jest znacznie groźniejsza od bąblowicy jednojamowej. Śmiertelność w przypadku nieleczonej alweokokozy wynosi od 50 do 75%.</p><p><strong>Kleszcze – nie tylko borelioza</strong><br>Spacerując po wysokich trawach w parku czy lesie, narażamy się na spotkanie z kleszczem pospolitym (Ixodes ricinus). Choć najczęściej kojarzymy go z boreliozą, kleszcze mogą przenosić również inne groźne patogeny, w tym pierwotniaki z rodzaju Babesia.<br>W Polsce kleszcze coraz częściej są nosicielami gatunków takich jak Babesia microti czy B. venatorum, które mogą wywoływać u ludzi babeszjozę, czyli chorobę objawiającą się gorączką, dreszczami i niedokrwistością. Jest ona szczególnie niebezpieczna dla osób z obniżoną odpornością. Co ciekawe, zmiany klimatyczne sprawiają, że kleszcze są aktywne przez coraz większą część roku, a ich zasięg przesuwa się coraz bardziej na północ.<br>Kleszcze mogą być również źródłem zakażenia wirusem wywołującym kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) – chorobę ośrodkowego układu nerwowego należącą do grupy zakażeń wywoływanych przez wirusy z rodziny Flaviviridae. Choroba ujawnia się zwykle po 7–14 dniach od ukłucia przez kleszcza. Początkowo mogą pojawić się między innymi zawroty głowy, nudności i wymioty. KZM nie przenosi się między ludźmi.&nbsp;<br>Podstawą profilaktyki jest ochrona ciała przed kleszczami, stosowanie repelentów oraz jak najszybsze mechaniczne usunięcie kleszcza, jeśli dojdzie do ukłucia. W przypadku kleszczowego zapalenia mózgu istnieje również możliwość szczepienia, co odróżnia tę chorobę od innych odkleszczowych chorób.</p><p><strong>Parkowe piaskownice</strong><br>Miejskie parki to dom nie tylko dla dzikich zwierząt, ale także naszych czworonożnych pupili. To właśnie w parkach, na trawnikach i w piaskownicach możemy mieć kontakt z jajami glisty psiej lub kociej (Toxocara canis i T. cati), które wraz z kałem wydalają zarażone zwierzęta.<br>Do zakażenia dochodzi najczęściej u dzieci bawiących się w piaskownicach lub na trawnikach, gdy inwazyjne jaja pasożyta zostaną przypadkowo przeniesione do ust. Po dostaniu się do organizmu larwy mogą wędrować po różnych narządach – zjawisko to określa się jako zespół larwy wędrującej. Pasożyty mogą uszkadzać między innymi wątrobę, płuca, a nawet gałkę oczną.&nbsp;<br>Z naszymi zwierzętami domowymi wiąże się również choroba o podobnie brzmiącej nazwie – toksoplazmoza. Nie wywołuje jej jednak glista, lecz pierwotniak Toxoplasma gondii. Objawy toksoplazmozy zależą między innymi od drogi zakażenia oraz stanu układu odpornościowego. Szczególnie niebezpieczne jest zakażenie w czasie ciąży, ponieważ pasożyt może zostać przeniesiony na płód i prowadzić do poważnych powikłań, a nawet poronienia.<br>Do zakażenia toksoplazmozą może dojść między innymi po spożyciu surowego lub niedogotowanego mięsa, zwłaszcza wieprzowiny i baraniny, zawierającego cysty Toxoplasma gondii. Ryzyko wiąże się również ze spożyciem nieumytych owoców i warzyw zanieczyszczonych kocimi odchodami oraz przypadkowym przeniesieniem pasożyta do ust po kontakcie z zanieczyszczoną ziemią, piaskiem lub żwirem z kociej kuwety.&nbsp;<br>Ryzyko zakażenia zarówno toksokarozą, jak i toksoplazmozą można ograniczyć, przestrzegając podstawowych zasad higieny. Po powrocie z parku lub placu zabaw, szczególnie przed posiłkiem, należy dokładnie umyć ręce, a w przypadku dzieci także twarz. Ważne jest również mycie rąk po kontakcie z ziemią i piaskiem, dokładne mycie owoców i warzyw przed spożyciem oraz odpowiednia obróbka termiczna mięsa. Warto także pamiętać o regularnym sprzątaniu po zwierzętach i ograniczaniu ich dostępu do piaskownic.</p><p><strong>Czy pasożyty są nam potrzebne?</strong><br>Pasożyty zwykle kojarzą nam się z czymś niepożądanym, czego należy unikać. Z perspektywy człowieka jest to zrozumiałe, gdyż niektóre z nich mogą wywoływać groźne choroby. Jednak nawet pasożyty mają ważne miejsce w przyrodzie. Pasożytnictwo jest naturalnym elementem funkcjonowania ekosystemów i odgrywa ważną rolę w utrzymywaniu ich równowagi.<br>Pasożyty wpływają na liczebność populacji, ograniczając nadmierny wzrost niektórych gatunków, a także mogą częściej eliminować osobniki słabsze. W ten sposób stają się częścią skomplikowanej sieci zależności, w której organizmy wzajemnie na siebie oddziałują. Usunięcie pasożytów z ekosystemu mogłoby zaburzyć te zależności i prowadzić do trudnych do przewidzenia zmian w całej biocenozie.<br>Dlatego choć w lesie warto chronić się przed pasożytami, nie należy zapominać, że są one także potrzebnym elementem świata przyrody. Parazytologia, czyli interdyscyplinarna dziedzina nauki zajmująca się pasożytami, pasożytnictwem oraz relacjami między pasożytem a żywicielem, pomaga nam lepiej zrozumieć te zależności.</p><p><strong>Gorący temat: zmiany klimatu</strong><br>Naukowcy alarmują – zmiany klimatu mogą sprzyjać rozprzestrzenianiu się pasożytów. Wzrost średniej temperatury o 1,1°C w ciągu ostatnich 150 lat oraz łagodne, bezśnieżne zimy pozwalają wielu organizmom przetrwać okres, który wcześniej był dla nich zabójczy. Wyższa temperatura może przyspieszać cykle rozwojowe kleszczy i komarów, a także zwiększać przetrwanie niektórych pasożytów w środowisku. W efekcie ich aktywność i zasięg występowania mogą się zwiększać, co wymaga od nas większej ostrożności podczas wypraw w teren.&nbsp;<br>Współczesna nauka, w tym ekoepidemiologia, wykorzystuje modele matematyczne do przewidywania, jak zmiany klimatu mogą wpływać na dalsze rozprzestrzenianie się chorób pasożytniczych.</p><p><strong>Jak się chronić? Złote zasady bezpieczeństwa</strong><br>Kontakt z pasożytami jest częścią obcowania z naturą, ale przestrzeganie kilku prostych zasad pozwala znacznie ograniczyć ryzyko zakażenia. Po spacerze w lesie, parku czy pracy w ogrodzie warto dokładnie umyć ręce wodą z mydłem, a owoce leśne, warzywa i inne produkty spożywane na surowo – dokładnie umyć. W przypadku dzieci ważne jest również dbanie o czystość piaskownic i ograniczanie dostępu do nich zwierzętom.&nbsp;<br>Przed wyjściem w teren warto zadbać o odpowiedni ubiór – długie spodnie, zakryte obuwie i repelenty pomagają chronić przed kleszczami i innymi wektorami. Nie należy też zapominać o regularnej profilaktyce przeciwpasożytniczej u zwierząt domowych. Równie ważna jest edukacja i świadomość zagrożeń, także tych występujących w miejskich parkach i na terenach zielonych.<br>Nie oznacza to jednak, że powinniśmy unikać natury. Kontakt z przyrodą jest ważny dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Świadomość obecności pasożytów nie powinna budzić lęku, lecz uczyć rozsądku, szacunku do przyrody i przestrzegania prostych zasad higieny – to właśnie one są naszą najlepszą ochroną.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2649/391;" src="https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/wysiwig/wstawka%202_net_zadbajmy_eko_gorazdze_2024.jpg" alt="" width="2649" height="391"></figure> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ceramika, stolarka, joga, sensoryka i nowości! Centrum Aktywności Lokalnej ogłasza ofertę zajęć na nowy rok]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5647,ceramika-stolarka-joga-sensoryka-i-nowosci-centrum-aktywnosci-lokalnej-oglasza-oferte-zajec-na-nowy-rok</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5647,ceramika-stolarka-joga-sensoryka-i-nowosci-centrum-aktywnosci-lokalnej-oglasza-oferte-zajec-na-nowy-rok</guid>
            <pubDate>Tue, 01 Sep 2026 11:50:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-ceramika-stolarka-joga-sensoryka-i-nowosci-centrum-aktywnosci-lokalnej-oglasza-oferte-zajec-na-n-1788256578.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Centrum Aktywności Lokalnej przedstawiło nową ofertę warsztatów i kół zainteresowań na sezon jesienny. Po pierwszym roku działania CAL dokładnie wie, czego oczekują mieszkańcy — dlatego wracają najpopularniejsze zajęcia, takie jak ceramika, stolarka, wokal, joga, sensoryka i plastyka. Wśród nowości znalazły się warsztaty plecionkarskie, nauka gry na gitarze oraz klub gier planszowych i karcianych. Jak podkreśla dyrektor Anita Jonczyk, o jakości zajęć decydują nie tylko tematy, ale przede wszystkim instruktorzy — pasjonaci, którzy potrafią przekazać wiedzę i stworzyć atmosferę dobrej zabawy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Centrum Aktywności Lokalnej przygotowało już nową ofertę zajęć skierowaną zarówno do dzieci jak i dorosłych. Od września ruszają warsztaty i koła zainteresowań.</p><p>Pierwszy rok funkcjonowania Centrum pozwolił zbudować ofertę, która realnie odpowiada na potrzeby i zainteresowania mieszkańców gminy. Wśród propozycji znalazły się zajęcia, które cieszyły się dużym zainteresowaniem w roku ubiegłym, takie jak: ceramika, zajęcia stolarskie, wokalne, sensoryka, joga czy zajęcia plastyczne.&nbsp;</p><p>Wśród nowości znalazły się zajęcia plecionkarskie, a także nauka gry na gitarze. Mieszkańcy gminy będą mogli również dołączyć do klubu gier planszowych i karcianych.</p><p>Jak podkreśla Anita Jonczyk, dyrektor CAL różnorodność zajęć jest jednym z najważniejszych elementów oferty Amatorskiego Ruchu Artystycznego. Niemniej istotne są jednak osoby, które te zajęcia prowadzą. CAL współpracuje z instruktorami i pasjonatami, którzy nie tylko posiadają wiedzę i doświadczenie w swoich dziedzinach, ale również potrafią dzielić się swoją pasją z innymi. Dzięki temu zajęcia mają być połączeniem nauki, rozwijania umiejętności i dobrej zabawy – wyjaśnia dyrektor.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 27 sierpnia - </strong><a href="https://eprasa.pl/34,40bde6d6ad"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jugendpunkt wraca na Opolszczyznę! Niemieckie Kluby Młodzieżowe zapraszają młodych w wieku 12–16 lat]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5646,jugendpunkt-wraca-na-opolszczyzne-niemieckie-kluby-mlodziezowe-zapraszaja-mlodych-w-wieku-12-16-lat</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5646,jugendpunkt-wraca-na-opolszczyzne-niemieckie-kluby-mlodziezowe-zapraszaja-mlodych-w-wieku-12-16-lat</guid>
            <pubDate>Tue, 01 Sep 2026 11:41:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-jugendpunkt-wraca-na-opolszczyzne-niemieckie-kluby-mlodziezowe-zapraszaja-mlodych-w-wieku-12-16-lat-1788256028.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Na Opolszczyźnie ruszyła 6. edycja projektu „Jugendpunkt – Niemieckie Kluby Młodzieżowe”, organizowanego przez BJDM. To przestrzeń dla młodych w wieku 12–16 lat, którzy chcą działać lokalnie, poznawać rówieśników i rozwijać własne pomysły. W klubach młodzież współtworzy program, organizuje wydarzenia i naturalnie używa języka niemieckiego — bez szkolnej presji, za to w atmosferze zabawy i kreatywności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na Opolszczyźnie ruszyła 6. edycja projektu „Jugendpunkt – Niemieckie Kluby Młodzieżowe”. To propozycja dla młodzieży w wieku 12–16 lat, która chce aktywnie spędzać czas, poznawać rówieśników i rozwijać własne pomysły.</p><p>Projekt realizowany jest przez Związek Młodzieży Mniejszości Niemieckiej w RP (BJDM). Jugendpunkt to przede wszystkim przestrzeń spotkań, w której młodzi ludzie nie tylko uczestniczą w zajęciach, ale również sami współtworzą program. Pod opieką lokalnych animatorów mogą organizować wydarzenia i inicjatywy odpowiadające ich zainteresowaniom.</p><p>W klubach nie brakuje pomysłów na wspólne spędzanie czasu. Mogą to być wieczory z grami planszowymi, warsztaty kulinarne i artystyczne, wyjazdy czy akcje społeczne. Najważniejsze jest zaangażowanie uczestników i możliwość realizowania własnych pomysłów.</p><p>Jednym z istotnych elementów projektu jest także język niemiecki. Organizatorzy stawiają na jego naturalne używanie podczas spotkań, zabaw i wspólnych działań. Dzięki temu młodzież może oswajać się z językiem bez szkolnej atmosfery, podręczników i ocen.</p><p>Projekt ma również zachęcać młodych mieszkańców regionu do większego zaangażowania w życie lokalnych społeczności oraz struktury mniejszości niemieckiej. Jugendpunkt ma być miejscem, gdzie można nie tylko spotkać znajomych, ale także nauczyć się współpracy, odpowiedzialności i organizowania własnych inicjatyw.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 27 sierpnia - </strong><a href="https://eprasa.pl/34,40bde6d6ad"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[[ZDJĘCIA] Gwardia Opole pokazała skład na nowy sezon. Tak wygląda drużyna na Lotto Superligę na sezon 2026/2027]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5645,zdjecia-gwardia-opole-pokazala-sklad-na-nowy-sezon-tak-wyglada-druzyna-na-lotto-superlige-na-sezon-2026-2027</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5645,zdjecia-gwardia-opole-pokazala-sklad-na-nowy-sezon-tak-wyglada-druzyna-na-lotto-superlige-na-sezon-2026-2027</guid>
            <pubDate>Mon, 31 Aug 2026 19:46:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-gwardia-opole-pokazala-sklad-na-nowy-sezon-tak-wyglada-druzyna-na-lotto-superlige-na-sezon-2026-202-1788198919.png" type="image/png" medium="image" /><description>Kibice Gwardii Opole już wiedzą, kto w sezonie 2026/2027 będzie walczył o ligowe punkty. W poniedziałek, 31 sierpnia, w Stegu Arenie Opole zaprezentowano pierwszą drużynę Corotop Gwardii Opole oraz młodych zawodników Akademii GTV BUS Gwardii Opole. Były nowe stroje, sportowe emocje i pierwsze spojrzenie na zespół, który wkrótce rozpocznie rywalizację w Lotto Superlidze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nowe stroje, znajome i nowe twarze oraz duże oczekiwania przed startem sezonu. W poniedziałek, 31 sierpnia, w Stegu Arenie Opole oficjalnie zaprezentowano pierwszą drużynę Corotop Gwardii Opole oraz zawodników młodzieżowych Akademii GTV BUS Gwardii Opole. Opolscy kibice poznali skład zespołu, który już wkrótce rozpocznie walkę w Lotto Superlidze.</p><p>Stegu Arena w poniedziałkowe popołudnie należała do opolskich szczypiornistów. Na prezentację przed sezonem 2026/2027 przyszli sympatycy, którzy chcieli zobaczyć drużynę przed rozpoczęciem kolejnych ligowych zmagań.</p><p>Oficjalna prezentacja zespołu stała się już tradycją Gwardii Opole. To także moment, w którym po raz pierwszy można zobaczyć drużynę w nowych strojach i poczuć atmosferę sezonu, który dopiero się zaczyna.</p><p><strong>Gwardia Opole znów wśród najlepszych</strong></p><p>Przed zespołem Corotop Gwardii Opole kolejny sezon w Lotto Superlidze, czyli najwyższej klasie rozgrywkowej piłki ręcznej mężczyzn w Polsce.</p><p>Opolanie będą chcieli dobrze rozpocząć rozgrywki i dostarczyć swoim kibicom kolejnych emocji. W Stegu Arenie nie zabraknie więc spotkań, w których każdy punkt może mieć znaczenie.</p><p>Podczas poniedziałkowej prezentacji kibice mogli zobaczyć nie tylko pierwszą drużynę, ale również młodych zawodników Akademii GTV BUS Gwardii Opole. To właśnie oni mają w przyszłości stanowić zaplecze seniorskiego zespołu.</p><p><strong>Bartosz Jurecki o nowym sezonie</strong></p><p>Jednym z najważniejszych głosów podczas prezentacji był trener Gwardii Opole Bartosz Jurecki. Szkoleniowiec mówił o przygotowaniach zespołu i oczekiwaniach przed rozpoczynającymi się rozgrywkami.</p><p>Dla zawodników rozpoczyna się teraz najważniejsza część pracy – mecze o punkty i konfrontacje z najlepszymi drużynami w kraju.</p><p>Kibice mogli również zobaczyć stroje, w których Gwardia będzie występować w sezonie 2026/2027. Prezentacja była więc nie tylko przedstawieniem nazwisk, ale symbolicznym rozpoczęciem nowego rozdziału.</p><p><strong>Kibice czekają na pierwszy gwizdek</strong></p><p>Dla opolskich fanów piłki ręcznej poniedziałkowe spotkanie było okazją do zobaczenia zawodników jeszcze przed rozpoczęciem ligowej rywalizacji. Teraz pozostaje już czekać na pierwszy gwizdek, który już w sobotę 5 września, a także odpowiedź na najważniejsze pytanie: na co stać Gwardię Opole w nowym sezonie Lotto Superligi?</p><p>Jedno jest pewne – emocji w Stegu Arenie nie powinno zabraknąć.</p><p>Tygodnik Ziemi Opolskiej jest partnerem medialnym Corotop Gwardii Opole.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Gmina Chrząstowice podpisała kolejną umowę! Rusza drugi etap budowy kanalizacji w Dańcu za 3,75 mln zł]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5638,gmina-chrzastowice-podpisala-kolejna-umowe-rusza-drugi-etap-budowy-kanalizacji-w-dancu-za-3-75-mln-zl</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5638,gmina-chrzastowice-podpisala-kolejna-umowe-rusza-drugi-etap-budowy-kanalizacji-w-dancu-za-3-75-mln-zl</guid>
            <pubDate>Mon, 31 Aug 2026 06:43:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-gmina-chrzastowice-podpisala-kolejna-umowe-rusza-drugi-etap-budowy-kanalizacji-w-dancu-za-3-75-mln-1787914024.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Samorząd gminy Chrząstowice konsekwentnie rozwija sieć kanalizacyjną w Dańcu. 12 sierpnia podpisano umowę na realizację drugiego etapu inwestycji, obejmującego budowę kanalizacji sanitarnej na kolejnych ulicach miejscowości. Zadanie o wartości 3 751 500 zł jest współfinansowane z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021–2027, a wykonawca ma 13 miesięcy na zakończenie prac. To kontynuacja działań rozpoczętych 4 sierpnia, kiedy podpisano umowę na pierwszy etap inwestycji wart 4,36 mln zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Samorząd gminy Chrząstowice konsekwentnie realizuje rozbudowę sieci kanalizacyjnej w Dańcu. 12 sierpnia podpisano umowę na realizację drugiej części zadania pn. „Budowa kanalizacji sanitarnej w miejscowości Daniec – etap II”. Inwestycja jest współfinansowana z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021–2027.</p><p>Zakres drugiego etapu obejmuje budowę kanalizacji sanitarnej wzdłuż ulic: Ozimskiej (na odcinku od nr 19 do nr 73), Dzierżonia, Ślepej, Jeziorowej, Nowej, Dolnej, Bocznej, Krośnickiej, Szerokiej, Małej oraz Krótkiej. Wartość podpisanej umowy wynosi 3 751 500,00 złotych brutto, a wykonawca zobowiązał się do zakończenia robót w ciągu 13 miesięcy od dnia podpisania umowy.</p><p>Przypomnijmy, że 4 sierpnia gmina podpisała umowę z firmą Plada Sp. z o.o. na realizację pierwszej części zadania, obejmującą budowę kanalizacji wzdłuż ulic Ozimskiej (od nr 17 do nr 4), Utrackiej, Dąbrowickiej, Polnej, Rynkowej, Wąskiej, Dębskiej, Szkolnej oraz Sadowej. Wartość tej umowy to 4 361 946,54 złotych brutto, a termin realizacji wynosi 8 miesięcy.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 27 sierpnia - </strong><a href="https://eprasa.pl/34,40bde6d6ad"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Plac edukacyjno‑ruchowy już czeka na uczniów! Zespół Szkół w Niemodlinie otwiera przestrzeń do zabawy i aktywności]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5637,plac-edukacyjno-ruchowy-juz-czeka-na-uczniow-zespol-szkol-w-niemodlinie-otwiera-przestrzen-do-zabawy-i-aktywnosci</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5637,plac-edukacyjno-ruchowy-juz-czeka-na-uczniow-zespol-szkol-w-niemodlinie-otwiera-przestrzen-do-zabawy-i-aktywnosci</guid>
            <pubDate>Mon, 31 Aug 2026 06:38:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-plac-edukacyjno-ruchowy-juz-czeka-na-uczniow-zespol-szkol-w-niemodlinie-otwiera-przestrzen-do-zabaw-1787913784.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Już za kilka dni szkolne korytarze znów wypełnią się gwarem uczniów. W Zespole Szkół w Niemodlinie na dzieci będzie czekał nowy plac edukacyjno‑ruchowy, stworzony z myślą o najmłodszych, ale dostępny dla wszystkich uczniów. Inwestycja o wartości 260 tys. zł, w całości sfinansowana przez Powiat Opolski, ma zachęcać do ruchu, wspólnej zabawy i spędzania przerw z dala od ekranów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Już za kilka dni szkolne korytarze znów wypełnią się gwarem uczniów. Na dzieci wracające do Zespołu Szkół w Niemodlinie będzie czekała nowa atrakcja – plac edukacyjno-ruchowy, który ma zachęcać do aktywności, wspólnej zabawy i spędzania przerw z dala od ekranów.</p><p>Nowa przestrzeń powstała na terenie szkoły z myślą przede wszystkim o najmłodszych uczniach, szczególnie dzieciach z klas I–III. Z placu będą mogli korzystać jednak również starsi uczniowie, zarówno podczas przerw, jak i innych zajęć organizowanych na terenie szkoły.</p><p>– Plac powstał przede wszystkim z myślą o najmłodszych uczniach – dzieciach z klas I–III. Korzystać z niego będą mogli jednak również starsi uczniowie. Nowa przestrzeń ma zachęcać do ruchu, wspólnej zabawy i bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami – mówi Beata Oleksa, dyrektorka Zespołu Szkół w Niemodlinie.</p><p>Inwestycja kosztowała 260 tys. zł i została w całości sfinansowana z budżetu Powiatu Opolskiego. Wszystkie zamontowane na placu urządzenia posiadają wymagane atesty i dopuszczenia.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 27 sierpnia - </strong><a href="https://eprasa.pl/34,40bde6d6ad"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kolorowy korowód, zabytkowe traktory i charytatywna akcja! Dożynki w Chobiu znów przyciągnęły tłumy]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5636,kolorowy-korowod-zabytkowe-traktory-i-charytatywna-akcja-dozynki-w-chobiu-znow-przyciagnely-tlumy</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5636,kolorowy-korowod-zabytkowe-traktory-i-charytatywna-akcja-dozynki-w-chobiu-znow-przyciagnely-tlumy</guid>
            <pubDate>Mon, 31 Aug 2026 06:33:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-kolorowy-korowod-zabytkowe-traktory-i-charytatywna-akcja-dozynki-w-chobiu-znow-przyciagnely-tlumy-1787913492.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dożynki w Chobiu po raz kolejny połączyły tradycję z rodzinną zabawą. Barwny korowód przejechał ulicami Chobia i Grodźca, a efektownie przystrojone ciągniki, humorystyczne przebrania i dożynkowe dekoracje stworzyły wyjątkowy klimat święta plonów. Na festynowym placu czekał bogaty program artystyczny, konkursy, animacje dla dzieci oraz Zjazd Traktorów i Pojazdów Zabytkowych, który z roku na rok przyciąga coraz więcej uczestników — także z odległych części kraju.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dożynki w Chobiu po raz kolejny połączyły przywiązanie do lokalnych tradycji z rodzinną zabawą i wyjątkową atmosferą. Kolorowy korowód, zabytkowe ciągniki, występy artystyczne oraz liczne atrakcje sprawiły, że tegoroczne święto zgromadziło mieszkańców i gości, którzy wspólnie celebrowali zakończenie żniw.</p><p>Świętowanie rozpoczęło się od uroczystego korowodu, który przemierzył ulice Chobia i Grodźca. Przejazd efektownie przystrojonych ciągników przyciągał uwagę mieszkańców, a jadącym maszynom towarzyszyli uczestnicy w oryginalnych, często pełnych humoru przebraniach. Całość dopełniały dożynkowe dekoracje i witacze, które pojawiły się w całej miejscowości. Po zakończeniu przejazdu uczestnicy spotkali się na terenie festynu, gdzie czekał na nich bogaty program.</p><p>Jednym z najważniejszych momentów uroczystości było symboliczne przekazanie dożynkowego chleba. Była sołtys Chobia, Nikola Jośko, wręczyła bochenek burmistrzowi, który następnie podzielił go między uczestników wydarzenia. Nie zabrakło również konkursowych emocji. Wybrano laureatów rywalizacji na najładniej udekorowaną posesję, najlepiej przystrojony ciągnik oraz najbardziej pomysłowy i radosny korowód. Swoje puchary otrzymali także uczestnicy zlotu ciężarówek.</p><p>Program artystyczny zapewnił rozrywkę publiczności w każdym wieku. Na scenie wystąpili Kapsel Band, zespół folklorystyczny Grodziec, Zespół Pieśni Regionalnej z Dobrodzienia, wokalista Markus oraz Zespół Teatralno-Kabaretowy „Kaktusik” ze Spóroka. Najmłodsi mogli natomiast skorzystać z przygotowanych dla nich animacji.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 27 sierpnia - </strong><a href="https://eprasa.pl/34,40bde6d6ad"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[[ZDJĘCIA] Żelazna świętuje dożynki. Korowód przeszedł ulicami wsi, a mieszkańcy bawią się podczas biesiady]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5644,zdjecia-zelazna-swietuje-dozynki-korowod-przeszedl-ulicami-wsi-a-mieszkancy-bawia-sie-podczas-biesiady</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5644,zdjecia-zelazna-swietuje-dozynki-korowod-przeszedl-ulicami-wsi-a-mieszkancy-bawia-sie-podczas-biesiady</guid>
            <pubDate>Sun, 30 Aug 2026 17:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-zdjecia-zelazna-swietuje-dozynki-korowod-przeszedl-ulicami-wsi-a-mieszkancy-bawia-sie-podczas-bi-1788104356.png" type="image/png" medium="image" /><description>Korowód dożynkowy, msza, występy, konkursy, atrakcje dla dzieci i wspólna zabawa – tak wyglądają tegoroczne dożynki gminno-parafialne w Żelaznej w gminie Dąbrowa. W niedzielę, 30 sierpnia, mieszkańcy wspólnie świętowali zakończenie żniw i podziękowali za tegoroczne plony.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Żelazna w gminie Dąbrowa była w niedzielę, 30 sierpnia, gospodarzem gminno-parafialnego święta plonów. Dożynkowy dzień rozpoczęła msza, później ulicami miejscowości przeszedł korowód, a popołudnie wypełniły występy, konkursy i muzyka do tańca.</p><p>Dożynki to jeden z tych dni w kalendarzu, kiedy wieś pokazuje się z najlepszej strony. Nie tylko za sprawą wieńców i dekoracji. To także moment, w którym spotykają się rolnicy, mieszkańcy poszczególnych miejscowości i całe rodziny. W tym roku gospodarzem gminno-parafialnego święta plonów była Żelazna.</p><p>Uroczystości rozpoczęły się o godz. 11 od mszy świętej dożynkowej w kościele pw. św. Mikołaja w Żelaznej.&nbsp;</p><p>Najbardziej charakterystyczny punkt dożynkowego programu pojawił się po godz. 14. Ulicami Boczną i Opolską przeszedł korowód dożynkowy, a godzinę później rozpoczęła się oficjalna część święta plonów. Tradycyjnie wójt gminy Dąbrowa odebrała z rąk starostów dożynkowych chleb wypieczony z tegorocznej mąki, a następnie chlebem dzielono wszystkich gości dożynkowych.</p><p>Organizatorzy przygotowali także strefę gastronomiczną i kawiarenkę oraz atrakcje dla dzieci, w tym dmuchańce. Na miejscu działało również stoisko OPS w Dąbrowie.</p><p>Żelazna przez jeden dzień stała się więc miejscem, w którym tradycyjne święto plonów spotkało się z rodzinnym festynem i wieczorną zabawą.</p><p>Bo choć dożynki zaczynają się od podziękowania za plony, ich znaczenie jest szersze. To jeden z niewielu dni w roku, kiedy cała lokalna społeczność może spotkać się w jednym miejscu – od najmłodszych dzieci po tych, którzy pamiętają dożynki sprzed kilku dekad.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[🚨 Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu! Służby opanowały turawskie Jezioro Średnie]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5643,bezpieczenstwo-na-pierwszym-miejscu-sluzby-opanowaly-turawskie-jezioro-srednie</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5643,bezpieczenstwo-na-pierwszym-miejscu-sluzby-opanowaly-turawskie-jezioro-srednie</guid>
            <pubDate>Sun, 30 Aug 2026 12:54:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-bezpieczenstwo-na-pierwszym-miejscu-sluzby-opanowaly-turawskie-jezioro-srednie-1788087901.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W sobotę, 29 sierpnia, nad Jeziorem Średnim w Turawie odbyło się spotkanie poświęcone bezpieczeństwu. Była to okazja nie tylko do zdobycia cennej wiedzy, ale również do bliższego poznania pracy służb i wspólnego spędzenia czasu z rodziną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na miejscu mieszkańcy mogli z bliska zobaczyć sprzęt wykorzystywany przez służby, porozmawiać z funkcjonariuszami oraz wziąć udział w przygotowanych strefach edukacyjnych. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji oraz Komendy Miejskiej Policji w Opolu przypominali dzieciom i dorosłym najważniejsze zasady bezpiecznego zachowania – zarówno nad wodą, jak i w codziennych sytuacjach.</p><p>Nie zabrakło również praktycznych zadań, podczas których uczestnicy mogli sprawdzić swoją wiedzę i umiejętności. Edukacja połączona z bezpośrednim kontaktem ze służbami spotkała się z zainteresowaniem mieszkańców.</p><p>W działaniach promujących bezpieczeństwo uczestniczyli także przedstawiciele Inspekcji Transportu Drogowego, Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego, WORD Opole oraz Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.</p><p>W wydarzeniu wzięli udział również wójt gminy Turawa Dominik Pikos oraz marszałek województwa opolskiego Szymon Ogłaza.</p><p>Spotkanie nad Jeziorem Średnim pokazało, że o bezpieczeństwie można mówić w sposób ciekawy i angażujący, łącząc edukację z rodzinną atmosferą i praktycznymi doświadczeniami.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Muzyczne pożegnanie wakacji w Ozimku. Brass Rider zagrał wielkie przeboje srebrnego ekranu]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5641,muzyczne-pozegnanie-wakacji-w-ozimku-brass-rider-zagral-wielkie-przeboje-srebrnego-ekranu</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5641,muzyczne-pozegnanie-wakacji-w-ozimku-brass-rider-zagral-wielkie-przeboje-srebrnego-ekranu</guid>
            <pubDate>Sun, 30 Aug 2026 12:07:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-muzyczne-pozegnanie-wakacji-w-ozimku-brass-rider-zagral-wielkie-przeboje-srebrnego-ekranu-1788085152.png" type="image/png" medium="image" /><description>Skwerek obok domu kultury w Ozimku wypełnił się muzyką, która przeniosła mieszkańców w świat kultowych polskich seriali i filmów. Na zakończenie wakacji wystąpił kwartet blaszany Brass Rider, prezentując znane melodie w nowych, znakomitych aranżacjach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podczas koncertu publiczność mogła usłyszeć popularne wiązanki utworów pochodzących m.in. z takich seriali jak <strong>„Janosik”, „Alternatywy 4” czy „Kariera Nikodema Dyzmy”</strong>. Nie zabrakło również muzycznych motywów filmowych, w tym z produkcji <strong>„Mąż swojej żony” oraz „Vabank”</strong>.</p><p>Letnie popołudnie sprzyjało muzycznej uczcie. Mieszkańcy chętnie zajmowali miejsca w cieniu drzew, by w kameralnej atmosferze posłuchać znanych i lubianych melodii. Koncert zgromadził publiczność w różnym wieku – od rodzin z najmłodszymi pociechami po seniorów.</p><p><strong>Brass Rider – blacha w najlepszym wydaniu</strong></p><p><strong>Brass Rider</strong> to jeden z najbardziej utalentowanych i rozpoznawalnych kwartetów blaszanych na współczesnej scenie muzycznej. Członkowie zespołu są instrumentalistami <strong>Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie</strong>, a swoją działalnością pokazują, że muzyka kameralna może być zarówno wyjątkowa artystycznie, jak i dostępna dla szerokiej publiczności.</p><p>Ideą zespołu jest promocja instrumentów dętych blaszanych oraz popularyzacja muzyki kameralnej. Podczas koncertu w Ozimku muzycy udowodnili, że dobrze znane melodie w wykonaniu kwartetu mogą nabrać zupełnie nowego charakteru.</p><p>Spotkanie z Brass Rider było więc nie tylko koncertem, ale także okazją do odkrywania muzyki kameralnej w nieco innej odsłonie. <strong>Wspólne słuchanie przebojów srebrnego ekranu stało się wyjątkowym muzycznym pożegnaniem wakacji w Ozimku.</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Niemodlin świętuje!]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5640,niemodlin-swietuje</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5640,niemodlin-swietuje</guid>
            <pubDate>Sun, 30 Aug 2026 11:34:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-niemodlin-swietuje-1788083239.png" type="image/png" medium="image" /><description>W sobotę, 29 sierpnia, rozpoczęły się tegoroczne Dni Niemodlina. Pierwszy dzień imprezy przyniósł mieszkańcom i gościom muzyczne emocje, występy lokalnych artystów oraz koncert gwiazdy wieczoru. To jednak jeszcze nie koniec – dziś, w niedzielę 30 sierpnia, czeka nas drugi dzień święta miasta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Sobotnie świętowanie rozpoczęło się o godz. 17 oficjalnym otwarciem Dni Niemodlina. Na scenie jako pierwsi zaprezentowali się tancerze z zespołu <strong>Rytmix</strong>, a następnie publiczność mogła posłuchać zespołu <strong>Piąty Bieg</strong> oraz <strong>Tomka Zdyba</strong>.</p><p>Najważniejszym muzycznym punktem sobotniego wieczoru był koncert <strong>Carli Fernandes</strong>. Artystka porwała publiczność do wspólnej zabawy, a po jej występie uczestnicy imprezy bawili się przy muzyce zespołu <strong>Sport Brothers</strong>.</p><p>Na tym jednak tegoroczne Dni Niemodlina się nie kończą. <strong>Drugi dzień imprezy już dziś!</strong> Niedzielny program rozpocznie się o godz. 15 występem zespołu lokalnego seniorów z Niemodlina. Następnie na scenie pojawi się <strong>Senioritas – zespół taneczny UTW</strong>, a o godz. 16 zaprezentują się wokaliści Ośrodka Kultury w Niemodlinie.</p><p>O godz. <strong>17.00</strong> rozpocznie się koncert <strong>Lanberry</strong>, jednej z najbardziej oczekiwanych gwiazd tegorocznego wydarzenia. Półtorej godziny później, o <strong>18.30</strong>, na scenie wystąpi <strong>Mezo</strong>. Niedzielny wieczór zakończy o godz. <strong>20.00 DJ MYSZKOVSKI – Leon Myszkowski DJ Set</strong>.</p><p>Organizatorzy przygotowali również dodatkowe atrakcje – <strong>lunapark, urządzenia zabawowe oraz catering</strong>, dzięki czemu na Dniach Niemodlina każdy powinien znaleźć coś dla siebie.</p><p>Tegoroczne święto miasta organizują <strong>Ośrodek Kultury im. Agnieszki Osieckiej w Niemodlinie oraz Gmina Niemodlin</strong>. <strong>Patronat medialny nad wydarzeniem sprawuje „Tygodnik Ziemi Opolskiej”.</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad 50 gatunków dzikich pszczół żyje w kopalni: jest tu dla nich pół hektara „stołówki”]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5639,ponad-50-gatunkow-dzikich-pszczol-zyje-w-kopalni-jest-tu-dla-nich-pol-hektara-stolowki</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5639,ponad-50-gatunkow-dzikich-pszczol-zyje-w-kopalni-jest-tu-dla-nich-pol-hektara-stolowki</guid>
            <pubDate>Fri, 28 Aug 2026 13:42:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-ponad-50-gatunkow-dzikich-pszczol-zyje-w-kopalni-jest-tu-dla-nich-pol-hektara-stolowki-1787917332.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Kopalnia Wapienia Górażdże kojarzy się z ciężkim sprzętem i przemysłowym krajobrazem. Tymczasem właśnie tutaj powstała jedna z najciekawszych inicjatyw proekologicznych w regionie. Na pokopalnianych terenach żyje już ponad 50 gatunków dzikich pszczół, które korzystają z półhektarowej bazy roślin kwitnących oraz specjalnych glinianych „hoteli”. Projekt „Kopalnia Dzikich Pszczół”, realizowany przez Heidelberg Materials Polska i Stowarzyszenie Natura i Człowiek, pokazuje, że nawet przemysłowe miejsca mogą stać się przestrzenią przyjazną naturze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na pierwszy rzut oka trudno o bardziej przemysłowe miejsce. Kopalnia wapienia, ciężki sprzęt i surowiec wykorzystywany do produkcji cementu. A jednak właśnie tutaj znaleziono miejsce dla ponad 50 gatunków dzikich pszczół. Mają kwitnące rośliny, gliniane „hotele” i – jak się okazuje – całkiem dobre warunki do życia.<br>Kopalnia Wapienia Górażdże kojarzy się przede wszystkim z wydobyciem surowca. Tymczasem jej pokopalniane tereny stały się także miejscem prowadzenia działań na rzecz ochrony owadów zapylających. Projekt „Kopalnia Dzikich Pszczół” jest realizowany przez Heidelberg Materials Polska wspólnie ze Stowarzyszeniem Natura i Człowiek.<br>I nie chodzi tutaj o jedną czy dwie pszczoły, które przypadkiem pojawiły się wśród przemysłowego krajobrazu. Na terenie kopalni zidentyfikowano już ponad 50 gatunków dzikich pszczół.</p><p><strong>Pół hektara dla zapylaczy</strong><br>Jednym z najważniejszych elementów projektu jest zapewnienie owadom odpowiedniej bazy pokarmowej. Na około 0,5 hektara stanowisk pokopalnianych wysiano i posadzono rodzime rośliny kwitnące. Wśród nich znalazły się m.in. koniczyna czerwona i biała, komonica, wyka, przelot oraz traganek. Pojawiły się również szałwie, mikołajki, chabry i lnice. To nie jest przypadkowa łąka. Rośliny zostały dobrane tak, aby zapewniać zapylaczom pokarm przez możliwie długi okres sezonu.<br>A skoro jest jedzenie, potrzebne jest jeszcze miejsce do zamieszkania.</p><p><strong>Pszczeli hotel z gliny, betonu i drewna</strong><br>Właśnie dlatego na terenie kopalni powstały specjalne „hotele dla pszczół”. Ich konstrukcja może zaskakiwać.<br>Zamiast gotowych, sklepowych domków wykorzystano przede wszystkim lokalne materiały. Hotele mają formę glinianych prostopadłościanów z betonowym rdzeniem i drewnianymi elementami. Zostały wykonane ręcznie przez pracowników firmy Górażdże oraz członków Stowarzyszenia Natura i Człowiek. Mają zapewnić dzikim pszczołom miejsca odpowiednie do gniazdowania.<br>Projekt nie jest nowy. Badania nad populacją dzikich pszczół i innych owadów zapylających na terenie kopalni prowadzone są od kilku lat. Już w 2021 roku informowano o zidentyfikowaniu ponad 50 gatunków dzikich pszczół oraz o działaniach związanych z tworzeniem dla nich odpowiednich siedlisk.<br>Dziś projekt jest kontynuowany, a jego założenie pozostaje proste: im więcej odpowiednich stanowisk, pokarmu i miejsc do gniazdowania, tym lepsze warunki dla zapylaczy.</p><p><strong>Kopalnia, która ma drugie życie</strong><br>W tym projekcie interesujące jest przede wszystkim połączenie dwóch światów, które zwykle postrzegamy jako przeciwieństwa. Z jednej strony mamy przemysł i wydobycie wapienia. Z drugiej – kwitnące rośliny, owady i działania związane z ochroną przyrody.<br>Kopalnia Wapienia Górażdże od lat jest wskazywana jako miejsce o wysokich walorach przyrodniczych, a jej tereny były wykorzystywane także przy projektach związanych z ochroną fauny i flory. Dzikie pszczoły pełnią przy tym bardzo konkretną rolę. Zapylają rośliny nie tylko na terenie kopalni, ale również w jej otoczeniu.<br>Kopalnia nie jest więc dla nich wyłącznie przemysłowym krajobrazem. Stała się także miejscem, w którym mogą znaleźć jedzenie i schronienie.<br>A to właśnie takie pozornie niewielkie elementy – kwitnące stanowiska, odpowiednie rośliny czy miejsca do gniazdowania – mogą mieć znaczenie dla zachowania populacji zapylaczy. Bo kiedy mówi się o ochronie pszczół, najczęściej myślimy o ulu i pszczole miodnej. Tymczasem dzikich pszczół jest w Polsce znacznie więcej – a wiele z nich prowadzi samotny tryb życia i potrzebuje zupełnie innych warunków niż pszczoły hodowane przez człowieka.<br>I właśnie dlatego wśród przemysłowego krajobrazu kopalni można dziś usłyszeć coś, czego z wydobyciem wapienia zwykle nie kojarzymy – brzęczenie dzikich pszczół.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2649/391;" src="https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/wysiwig/wstawka%202_net_zadbajmy_eko_gorazdze_2024.jpg" alt="" width="2649" height="391"></figure> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
