<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - Tygodnik Ziemi Opolskiej ]]></title>
        <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Tygodnik Ziemi Opolskiej]]></copyright>
        <lastBuildDate>Tue, 20 Oct 2026 10:07:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Nowa ulica w Kosorowicach. Radni zdecydowali o nazwie Słoneczna]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5843,nowa-ulica-w-kosorowicach-radni-zdecydowali-o-nazwie-sloneczna</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5843,nowa-ulica-w-kosorowicach-radni-zdecydowali-o-nazwie-sloneczna</guid>
            <pubDate>Tue, 20 Oct 2026 10:07:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-nowa-ulica-w-kosorowicach-radni-zdecydowali-o-nazwie-sloneczna-1792483820.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rada Gminy Tarnów Opolski zdecydowała o nadaniu nowej drodze w Kosorowicach nazwy ulica Słoneczna. Trasa położona między ulicami Opolską i Zapłotną otrzyma nazwę, która pozwoli uporządkować numerację nieruchomości przeznaczonych pod przyszłą zabudowę. Propozycja pochodzi od Rady Sołeckiej Kosorowic.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Tarnów Opolski radni podjęli decyzję o nadaniu nazwy nowej drodze w Kosorowicach. Ulica będzie nosić nazwę Słoneczna. Zmiana ma związek z potrzebą uporządkowania numeracji nieruchomości w tej części miejscowości.<br>Jak wyjaśniono w uzasadnieniu projektu uchwały, nadanie nazwy ulicy jest konieczne, by zapewnić prawidłową numerację porządkową nieruchomości położonych w jej sąsiedztwie, które są przeznaczone pod zabudowę.<br>Proponowana nazwa nie jest przypadkowa. Ulica Słoneczna odpowiada propozycji Rady Sołeckiej wsi Kosorowice i wpisuje się w nazewnictwo ulic funkcjonujące w tej okolicy.<br>Nowa droga znajduje się pomiędzy ulicami Opolską i Zapłotną. Nadanie jej nazwy pozwoli uporządkować oznaczenia adresowe, co ma znaczenie zarówno dla przyszłych mieszkańców, jak i dla sprawnego funkcjonowania służb oraz dostarczania korespondencji.<br>Decyzja radnych to kolejny krok w porządkowaniu przestrzeni adresowej Kosorowic, związany z przygotowaniem terenów pod przyszłą zabudowę.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Różowa Piątka w Pustkowie. Biegli i maszerowali, by promować profilaktykę raka piersi]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5842,rozowa-piatka-w-pustkowie-biegli-i-maszerowali-by-promowac-profilaktyke-raka-piersi</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5842,rozowa-piatka-w-pustkowie-biegli-i-maszerowali-by-promowac-profilaktyke-raka-piersi</guid>
            <pubDate>Tue, 20 Oct 2026 10:02:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-rozowa-piatka-w-pustkowie-biegli-i-maszerowali-by-promowac-profilaktyke-raka-piersi-1792483586.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Bieg na pięć kilometrów, marsz nordic walking, różowe akcenty i działania na rzecz profilaktyki zdrowotnej – tak wyglądała Różowa Piątka w Pustkowie w gminie Ozimek. Wydarzenie zorganizowane przez miejscową OSP i Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Pustków połączyło mieszkańców wokół świadomości raka piersi, badań profilaktycznych i pomocy osobom potrzebującym. Podczas spotkania prowadzono również zbiórkę na leczenie Nikodema z Chobia, chorującego na ostrą białaczkę limfoblastyczną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Pustkowie odbyła się „Różowa Piątka w Pustkowie – Bieg i Marsz po Zdrowie”. Było to wydarzenie, które połączyło lokalną społeczność wokół wspólnej inicjatywy. Była to okazja do aktywnego spędzenia czasu, integracji mieszkańców oraz zwrócenia uwagi na ważne kwestie społeczne i zdrowotne. Nie zabrakło zaangażowania uczestników, dodatkowych atrakcji i działań na rzecz potrzebujących.<br><strong>Kilometry, które mają znaczenie</strong><br>Do wyboru był pięciokilometrowy bieg lub marsz nordic walking. Różowe koszulki, dodatki i baloniki podkreślały solidarność z kobietami zmagającymi się z chorobami nowotworowymi. Wydarzenie wpisywało się w obchody Różowego Października, czyli miesiąca świadomości raka piersi. Wśród gości znaleźli się burmistrz Ozimka Mirosław Wieszołek oraz wicestarosta opolska Leonarda Płoszaj, która również pokonała trasę marszu nordic walking.<br>Jak podkreśla prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Pustkowie Katarzyna Szczemirska, inicjatywa skierowana jest do kobiet w każdym wieku i ma przypominać o tym, jak ważna jest troska o własne zdrowie. Pięciokilometrowy bieg i marsz to nie tylko forma aktywności fizycznej, ale przede wszystkim okazja do promowania profilaktyki, budowania świadomości zdrowotnej i wzajemnego wsparcia.<br>Na uczestników czekały także dodatkowe atrakcje. Swoje umiejętności zaprezentowali przedstawiciele Street Workout Ozimek, a o ciepły posiłek zadbało Koło Gospodyń Wiejskich „Mamy i My” z Grodźca. Wspólna aktywność i przyjazna atmosfera sprawiły, że wydarzenie zgromadziło nie tylko zawodniczki, lecz także rodziny, przyjaciół i kibiców.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[System kaucyjny w Polsce rośnie w siłę. Zebrano już 3,2 mld butelek i puszek]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5841,system-kaucyjny-w-polsce-rosnie-w-sile-zebrano-juz-3-2-mld-butelek-i-puszek</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5841,system-kaucyjny-w-polsce-rosnie-w-sile-zebrano-juz-3-2-mld-butelek-i-puszek</guid>
            <pubDate>Tue, 20 Oct 2026 09:52:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-system-kaucyjny-w-polsce-rosnie-w-sile-zebrano-juz-3-2-mld-butelek-i-puszek-1792483224.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polski system kaucyjny rozwija się, a liczba punktów zbiórki i automatów do zwrotu opakowań rośnie. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska do końca lipca zebrano 3,2 mld butelek i puszek ze znakiem kaucji. Resort zapowiada kolejne zmiany, w tym ustawowe wydłużenie terminu ważności bonów kaucyjnych oraz analizę możliwości objęcia systemem jednorazowych opakowań szklanych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dynamicznie rosnąca sieć punktów zwrotu - w sklepach, na osiedlach i w miejscach niezwiązanych z handlem - sprawia, że oddawanie opakowań staje się coraz łatwiejsze. W efekcie system kaucyjny wyraźnie poprawia czystość przestrzeni publicznej, czego dowodem jest 3,2 mld zebranych butelek i puszek.&nbsp;<br>Skuteczność programu potwierdziły także letnie wydarzenia plenerowe, gdzie odnotowano setki tysięcy zwrotów. Aby nadążyć za szybkim rozwojem systemu i odpowiadać na potrzeby użytkowników, Ministerstw Klimatu i Środowiska planuje kolejne usprawnienia, w tym ustawowe określenie terminu ważności bonów kaucyjnych.<br><strong>Popularność automatów kaucyjnych&nbsp;</strong><br>W ponad 60 tys. punktów zebrano już łącznie 3,2 mld opakowań. Większość butelek i puszek zwrócono za pośrednictwem automatów kaucyjnych, to aż 88% zwrotów dokonanych za pomocą automatów. Aktualnie są one dostępne w 17,5 tys. lokalizacji. &nbsp;To duży wzrost w porównaniu z czerwcem 2026 r. kiedy automaty kaucyjne były dostępne w 14 tys. punktów. &nbsp;<br>- System kaucyjny rośnie w siłę - mówiła wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska podczas konferencji prasowej na temat systemu kaucyjnego. – Do końca lipca zebraliśmy już 3,2 miliarda opakowań ze znakiem kaucji. Na koniec czerwca było to 2,3 miliarda, więc tylko w lipcu przybyło kolejnych 900 milionów – to rekord. Z dumą mogę też powiedzieć, że w Polsce działa już ponad 60 tysięcy punktów zbiórki, a liczba automatów wyraźnie rośnie. Obecnie mamy ich 17,5 tysiąca w całym kraju. Klienci po prostu doceniają wygodę automatycznej zbiórki.<br>System kaucyjny coraz śmielej wychodzi poza tradycyjne sklepy, dzięki czemu staje się bliższy mieszkańcom i obecny tam, gdzie toczy się codzienne życie. Poza jednostkami handlowymi działa już blisko 600 punktów zbierania opakowań. To ogromny postęp względem 230 miejsc notowanych w czerwcu. W samej warszawskiej przestrzeni miejskiej i na osiedlach funkcjonuje 61 automatów, a ta sieć będzie szybko rosnąć. W planach jest montaż ponad 400 urządzeń w stolicy. Natomiast w perspektywie najbliższych 3–4 lat liczba automatów w całym kraju ma sięgnąć ok. 4 tysięcy.<br>- To, że system kaucyjny działa, nie oznacza, że funkcjonuje on bezbłędnie - przyznaje wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska. – Przy tak dużej reformie logistycznej ciągłe ulepszanie jest czymś naturalnym, a każdy napływający sygnał traktujemy bardzo poważnie. Niezwykle istotną kwestią są nienaruszalne prawa konsumenta. Jeśli klient otrzymał bon kaucyjny i życzy sobie zwrotu gotówki, to ma do tego pełne prawo, a sklep nie może odmówić mu wypłaty pieniędzy. W przygotowywanej nowelizacji ustawy chcemy ustandaryzować i wydłużyć czas realizacji bonów, aby system był maksymalnie przyjazny dla obywateli. Planujemy również włączenie do systemu szkła jednorazowego.<br><strong>System kaucyjny blisko ludzi&nbsp;</strong><br>System kaucyjny był tego lata wyraźnie obecny na największych wydarzeniach plenerowych w Polsce – od festiwali muzycznych po duże imprezy kulturalne i rozrywkowe. Stał się częścią wakacyjnej infrastruktury, towarzysząc uczestnikom koncertów i letnich spotkań pod gołym niebem.&nbsp;<br>Szacuje się, że podczas tegorocznych wydarzeń plenerowych mogło zostać zebranych ponad milion opakowań, na samym festiwalu Pol’And’Rock zebrano ponad 700 tysięcy puszek i butelek. &nbsp;<br>Nowoczesne rozwiązania – w tym automaty umożliwiające zwrot kaucji bezpośrednio na kartę płatniczą – sprawiły, że cały proces był szybki, wygodny i dostosowany do realiów dużych koncertów oraz festiwali.&nbsp;<br><strong>Rozwój i kolejne usprawnienia systemu&nbsp;</strong><br>Polski system kaucyjny stale się rozwija, a zgłaszane przez obywateli problemy, takie jak kolejki przy automatach czy trudności ze zwrotem kaucji, są traktowane priorytetowo i na bieżąco przekazywane operatorom. W odpowiedzi na te wyzwania planowana jest nowelizacja ustawy, która ma m.in. wydłużyć długość ważności bonu kaucyjnego. Ministerstwo analizuje również objęcie systemem jednorazowych butelek szklanych (tzw. małpek). &nbsp;<br>„System kaucyjny ma działać dla ludzi, nie odwrotnie. Naszym priorytetem jest wygoda zwrotu, dalsza jawność logistyki i pełna jawność pieniędzy. To zawsze będą nasze oczekiwania względem operatorów. W ramach usprawnień będziemy chcieli ustawowo wydłużyć termin ważności bonów, by były ważne znacznie dłużej niż 30 dni” - napisała na X ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.<br>Wygoda użytkowników idzie w parze z dbałością o szczelność systemu, co wymaga zwracania niezgniecionych opakowań z czytelnym kodem kreskowym w celu ich dodatkowej weryfikacji. Po raz kolejny warto również podkreślić, że operatorzy działają na zasadzie non-profit, a środki z nieodebranych kaucji są przeznaczane wyłącznie na dalszy rozwój infrastruktury, przy czym kolejne kluczowe decyzje zostaną podjęte na podstawie twardych danych po pełnym roku funkcjonowania całego systemu.&nbsp;<br>Funkcjonowanie systemu kaucyjnego kontrolują także lokalnie wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska, które regularnie monitorują jego działanie. Osiem wybranych WIOŚ,&nbsp;na przełomie lutego i kwietnia br., &nbsp;przeprowadziło na polecenie MKiŚ 79 kontroli. Żadna z nich nie wykazała rażących uchybień.&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2649/391;" src="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/wysiwig/wstawka%202_net_zadbajmy_eko_gorazdze_2024%281%29.jpg" alt="" width="2649" height="391"></figure> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Piotr Polk odwiedził Łubniany. Rozmawiano o Śląsku i jego wyjątkowej tożsamości]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5840,piotr-polk-odwiedzil-lubniany-rozmawiano-o-slasku-i-jego-wyjatkowej-tozsamosci</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5840,piotr-polk-odwiedzil-lubniany-rozmawiano-o-slasku-i-jego-wyjatkowej-tozsamosci</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 06:42:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-piotr-polk-odwiedzil-lubniany-rozmawiano-o-slasku-i-jego-wyjatkowej-tozsamosci-1792136998.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Piotr Polk, znany aktor teatralny, filmowy i serialowy, spotkał się z mieszkańcami Łubnian. Rozmowa stała się okazją do wspomnień o Śląsku, przemianach regionu i jego wielokulturowym dziedzictwie. W centrum uwagi znalazły się także język, tradycje oraz ludzie, którzy tworzą niepowtarzalny charakter tej ziemi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Piotr Polk, ceniony aktor teatralny, filmowy i serialowy, odwiedził Łubniany. Spotkanie stało się okazją do rozmowy o Śląsku, jego przemianach, wspomnieniach oraz ludziach, którzy tworzą wyjątkowy charakter regionu. Szczególnie wyraźnie wybrzmiała wielokulturowość, będąca jednym z największych bogactw tej ziemi.<br>Piotr Polk to artysta doskonale znany miłośnikom teatru, kina i telewizji. Jego wizyta w Łubnianach była jednak czymś więcej niż spotkaniem z popularnym aktorem. Stała się okazją do refleksji nad Śląskiem – miejscem o bogatej historii, niejednorodnej tożsamości i niezwykłej różnorodności kulturowej.<br>Rozmowa koncentrowała się wokół przemian regionu, wspomnień związanych z jego miejscami oraz ludzi, którzy na przestrzeni lat kształtowali jego charakter. Nie zabrakło refleksji nad tym, co sprawia, że Śląsk pozostaje przestrzenią wyjątkową, w której historia i tradycja splatają się z codziennym życiem kolejnych pokoleń.<br>Szczególne miejsce zajęła wielokulturowość Śląska – jego znak rozpoznawczy i jedno z najcenniejszych bogactw. To właśnie różnorodność doświadczeń, języka, obyczajów i pamięci sprawia, że regionu nie sposób zamknąć w jednej opowieści.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Czy woda w rzekach i kranie jest czysta? Tak sprawdza się jej jakość]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5839,czy-woda-w-rzekach-i-kranie-jest-czysta-tak-sprawdza-sie-jej-jakosc</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5839,czy-woda-w-rzekach-i-kranie-jest-czysta-tak-sprawdza-sie-jej-jakosc</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 06:38:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-czy-woda-w-rzekach-i-kranie-jest-czysta-tak-sprawdza-sie-jej-jakosc-1792136552.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zanieczyszczenia przemysłowe, pestycydy, mikroplastik i pozostałości leków mogą trafiać do rzek, jezior oraz wód podziemnych. Jak sprawdza się jakość wody w Polsce, co oznaczają klasy od I do V i dlaczego woda z kranu podlega innym wymaganiom niż ta w naturalnych zbiornikach? Wyjaśniamy, jak działa monitoring wód i co każdy z nas może zrobić, by chronić ten cenny zasób.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Woda jest jedną z najpowszechniej występujących substancji na Ziemi, a jednocześnie jednym z najcenniejszych zasobów człowieka. Tylko około 3% światowych zasobów stanowi woda słodka, a do wykorzystania nadaje się jedynie niewielka jej część. Korzystamy z niej każdego dnia m.in. produkując żywność, w przemyśle, transporcie i w naszych domach. Jak chronić ten cenny zasób i skąd wiadomo, czy woda, z której korzystamy, jest naprawdę czysta?<br><strong>Skąd biorą się zanieczyszczenia?&nbsp;</strong><br>Chociaż część zanieczyszczeń wód ma naturalne pochodzenie, większość problemów z ich jakością jest dziś skutkiem działalności człowieka. Największy wpływ na stan rzek, jezior i wód podziemnych mają rozwój przemysłu, urbanizacja, intensywne rolnictwo oraz transport.<br>Ze względu na źródło pochodzenia wyróżnia się zanieczyszczenia punktowe i obszarowe. Zanieczyszczenia punktowe trafiają do wód z jednego, łatwego do wskazania miejsca, na przykład wraz ze ściekami komunalnymi lub przemysłowymi. Zanieczyszczenia obszarowe mają charakter rozproszony – są spłukiwane przez opady z pól uprawnych, lasów oraz terenów zurbanizowanych, szczególnie tam, gdzie brakuje odpowiedniej infrastruktury kanalizacyjnej.<br>Same zanieczyszczenia można podzielić na chemiczne, biologiczne i fizyczne. Do chemicznych należą między innymi metale ciężkie, pestycydy, detergenty, pozostałości leków, fenole oraz substancje ropopochodne. Wiele z nich jest toksycznych i może kumulować się w organizmach żywych. Zanieczyszczenia biologiczne obejmują bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty, których obecność często wiąże się z przedostawaniem się do środowiska ścieków. Jednym z najczęściej wykorzystywanych wskaźników zanieczyszczenia fekalnego jest bakteria Escherichia coli. Do zanieczyszczeń fizycznych zalicza się natomiast zawiesiny piasku i mułu, mikroplastik oraz zanieczyszczenia termiczne, czyli podwyższoną temperaturę wód.<br>Do zanieczyszczenia rzek, jezior i wód podziemnych dochodzi na wiele sposobów. Zagrożeniem są zrzuty nieoczyszczonych lub niewystarczająco oczyszczonych ścieków, awarie przemysłowe i wycieki substancji ropopochodnych. Istotną rolę odgrywa również rolnictwo – związki azotu i fosforu z nawozów są spłukiwane z pól do cieków wodnych, powodując eutrofizację, czyli nadmierne użyźnienie wód. Coraz większe znaczenie mają także zanieczyszczenia pochodzące z transportu. Pyły ze ścierających się opon i nawierzchni dróg oraz zanieczyszczenia obecne w powietrzu osiadają na powierzchni ziemi, skąd wraz z wodami opadowymi trafiają do rzek i jezior. Dodatkowym problemem są nielegalne składowiska odpadów, z których szkodliwe substancje mogą przenikać do wód gruntowych.<br><strong>Jak oceniamy stan naszych rzek i jezior?</strong><br>Tradycyjny podział na trzy „klasy czystości”, stosowany w Polsce w latach 1970–2004, zastąpił nowoczesny system pięciu klas jakości wód (I–V). Dziś ocenia się nie tylko „czystość” rozumianą jako brak zanieczyszczeń, lecz przede wszystkim stan ekologiczny i chemiczny wód. O końcowej ocenie decyduje zasada „najgorszego wskaźnika”, co oznacza jeśli choć jeden parametr przekracza dopuszczalne normy, cała woda nie może zostać uznana za będącą w dobrym stanie.<br>Jakość wód ocenia się nie tylko za pomocą aparatury pomiarowej, ale również obserwując organizmy żyjące w środowisku wodnym. Są to tzw. bioindykatory, czyli gatunki szczególnie wrażliwe na zmiany zachodzące w ekosystemie. Ich obecność lub brak pozwala ocenić warunki panujące w wodzie w dłuższym okresie. Do bioindykatorów należą m.in. ryby łososiowate, wymagające chłodnej i dobrze natlenionej wody, roślinność wodna, której nadmierny rozwój może świadczyć o eutrofizacji oraz organizmy żyjące na dnie, reagujące na zanieczyszczenie osadów.<br>Regularny monitoring pozwala sklasyfikować wody i określić ich przydatność dla środowiska, gospodarki oraz rekreacji. Ocena opiera się na analizie wskaźników fizykochemicznych i biologicznych i obejmuje pięć klas jakości. Klasa I oznacza bardzo dobry stan i wody o charakterze zbliżonym do naturalnego. Klasa II obejmuje wody dobrej jakości, w których wpływ działalności człowieka jest niewielki. Klasa III oznacza stan umiarkowany, wskazujący na wyraźne, lecz jeszcze niekrytyczne zmiany w ekosystemie. Klasa IV to stan słaby, w którym zbiorowiska organizmów są już znacznie przekształcone. Klasa V oznacza stan zły – wody silnie zdegradowane, często zubożone o większość wrażliwych gatunków.<br><strong>Jak prowadzony jest monitoring wód?</strong><br>Stan rzek i jezior w Polsce jest regularnie kontrolowany w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska. Badania koordynuje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ), który opracowuje program monitoringu i nadzoruje ocenę jakości wód. W procesie uczestniczą również wyspecjalizowane służby, czyli Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), prowadzący pomiary hydrologiczne, a także Państwowy Instytut Geologiczny (PIG), odpowiedzialny za monitoring wód podziemnych.<br>Monitoring prowadzony jest zgodnie z przepisami ustawy Prawo wodne oraz unijną Ramową Dyrektywą Wodną. Obejmuje regularne badania parametrów fizycznych, chemicznych i biologicznych, a także obserwację zmian zachodzących w ekosystemach wodnych. Ocena jakości wód prowadzona jest w sześcioletnich cyklach, co pozwala śledzić długoterminowe zmiany i oceniać skuteczność działań ochronnych. W miejscach szczególnie narażonych na zanieczyszczenia wykonywane są dodatkowe badania w ramach monitoringu operacyjnego.<br><strong>Woda w naszym kranie: Dlaczego jest bezpieczna?</strong><br>Woda z kranu podlega znacznie surowszym normom niż woda w rzekach czy jeziorach. Zanim trafi do naszych domów, jest uzdatniana – filtrowana, oczyszczana i dezynfekowana, aby usunąć zanieczyszczenia oraz drobnoustroje. Jej jakość jest stale kontrolowana przez wodociągi i Państwową Inspekcję Sanitarną (Sanepid), która regularnie bada próbki pod kątem m.in. bakterii, metali ciężkich, pestycydów i innych substancji szkodliwych. Dzięki temu woda przeznaczona do spożycia musi spełniać rygorystyczne wymagania bezpieczeństwa, a w przypadku wykrycia nieprawidłowości uruchamiane są natychmiastowe procedury ochrony mieszkańców.<br><strong>Nowe wyzwania i co my możemy zrobić?</strong><br>Coraz większym wyzwaniem dla jakości wód są zanieczyszczenia, których tradycyjne oczyszczalnie ścieków nie potrafią całkowicie usunąć. Należą do nich m.in. pozostałości leków, hormonów oraz mikroplastik. Substancje te trafiają do rzek i jezior, gromadzą się w organizmach żywych i mogą zaburzać funkcjonowanie całych ekosystemów.<br>Choć za ochronę wód odpowiadają przede wszystkim instytucje i samorządy, wiele zależy również od naszych codziennych nawyków. Nie należy wyrzucać leków do toalety ani zlewu – powinny trafiać do specjalnych pojemników w aptekach. Warto wybierać ekologiczne środki czystości, ograniczać używanie jednorazowego plastiku oraz rozsądnie gospodarować wodą. Nawet niewielkie zmiany w codziennym życiu pomagają ograniczyć ilość zanieczyszczeń trafiających do środowiska. Ochrona rzek i jezior zaczyna się od odpowiedzialnych decyzji każdego z nas.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2649/391;" src="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/wysiwig/wstawka%202_net_zadbajmy_eko_gorazdze_2024%281%29.jpg" alt="" width="2649" height="391"></figure> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Opole–Kluczbork w 46 minut. W Kotorzu Małym pojawią się automatyczne rogatki]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5838,opole-kluczbork-w-46-minut-w-kotorzu-malym-pojawia-sie-automatyczne-rogatki</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5838,opole-kluczbork-w-46-minut-w-kotorzu-malym-pojawia-sie-automatyczne-rogatki</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 09:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-opole-kluczbork-w-46-minut-w-kotorzu-malym-pojawia-sie-automatyczne-rogatki-1792136003.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Podróż pociągiem z Opola do Kluczborka trwa już tylko 46 minut, ale modernizacja linii kolejowej nie została jeszcze całkowicie zakończona. W Kotorzu Małym w gminie Turawa mają pojawić się automatyczne półrogatki i sygnalizacja świetlna. Trwają też prace, które pozwolą zwiększyć przepustowość trasy i prowadzić nią jednocześnie nawet trzy pociągi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podróż pociągiem z Opola do Kluczborka trwa już tylko 46 minut. Choć główne prace remontowe na linii kolejowej na terenie powiatu opolskiego dobiegły końca, wykonawca nadal prowadzi roboty wykończeniowe. Jedną z ważnych zmian będzie uruchomienie automatycznych rogatek na przejeździe kolejowym w Kotorzu Małym w gminie Turawa.<br>Modernizacja linii kolejowej Opole–Kluczbork przynosi już wymierne efekty dla pasażerów. Dzięki przeprowadzonym pracom pociągi mogą rozwijać prędkość do 120 km/h, co skróciło przejazd składu między stolicą województwa a Kluczborkiem o 15 minut. Na terenie powiatu opolskiego inwestycja weszła w końcową fazę. Mimo zakończenia zasadniczych robót ekipy wykonawcy wciąż pracują nad ostatnimi elementami infrastruktury, w tym nad urządzeniami sterowania ruchem kolejowym.<br><strong>Trzy pociągi na jednej linii</strong><br>Jednym z kluczowych zadań pozostałych do wykonania jest dopracowanie systemu sterowania ruchem, który umożliwi obsługę mijanek – w Kotorzu Małym i Tułach – oraz stacji kolejowej w Jełowej.<br>Nowe rozwiązania mają istotnie poprawić przepustowość trasy. Obecnie na liczącym około 40 kilometrów szlaku może przebywać tylko jeden pociąg. Po uruchomieniu docelowego systemu sterowania ruchem na linii będą mogły jednocześnie znajdować się nawet trzy składy. To ważna zmiana, która może usprawnić prowadzenie ruchu kolejowego i zwiększyć możliwości wykorzystania zmodernizowanej infrastruktury.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowe boisko przy szkole w Murowie. Podpisano umowę, inwestycja otrzymała 240 tys. zł]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5837,nowe-boisko-przy-szkole-w-murowie-podpisano-umowe-inwestycja-otrzymala-240-tys-zl</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5837,nowe-boisko-przy-szkole-w-murowie-podpisano-umowe-inwestycja-otrzymala-240-tys-zl</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 09:27:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-nowe-boisko-przy-szkole-w-murowie-podpisano-umowe-inwestycja-otrzymala-240-tys-zl-1792135805.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Przy Publicznej Szkole Podstawowej w Murowie powstanie boisko wielofunkcyjne, które umożliwi uczniom grę w piłkę ręczną, siatkówkę i koszykówkę. Umowa na realizację inwestycji została już podpisana, a na przedsięwzięcie przyznano 240 tys. zł dofinansowania. Sprawdź, jakie wyposażenie znajdzie się na nowym obiekcie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Murowie planowana jest budowa boiska wielofunkcyjnego przy Publicznej Szkole Podstawowej. Umowa na realizację zadania pod nazwą „Budowa boiska wielofunkcyjnego w Murowie” została już podpisana. Inwestycja ma stworzyć nowe możliwości do uprawiania sportu i aktywnego spędzania czasu przez uczniów.<br>Przedsięwzięcie obejmuje opracowanie niezbędnej dokumentacji oraz budowę boiska z odpowiednią podbudową i sportową nawierzchnią polipropylenową. Zostanie ona wykonana z gotowych elementów modułowych, przystosowanych do użytkowania podczas różnych aktywności sportowych.<br>Obiekt będzie umożliwiał rozgrywanie meczów w kilku dyscyplinach. Na jego powierzchni wyznaczone zostaną pola do gry w piłkę ręczną, siatkówkę, koszykówkę oraz streetball. Boisko zostanie również wyposażone w niezbędny sprzęt sportowy. W planach jest montaż dwóch bramek do piłki ręcznej, słupków z siatką do siatkówki oraz czterech koszy do koszykówki.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Fire Challenge Komprachcice 2026. Kto wygrał nocne zmagania strażaków?]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5836,fire-challenge-komprachcice-2026-kto-wygral-nocne-zmagania-strazakow</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5836,fire-challenge-komprachcice-2026-kto-wygral-nocne-zmagania-strazakow</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 09:24:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-fire-challenge-komprachcice-2026-kto-wygral-nocne-zmagania-strazakow-1792135596.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dziesięć drużyn, dziesięć konkurencji i rywalizacja do późnych godzin nocnych – tak wyglądała piąta edycja Fire Challenge Komprachcice, która odbyła się 10 października 2026 roku. Strażacy ochotnicy mierzyli się m.in. z zadaniami z pierwszej pomocy, ratownictwa wodnego i nietypowymi symulacjami akcji ratowniczych. Pierwsze miejsce zajęła OSP Polska Nowa Wieś, która obroniła tytuł z poprzedniej edycji. Drugie miejsce zdobyła OSP Komprachcice, a trzecie OSP Goszczowice.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Strażackie umiejętności, sprawność fizyczna, współpraca zespołowa i zadania wymagające szybkiego podejmowania decyzji – tak wyglądała piąta edycja Fire Challenge Komprachcice, która odbyła się 10 października 2026 roku. W zawodach wzięło udział dziesięć drużyn, a przygotowane konkurencje sprawdzały nie tylko wiedzę i kondycję uczestników, ale także ich umiejętność działania w nieprzewidywalnych sytuacjach.<br>W tegorocznej edycji udział wzięły drużyny z OSP Komprachcice, OSP Goszczowice, OSP Czarnowąsy, OSP Chobie, OSP Jełowa, OSP Chmielowice, OSP Wysoka, OSP Dębskiej Kuźnia, OSP Chrzelice oraz OSP Polska Nowa Wieś.<br>Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 15.00 od oficjalnej odprawy. Na początek na strażaków czekała mini sztafeta z wykorzystaniem dużego koła oraz krótki test wiedzy. O godzinie 19.00 rozpoczęła się główna część zawodów, czyli nocne zmagania na specjalnie przygotowanych stacjach.<br>Organizatorzy postawili na różnorodność. Zadania wymagały nie tylko sprawności fizycznej i wiedzy, ale również opanowania, dobrej komunikacji oraz umiejętności współpracy pod presją czasu. Formuła zawodów nawiązywała do codziennej pracy strażaków, którzy podczas prawdziwych interwencji często muszą reagować na nieprzewidziane okoliczności.<br>- Wśród konkurencji znalazły się m.in. udzielanie pierwszej pomocy, pływanie łódką po stawie oraz wyciąganie poszkodowanego z wody - opowiada Dawid Pikos z OSP Komprachcice. - Nie zabrakło też zadań wymagających nieszablonowego myślenia i szybkiego działania. Druhowie mieli między innymi pomóc osobie, której drut wbił się w ciało. Łącznie, uwzględniając sztafetę i test wiedzy, przygotowaliśmy dziesięć konkurencji. Wszystkie były punktowane i miały wpływ na końcową klasyfikację.&nbsp;</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowy wóz strażacki w OSP Ligota Prószkowska. Samochód kosztował 429,5 tys. zł]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5835,nowy-woz-strazacki-w-osp-ligota-proszkowska-samochod-kosztowal-429-5-tys-zl</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5835,nowy-woz-strazacki-w-osp-ligota-proszkowska-samochod-kosztowal-429-5-tys-zl</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 09:12:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-nowy-woz-strazacki-w-osp-ligota-proszkowska-samochod-kosztowal-429-5-tys-zl-1792135167.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ochotnicza Straż Pożarna w Ligocie Prószkowskiej ma nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Za używany średni pojazd zapłacono 429,5 tys. zł, z czego 400 tys. zł przekazała gmina Prószków. Zakup wsparły również Nadleśnictwo Prószków i Bank Spółdzielczy w Gogolinie, a strażacy dołożyli środki własne. Uroczyste powitanie samochodu przed remizą zgromadziło druhów, mieszkańców i przedstawicieli gminy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ligocie Prószkowskiej doczekali się nowego pojazdu. Do jednostki trafił używany średni samochód ratowniczo-gaśniczy, za który zapłacono 429,5 tys. zł. To ważny moment dla druhów i lokalnej społeczności, która pomogła w realizacji tego celu. Zakup pojazdu był możliwy m.in. dzięki dofinansowaniu z budżetu gminy Prószków.<br>Nowy samochód powitano przed remizą w uroczystej oprawie. Pojazd wjechał na teren jednostki przy blasku rac, zimnych i sztucznych ogni. Zgromadzeni mieszkańcy nagrodzili druhów brawami, a w wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele gminy Prószków. Tego wieczoru odbyło się poświęcenie samochodu. Mieszkańcy mieli także okazję obejrzeć nowy nabytek, a następnie spotkać się podczas okolicznościowego poczęstunku.<br>Zakup samochodu to ważny krok w rozwoju OSP w Ligocie Prószkowskiej. Druhowie przez kilka lat dążyli do tego, by jednostka zyskała nowy pojazd, który usprawni ich działania i pozwoli jeszcze skuteczniej nieść pomoc potrzebującym. Realizacja tego celu była możliwa dzięki zaangażowaniu strażaków oraz wsparciu gminy i lokalnych instytucji.<br>- Ten samochód jest nam bardzo potrzebny - opowiada naczelnik OSP w Ligocie Prószkowskiej Daniel Honczia. - Całkowity koszt zakupu wyniósł 429,5 tys. zł. Wkład własny jednostki to 19,5 tys. zł. Natomiast gmina Prószków przekazała na ten cel 400 tys. zł. Dodatkowe wsparcie w wysokości po 5 tys. zł zapewniły Nadleśnictwo Prószków oraz Bank Spółdzielczy w Gogolinie.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[10 budek dla nietoperzy na ambonach. Niezwykła akcja w nadleśnictwach Tułowice i Opole]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5834,10-budek-dla-nietoperzy-na-ambonach-niezwykla-akcja-w-nadlesnictwach-tulowice-i-opole</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5834,10-budek-dla-nietoperzy-na-ambonach-niezwykla-akcja-w-nadlesnictwach-tulowice-i-opole</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 09:08:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-10-budek-dla-nietoperzy-na-ambonach-niezwykla-akcja-w-nadlesnictwach-tulowice-i-opole-1792134646.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dziesięć budek dla nietoperzy zamontowano na ambonach łowieckich na terenie nadleśnictw Tułowice i Opole. To wspólna inicjatywa opolskiej Fundacji Koło Natury oraz Koła Łowieckiego nr 4 „Knieja” w Opolu. Organizatorzy chcą sprawdzić, czy specjalne schronienia typu Issel sprawdzą się w takich lokalizacjach i jakie gatunki nietoperzy będą z nich korzystać. Akcja rozpoczęła również pilotażowy monitoring, który pomoże ocenić skuteczność tego rozwiązania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dziesięć budek dla nietoperzy zamontowano na ambonach łowieckich na terenie nadleśnictw Tułowice i Opole. To inicjatywa Fundacji Koło Natury z Opola oraz Koła Łowieckiego nr 4 „Knieja” w Opolu, która pokazuje, że gospodarka łowiecka i ochrona przyrody mogą skutecznie się uzupełniać.<br>26 września przedstawiciele Fundacji Koło Natury z Opola, we współpracy z członkami Koła Łowieckiego nr 4 „Knieja” w Opolu, przeprowadzili akcję montażu dziesięciu budek dla nietoperzy. Schronienia umieszczono na dziesięciu ambonach znajdujących się na terenie nadleśnictw Tułowice i Opole.<br>– Zastosowaliśmy budki typu Issel, rozwiązanie stosowane i zasiedlane przez nietoperze w Polsce – przekazują przedstawiciele Fundacji Koło Natury.<br>Wybór miejsc montażu nie był przypadkowy. Nietoperze mogą wykorzystywać ambony jako schronienia i miejsca odpoczynku, stanowiące alternatywę dla naturalnych kryjówek, takich jak dziuple czy szczeliny w drzewach. Dlatego umieszczenie budek właśnie na tego rodzaju konstrukcjach może zwiększyć dostępność odpowiednich miejsc schronienia w środowisku, z którego zwierzęta już korzystają.<br>– Zwiększamy dostępność bezpiecznych kryjówek tam, gdzie nietoperze już chętnie przebywają. Ambony, które wytypowaliśmy, znajdują się na śródleśnych łąkach i obrzeżach lasów, co zwiększa szansę na ich zasiedlenie – podkreślają członkowie Fundacji Koło Natury.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Akcja Zima w powiecie opolskim. Drogowcy szykują sól i piasek na pierwsze opady śniegu]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5833,akcja-zima-w-powiecie-opolskim-drogowcy-szykuja-sol-i-piasek-na-pierwsze-opady-sniegu</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5833,akcja-zima-w-powiecie-opolskim-drogowcy-szykuja-sol-i-piasek-na-pierwsze-opady-sniegu</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 09:05:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-akcja-zima-w-powiecie-opolskim-drogowcy-szykuja-sol-i-piasek-na-pierwsze-opady-sniegu-1792134480.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zarząd Dróg Powiatowych w Opolu kończy przygotowania do zimowego utrzymania dróg w powiecie opolskim. Magazyny uzupełniono o sól i piasek, a przetarg na „Akcję Zima” został rozstrzygnięty. Postępowanie podzielono na siedem części, aby usprawnić odśnieżanie i zwalczanie śliskości na terenie 13 gmin. Umowy z większością wyłonionych wykonawców mają zostać podpisane jeszcze w październiku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zarząd Dróg Powiatowych w Opolu kończy przygotowania do tegorocznej „Akcji Zima”. Magazyny uzupełniono o sól i piasek, a przetarg na zimowe utrzymanie dróg został rozstrzygnięty. Podzielono go na siedem części, by usprawnić organizację prac na rozległym terenie powiatu.<br>Choć do zimy kalendarzowej pozostało jeszcze trochę czasu, drogowcy już przygotowują się na pierwsze opady śniegu i spadki temperatur. Zarząd Dróg Powiatowych w Opolu dopina ostatnie szczegóły związane z organizacją zimowego utrzymania dróg. Uzupełniono zapasy materiałów wykorzystywanych do zwalczania śliskości, a postępowanie przetargowe zakończyło się bez problemów.<br>Przetarg na zimowe utrzymanie dróg podzielono na siedem części. Nie jest to przypadek – taki podział ma przede wszystkim ułatwić organizację działań na terenie powiatu opolskiego, który obejmuje aż 13 gmin.<br>Rozległy obszar wymaga odpowiedniego zaplanowania pracy i sprawnej koordynacji wykonawców. Podział terytorialny pozwala lepiej zorganizować działania w poszczególnych rejonach i usprawnić reagowanie na zmieniające się warunki pogodowe.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[„Godomy po naszymu” w Ozimku. Śląska godka rozbawiła publiczność i połączyła pokolenia]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5832,godomy-po-naszymu-w-ozimku-slaska-godka-rozbawila-publicznosc-i-polaczyla-pokolenia</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5832,godomy-po-naszymu-w-ozimku-slaska-godka-rozbawila-publicznosc-i-polaczyla-pokolenia</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 08:58:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-godomy-po-naszymu-w-ozimku-slaska-godka-rozbawila-publicznosc-i-polaczyla-pokolenia-1792134251.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Śląskie wiersze, piosenki, humorystyczne opowieści i wspomnienia o dawnych czasach – w Ozimku odbyła się pierwsza edycja konkursu gwary śląskiej „Godomy po naszymu”. Dziesięcioro uczestników zaprezentowało swoje talenty w ramach projektu „Wieś z klimatem – Opolskie Kuźnie Pamięci 2026”. Wydarzenie pokazało, że śląska godka wciąż żyje, a jej pielęgnowanie może łączyć młodsze i starsze pokolenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Śląskie wiersze, piosenki i opowieści pełne humoru oraz wspomnień o dawnych czasach – tak wyglądała pierwsza edycja gminnego konkursu „Godomy po naszymu” w Ozimku. Na scenie zaprezentowało się dziesięcioro uczestników, którzy pokazali, że śląska godka nie musi pozostawać jedynie językiem domowych rozmów. Może również bawić publiczność, wzruszać i łączyć pokolenia.<br>Konkurs odbył się w ramach projektu „Wieś z klimatem – Opolskie Kuźnie Pamięci 2026”. Jego organizatorem było Stowarzyszenie na rzecz Promocji Talentów „Akces”.<br><strong>Krepel, fajny chop i wspomnienia</strong><br>Publiczność usłyszała dziesięć prezentacji. Nie zabrakło tematów bliskich śląskiej codzienności, rodzinnego humoru i opowieści odwołujących się do pamięci o dawnych czasach.<br>Wiktor Feliks przedstawił „Odę do krepla”, Damian Libera zaprezentował „To je śląsko wyliczanka”, a Franek Kulig – „Abecadło”. Magdalena Feliks opowiedziała o tym, że „Tu wszyscy muszom robić”, natomiast Maria Chojnacka zaśpiewała „Jak dobrze tym żonom”. Na scenie wystąpili również Martyna Halek z opowieścią „Ławeczka”, Noah Libera z prezentacją „Godanie je fajne”, Marlena Feliks z piosenką „Tyn fajny chop”, Radzek Płoch z opowieścią „Kaj to pierwyj w Kolonistach boło” oraz Basia Buchta z wierszem „Lyń”.<br>Różnorodność występów pokazała, że śląska godka może wybrzmiewać na wiele sposobów. Jedni sięgali po humor, inni po piosenki i poezję, a jeszcze inni przypominali miejsca oraz historie, które starsi mieszkańcy mogą pamiętać z własnego dzieciństwa.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dzień Ziemniaka w Żelaznej. Jesienne atrakcje dla dzieci i rodzin w żłobku i przedszkolu]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5831,dzien-ziemniaka-w-zelaznej-jesienne-atrakcje-dla-dzieci-i-rodzin-w-zlobku-i-przedszkolu</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5831,dzien-ziemniaka-w-zelaznej-jesienne-atrakcje-dla-dzieci-i-rodzin-w-zlobku-i-przedszkolu</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 08:55:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-dzien-ziemniaka-w-zelaznej-jesienne-atrakcje-dla-dzieci-i-rodzin-w-zlobku-i-przedszkolu-1792133893.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Wykopki, zabawy sensoryczne, fotobudka i jesienne dekoracje – tak wyglądał Dzień Ziemniaka w żłobku i przedszkolu w Żelaznej. W wydarzeniu uczestniczyły dzieci, ich rodziny oraz pracownicy placówek. Jak podkreśla dyrektorka Magdalena Litwinowicz, wspólne świętowanie było nie tylko okazją do zabawy, ale także sposobem na integrację najmłodszych i budowanie relacji między żłobkiem a przedszkolem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W żłobku i przedszkolu w Żelaznej obchodzono Dzień Ziemniaka. Dzieci wraz z opiekunami miały okazję do wspólnej zabawy, integracji i poznania tradycji.<br>Jak mówi Magdalena Litwinowicz, dyrektorka żłobka i przedszkola w Żelaznej, tematyka jesieni i ziemniaków towarzyszyła dzieciom przez cały tydzień. Zajęcia rozpoczęły się od wykopków, a ich zwieńczeniem było wspólne świętowanie Dnia Ziemniaka. Finał odbył się na boisku, gdzie spotkały się dzieci wraz z rodzinami i pracownikami. Jak podkreśla dyrektorka, takie inicjatywy są nie tylko okazją do wspólnej zabawy, ale także sposobem na integrację dzieci ze żłobka i przedszkola oraz rozwijanie współpracy między obiema placówkami.<br>Organizatorzy przygotowali również wiele dodatkowych atrakcji. Na uczestników czekały zabawy sensoryczne, strefa gastronomiczna oraz fotobudka, która pozwalała uwiecznić wspólnie spędzone chwile. Dużą uwagę poświęcono także oprawie wizualnej wydarzenia. Starannie przygotowane dekoracje, utrzymane w jesiennym klimacie, stworzyły wyjątkową atmosferę i podkreśliły charakter święta.&nbsp;</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[51 uczniów otrzymało stypendia w gminie Tarnów Opolski. Nagrodzono naukę i sport]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5830,51-uczniow-otrzymalo-stypendia-w-gminie-tarnow-opolski-nagrodzono-nauke-i-sport</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5830,51-uczniow-otrzymalo-stypendia-w-gminie-tarnow-opolski-nagrodzono-nauke-i-sport</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 08:51:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-51-uczniow-otrzymalo-stypendia-w-gminie-tarnow-opolski-nagrodzono-nauke-i-sport-1792133711.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Aż 51 uczniów z gminy Tarnów Opolski otrzymało stypendia wójta za osiągnięcia w roku szkolnym 2025/2026. Podczas uroczystości, która odbyła się 9 października w remizie OSP w Kosorowicach, nagrodzono młodych ludzi za wysokie wyniki w nauce, sukcesy w konkursach oraz osiągnięcia sportowe. To druga edycja gminnego programu stypendialnego, którym w tym roku zainteresowało się jeszcze więcej uczniów niż poprzednio.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Aż 51 uczniów otrzymało stypendia Wójta Gminy Tarnów Opolski za osiągnięcia w roku szkolnym 2025/2026. Uroczystość odbyła się 9 października w remizie OSP w Kosorowicach. Wyróżnienia trafiły do młodych ludzi, którzy osiągali wysokie wyniki w nauce i odnosili sportowe sukcesy.<br>To już druga edycja programu stypendialnego gminy Tarnów Opolski. W tym roku zainteresowanie było jeszcze większe niż podczas pierwszej odsłony. Przyznano łącznie 51 stypendiów w dwóch kategoriach: nauka i sport.<br>Dyplomy młodym laureatom wręczyli wójt Rudolf Urban oraz skarbnik gminy Aneta Knapik. Wyróżniono uczniów, którzy wykazali się systematycznością, zaangażowaniem i wytrwałością. Doceniono zarówno wysokie wyniki w nauce i osiągnięcia w konkursach przedmiotowych, jak i sukcesy sportowe – indywidualne oraz zespołowe.<br>– Cieszę się bardzo, że w drugiej edycji mieliśmy jeszcze więcej zgłoszeń niż w minionym roku. Gratuluję stypendystom, bo to ich całoroczny wysiłek doprowadził do wysokich wyników w nauce i sporcie. Gratuluję jednocześnie rodzicom i dziękuję im za wsparcie dla swoich dzieci, bo bez tego byłoby im zapewne trudno podołać wyzwaniom – powiedział podczas uroczystości wójt Rudolf Urban.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowe boisko w Kosorowicach za 270 tys. zł dofinansowania. Będzie można grać w kilka dyscyplin]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5829,nowe-boisko-w-kosorowicach-za-270-tys-zl-dofinansowania-bedzie-mozna-grac-w-kilka-dyscyplin</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5829,nowe-boisko-w-kosorowicach-za-270-tys-zl-dofinansowania-bedzie-mozna-grac-w-kilka-dyscyplin</guid>
            <pubDate>Thu, 15 Oct 2026 13:44:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-nowe-boisko-w-kosorowicach-za-270-tys-zl-dofinansowania-bedzie-mozna-grac-w-kilka-dyscyplin-1792064826.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Kosorowicach w gminie Tarnów Opolski powstanie nowe boisko wielofunkcyjne, na którym będzie można grać w koszykówkę, siatkówkę i piłkę nożną. Województwo opolskie przyznało na przebudowę obiektu 270 tys. zł dofinansowania. Inwestycja zastąpi dotychczasowe boisko do siatkówki plażowej, a zgodnie z dokumentacją prace mają zakończyć się do 30 kwietnia 2027 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Boisko do siatkówki plażowej ustąpi miejsca obiektowi wielofunkcyjnemu, na którym będzie można grać także w koszykówkę i piłkę nożną. Gmina Tarnów Opolski otrzymała 270 tys. zł z budżetu województwa opolskiego na przebudowę boiska w Kosorowicach. W poniedziałek, 12 października, odebrano umowę na dofinansowanie inwestycji.<br>Nowe boisko powstanie na terenie dużego placu spotkań w centrum Kosorowic. Obecne boisko do siatkówki plażowej zostanie zastąpione obiektem z nową nawierzchnią i ogrodzeniem. Inwestycja ma poszerzyć możliwości korzystania z lokalnej infrastruktury sportowej przez dzieci, młodzież i dorosłych.<br><strong>Koszykówka, siatkówka i piłka nożna w jednym miejscu</strong><br>Planowane boisko będzie miało wymiary 20 na 32 metry, a jego nawierzchnia zajmie 646 mkw. Projekt przewiduje montaż dwóch koszy do koszykówki z regulowaną wysokością, demontowanych słupków do siatkówki oraz dwóch bramek do piłki nożnej lub ręcznej. Obiekt zostanie zabezpieczony piłkochwytami o wysokości czterech metrów.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dzień Edukacji Narodowej w gminie Prószków. Były wyróżnienia i ważne zmiany kadrowe]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5828,dzien-edukacji-narodowej-w-gminie-proszkow-byly-wyroznienia-i-wazne-zmiany-kadrowe</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5828,dzien-edukacji-narodowej-w-gminie-proszkow-byly-wyroznienia-i-wazne-zmiany-kadrowe</guid>
            <pubDate>Thu, 15 Oct 2026 13:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-dzien-edukacji-narodowej-w-gminie-proszkow-byly-wyroznienia-i-wazne-zmiany-kadrowe-1792064654.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Gminne obchody Dnia Edukacji Narodowej odbyły się w Przysieczy. Podczas uroczystości gmina Prószków podziękowała nauczycielom, dyrektorom i pracownikom oświaty za ich codzienną pracę. Spotkanie było również okazją do zwrócenia uwagi na zmiany kadrowe w lokalnych placówkach, w tym objęcie stanowiska dyrektora prószkowskiego żłobka przez Julię Lipok.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dzień Edukacji Narodowej to szczególna okazja, by zwrócić uwagę na rolę, jaką w życiu lokalnej społeczności odgrywają szkoły, przedszkola i żłobki. Za ich codziennym funkcjonowaniem stoją ludzie, którzy nie tylko przekazują wiedzę, ale także wspierają rozwój dzieci, pomagają odkrywać talenty i przygotowują młode pokolenie do dorosłego życia.<br>W Przysieczy odbyły się gminne obchody Dnia Edukacji Narodowej. Było to spotkanie pełne podziękowań, życzeń i wspomnień, podczas którego doceniono pracę osób zaangażowanych w funkcjonowanie lokalnych placówek oświatowych. Nie zabrakło wyróżnień dla nauczycieli i dyrektorów oraz okolicznościowego tortu. O część artystyczną uroczystości zatroszczyły &nbsp;się panie z zespołu „Ligockie Wrzosy”.&nbsp;<br>W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz gminy Prószków i Biura Obsługi Oświaty Samorządowej, dyrektorzy placówek edukacyjno-wychowawczych, nauczyciele, pracownicy oświaty oraz emerytowani pracownicy szkół. Spotkanie było okazją do rozmów, wspomnień i wyrażenia wdzięczności za lata pracy oraz codzienne zaangażowanie w edukację i wychowanie najmłodszych mieszkańców gminy.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Komprachcice mają Radę Seniorów. Wybrano przewodniczącą i władze nowego gremium]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5827,komprachcice-maja-rade-seniorow-wybrano-przewodniczaca-i-wladze-nowego-gremium</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5827,komprachcice-maja-rade-seniorow-wybrano-przewodniczaca-i-wladze-nowego-gremium</guid>
            <pubDate>Thu, 15 Oct 2026 11:06:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-komprachcice-maja-rade-seniorow-wybrano-przewodniczaca-i-wladze-nowego-gremium-1792055666.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rada Seniorów Gminy Komprachcice rozpoczęła działalność. W środę, 14 października 2026 roku, zaprzysiężono dziesięciu członków gremium, które ma reprezentować interesy starszych mieszkańców, opiniować działania samorządu i zgłaszać propozycje poprawiające jakość ich życia. Przewodniczącą rady została Jolanta Cisek, wiceprzewodniczącą Maria Kondla, a sekretarzem Maria Żbikowska. Jednym z ważnych tematów będzie dostęp seniorów z terenów wiejskich do wydarzeń kulturalnych i integracyjnych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W środę, 14 października, zaprzysiężono członków Rady Seniorów Gminy Komprachcice. Dziesięcioosobowe gremium ma reprezentować interesy starszych mieszkańców, wskazywać ich potrzeby i wspierać samorząd w planowaniu działań na rzecz seniorów. Podczas inauguracyjnego spotkania wybrano również władze rady.</p><p><strong>Rada Seniorów rozpoczęła działalność</strong><br>Utworzenie Rady Seniorów Gminy Komprachcice to kolejny krok w rozwijaniu dialogu między samorządem a osobami starszymi. Nowe gremium ma być miejscem, w którym seniorzy będą mogli zgłaszać swoje potrzeby, przedstawiać pomysły i opiniować działania dotyczące ich codziennego życia. Rada będzie pełnić funkcję doradczą i opiniodawczą.<br>Rada Seniorów Gminy Komprachcice liczy dziesięciu członków. Siedem miejsc przypadło przedstawicielom środowiska senioralnego, a trzy – osobom reprezentującym organizacje i podmioty działające na rzecz osób starszych.<br>W gronie reprezentantów seniorów znaleźli się Zdzisław Hreczycho, Marian Florkiewicz, Helena Matysek, Henryk Zmarzlik, Maria Żbikowska, Tamara Melska i Maria Kondla. Z kolei podmioty działające na rzecz osób starszych reprezentują Jolanta Cisek, Monika Poremba oraz Franciszek Tworuszka.<br>Podczas inauguracyjnego spotkania wybrano również osoby, które obejmą najważniejsze funkcje w radzie. Przewodniczącą została Jolanta Cisek funkcję wiceprzewodniczącego będzie pełnić Maria Kondla natomiast na stanowisko sekretarza wybrano Marię Żbikowską.<br>Rada seniorów ma być przestrzenią, w której uwzględniane będą zarówno potrzeby i oczekiwania starszych mieszkańców, jak i wiedza oraz doświadczenie osób i organizacji wspierających seniorów. Jej zadaniem będzie wspieranie inicjatyw służących poprawie jakości życia osób starszych oraz wzmacnianie ich udziału w życiu społecznym gminy.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/41,1ad08abff3"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Tarnów Opolski przebuduje magazyn na sytuacje kryzysowe. Umowa opiewa na 759 tys. zł]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5826,tarnow-opolski-przebuduje-magazyn-na-sytuacje-kryzysowe-umowa-opiewa-na-759-tys-zl</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5826,tarnow-opolski-przebuduje-magazyn-na-sytuacje-kryzysowe-umowa-opiewa-na-759-tys-zl</guid>
            <pubDate>Wed, 14 Oct 2026 09:10:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-tarnow-opolski-przebuduje-magazyn-na-sytuacje-kryzysowe-umowa-opiewa-na-759-tys-zl-1791962067.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Tarnowie Opolskim podpisano umowę na przebudowę magazynu Obrony Cywilnej i Ochrony Ludności. Koszt robót wyniesie 758 943,12 zł brutto, a zakończenie prac zaplanowano na 11 grudnia 2026 roku. W budynku o powierzchni około 244,4 m² zostaną zmodernizowane m.in. elewacja, dach, okna, drzwi i instalacja elektryczna. Obiekt ma służyć do przechowywania sprzętu oraz zapasów wykorzystywanych podczas sytuacji kryzysowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nie będzie to inwestycja, którą mieszkańcy będą oglądać na co dzień. W Tarnowie Opolskim właśnie podpisano umowę na przebudowę magazynu Obrony Cywilnej i Ochrony Ludności. Gmina wyda na roboty 758 943 zł brutto. W budynku o powierzchni ponad 244 m² ma powstać zaplecze do przechowywania sprzętu i zapasów potrzebnych w sytuacjach kryzysowych.<br>Co zrobić, kiedy przychodzi powódź, poważna awaria infrastruktury albo inne zdarzenie, które wymaga szybkiej reakcji? Jednym z problemów może być nie tylko samo zagrożenie, ale również brak odpowiednio przygotowanego miejsca na sprzęt i niezbędne zapasy. Właśnie temu ma służyć przebudowywany magazyn OLiOC w Tarnowie Opolskim.<br>Umowę na realizację inwestycji podpisano pod koniec września. W przetargu złożono trzy oferty. Ich ceny wynosiły od około 759 tys. zł do 925,6 tys. zł. Najkorzystniejszą ofertę złożyła miejscowa firma, która przeprowadzi przebudowę magazynu. Wartość podpisanej umowy to dokładnie 758 943,12 zł brutto. Termin zakończenia prac wyznaczono na 11 grudnia tego roku.&nbsp;<br>Przebudowany zostanie parterowy, wolnostojący budynek magazynowy o powierzchni około 244,4 m². Zakres prac obejmuje m.in.: docieplenie ścian zewnętrznych i wykonanie nowej elewacji, docieplenie dachu i wymianę jego pokrycia, wymianę okien i drzwi, modernizację instalacji elektrycznej, wykończenie trzech pomieszczeń magazynowych.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Czerwone światło dla przemocy wobec dzieci. PCPR w Opolu włącza się do kampanii]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5825,czerwone-swiatlo-dla-przemocy-wobec-dzieci-pcpr-w-opolu-wlacza-sie-do-kampanii</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5825,czerwone-swiatlo-dla-przemocy-wobec-dzieci-pcpr-w-opolu-wlacza-sie-do-kampanii</guid>
            <pubDate>Wed, 14 Oct 2026 09:08:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-czerwone-swiatlo-dla-przemocy-wobec-dzieci-pcpr-w-opolu-wlacza-sie-do-kampanii-1791961825.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Opolu po raz kolejny włącza się w ogólnopolską kampanię „Dzieciństwo bez Przemocy”, która zwraca uwagę na problem krzywdzenia najmłodszych. Inicjatywa Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę potrwa od 5 października do 19 listopada i ma zachęcać dorosłych do reagowania na przemoc oraz budowania relacji opartych na szacunku i bezpieczeństwie. W dniu finału budynek PCPR w Opolu zostanie podświetlony na czerwono, symbolizując sprzeciw wobec przemocy i solidarność z krzywdzonymi dziećmi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Opolu po raz kolejny włącza się w ogólnopolską kampanię „Dzieciństwo bez Przemocy”. Jej celem jest zwrócenie uwagi na problem krzywdzenia dzieci oraz zachęcanie dorosłych do reagowania na przemoc i budowania bezpiecznych relacji z najmłodszymi.<br>Kampania organizowana przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę potrwa od 5 października do 19 listopada. W tym czasie w całej Polsce prowadzone będą działania ogólnopolskie i lokalne, których wspólnym celem jest zwiększanie świadomości społecznej dotyczącej przemocy wobec dzieci.<br>Do inicjatywy ponownie dołączyło Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Opolu, pokazując w ten sposób, że temat bezpieczeństwa najmłodszych jest ważną częścią działań instytucji zajmujących się pomocą rodzinom.<br>Kampania ma przede wszystkim uwrażliwiać społeczeństwo na problem krzywdzenia dzieci. Organizatorzy zwracają uwagę na znaczenie właściwego reagowania na sytuacje, w których dziecko może doświadczać przemocy, a także na potrzebę budowania relacji opartych na szacunku, uważności i bezpieczeństwie.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Gołdka jak przi piyrzu, czyli od gęsi do fejderbalu]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5824,goldka-jak-przi-piyrzu-czyli-od-gesi-do-fejderbalu</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5824,goldka-jak-przi-piyrzu-czyli-od-gesi-do-fejderbalu</guid>
            <pubDate>Wed, 14 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-goldka-jak-przi-piyrzu-czyli-od-gesi-do-fejderbalu-1791961467.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Darcie pierza, nazywane na Śląsku Opolskim także szkubaniem, podskubkami lub szkubaczkami, znów gromadzi mieszkańców przy wspólnym stole. W Kadłubie, Górkach, Dębskiej Kuźni, Schodni, Pustkowie i Masowie tradycja, która dawniej pomagała przygotować wiano i była okazją do sąsiedzkiej pomocy, dziś służy integracji oraz przekazywaniu lokalnej kultury kolejnym pokoleniom. Wspomnienia mieszkanek pokazują, jak wyglądała praca przy gęsich piórach, jakie zwyczaje jej towarzyszyły i dlaczego szkubaczki wciąż mają znaczenie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <figure class="image"><img style="aspect-ratio:3500/337;" src="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/wysiwig/2026/08/19/belka-wielokultura-opo.jpg" alt="" width="3500" height="337"><figcaption>&nbsp;</figcaption></figure><p>Kiedyś było obowiązkiem, sposobem na przygotowanie wiana i okazją do sąsiedzkich spotkań. Dziś darcie pierza wraca jako żywa tradycja. W Kadłubie, Górkach, Dębskiej Kuźni, Schodni czy Pustkowie mieszkańcy – starsi, młodsi i dzieci – znów siadają przy stole, żeby nie zgubić zwyczaju, który przez lata był częścią codziennego życia.<br>Na Śląsku Opolskim darcie pierza ma wiele nazw. Mówi się o szkubaniu, podskubkach czy szkubaczkach. W Górkach, w gminie Prószków, zwyczaj nazywany jest po prostu darciem pierza. W Kadłubie mówi się o szkubaniu. Nazwy mogą się różnić, ale sens pozostaje podobny: wspólna praca, która nigdy nie była tylko pracą.<br><strong>Wszystko zaczyna się od gęsi</strong><br>Powrót tradycji zaczyna się od gęsi. W Górkach hoduje je już tylko jedna gospodyni, pani Basia. To dzięki niej rada sołecka zaprosiła mieszkańców do świetlicy, gdzie przez dwa i pół tygodnia niemal codziennie trwało darcie pierza.&nbsp;<br>– Jedna z mieszkanek wyhodowała kilka gęsi – wyjaśnia sołtys Justyna Szmechta. – Pomyśleliśmy, że warto zostawić te pióra i zaprosić dzieci, młodzież i dorosłych do darcia pierza. Jest to okazja do integrowania się mieszkańców wsi i zarazem przypomnienia zanikających tradycji.&nbsp;<br>To dobry przykład tego, jak tradycja może wrócić do miejscowości. Nie potrzeba do tego wielkiej sceny ani rekonstrukcji dawnej wsi. Wystarczy materiał, wiedza i ludzie, którzy chcą usiąść przy jednym stole.<br>W Kadłubie sytuacja jest nieco inna. Tam gęsi nadal hoduje kilka rodzin. Gabriela Puzik, sołtys miejscowości, tradycję wyniosła jeszcze z rodzinnego domu w Boryczy.<br>– W rodzinnym domu w Boryczy, za czasów babci już skubano pierze, bo gęsi hodowali na posesji wszyscy, więc po zabiciu szkubało się pierze na pierzyny i poduszki na wiano. W 1973 roku zamieszkałam w Kadłubie i też chowałam gęsi – osiem, dziesięć sztuk. Trzy razy w roku podskubywało się gęsi: w czerwcu, lipcu i wrześniu, kiedy pierze jest dojrzałe. Jeśli się gęsi nie podskubie, ptaki tracą pióra, bo taka jest ich natura.<br>Dawniej sąsiadki chodziły od domu do domu, pomagając gospodyni, która miała zgromadzone pierze. Puch trafiał do lnianych lub papierowych worków, zabezpieczonych żywicznymi „szczypkami”, żeby nie zalęgły się mole. Jesienią zabijano gęsi na św. Marcina, a pierze z „zabitek” suszono i odkładano na zimowe szkubanie.<br>– Od 1994 roku szkubiemy pierze wspólnie w sali Domu Strażaka. Panie przynoszą swoje worki, siadamy razem i robimy to tak, jak dawniej. Na koniec jest „fejderbal”, czyli święto koducha. Dawniej piekło się kreple, a teraz smażymy oponki z miejscowego sera według przepisu pani Eli.<br>W jej opowieści jest cała dawna wieś: praca, wzajemna pomoc, przygotowanie wiana, a na końcu świętowanie. I właśnie dlatego tradycja w Kadłubie trwa – bo nadal łączy ludzi przy jednym stole.<br><strong>Pierze na wiano</strong><br>Dawniej pierze miało ogromną wartość. Z gęsi przygotowywano wypełnienie pierzyn i poduszek, które były częścią wiana. Nie dało się ich przygotować w jeden wieczór. &nbsp;Na jedną pierzynę potrzeba było około sześciu kilogramów puchu, na poduszkę – dwóch i pół. Kobiety spotykały się więc przez wiele dni. Gospodyni, która miała zgromadzone pierze, mogła liczyć na pomoc sąsiadek. Kiedy praca została wykonana, kobiety przenosiły się do następnej gospodyni. Darcie pierza było systemem wzajemności, ale też przestrzenią rozmów, śpiewu i przekazywania historii. Stąd wzięło się powiedzenie „gołdka jak przi piyrzu”.<br>Maria Kwiecińska z Dębskiej Kuźni pamięta te spotkania jeszcze z dzieciństwa.<br>– Był to wyjątkowy czas, kiedy kobiety mogły spotkać się w swoim gronie i choć na kilka godzin uwolnić się od domowych obowiązków – mówi Maria Kwiecińska. – Miały te trzy, cztery godziny, kiedy mogły porozmawiać, pośpiewać i po prostu spędzić czas razem. W jednym domu darcie pierza odbywało się przez kilka dni. Potem panie przenosiły się do kolejnego domu. Pamiętam, że jako dzieci uwielbiałyśmy siedzieć pod stołem i słuchać, o czym rozmawiano. Opowiadano wtedy ciekawe historie, a my słuchałyśmy ich z wypiekami na twarzy.<br><strong>„Nie otwieramy nawet okien”</strong><br>Przy pierzu obowiązywały też konkretne zasady. Najważniejsza: trzeba było uważać, żeby puch nie uciekł.<br>– „My to nawet okien nie otwieramy, żeby nie było przeciągu, bo wiatr by szkód narobił, a sprzątania by było na dwa dni” – twierdzi Gabriela Puzik.<br>Kto choć raz widział przygotowywanie pierza, łatwo może sobie wyobrazić, dlaczego. Delikatny puch potrafi znaleźć się wszędzie. A skoro nic nie powinno się zmarnować, wykorzystywano również resztki. Maria Kwiecińska z Dębskiej Kuźni opowiada, że z tak zwanych koduchów powstawały „koduśniki”.<br>– Są to takie twarde poduszki, np. pod nogi, czy ozdobne – tłumaczy.<br>Wspólna praca miała też swój finał. Był nim „fejderbal”, czyli „święto koducha”. Kończył się czas pracy, a zaczynało świętowanie. Dawniej na stole pojawiały się kreple, kołocz, gotowana kiełbasa, sałatka ziemniaczana i napoje. Były tańce, muzyka i żarty.<br>W Kadłubie tradycja zakończenia szkubania również przetrwała, choć dostosowała się do współczesności. Zamiast dawnych krepli od kilku lat smaży się oponki z miejscowego sera według przepisu pani Eli.<br><strong>Zanikła potrzeba, nie zniknęła pamięć</strong><br>Darcie pierza zaczęło tracić znaczenie, kiedy zmienił się sposób życia na wsi. Pierzyny przestały być koniecznym elementem wyprawki, pojawiły się łatwo dostępne syntetyczne materiały, a hodowla gęsi przestała być powszechna. Wraz z tym zniknęła również potrzeba organizowania wielodniowych spotkań przy pierzu. Ale sama tradycja nie zniknęła całkowicie.<br>W Kadłubie od 1994 roku wspólne szkubanie odbywa się w sali „Domu Strażaka”. Od 2007 roku mieszkanki zapraszają na nie lokalne media. Od 2012 roku tradycja jest również częścią szerszej działalności związanej z projektem „Kadłub – muzeum bez murów”. Wyremontowana kadłubska zagroda stała się miejscem, w którym można zobaczyć, czego dotyczyło dawne życie, nauczyć się czegoś o lokalnych zwyczajach i poznać tradycyjne produkty.<br>W Dębskiej Kuźni pierwsze wspólne darcie pierza zorganizowano około dwudziestu lat temu. Początkowo spotkania odbywały się w szkole, dzięki czemu mogły je obserwować również dzieci.<br>Podobne inicjatywy pojawiają się w kolejnych miejscowościach. W Schodni Stowarzyszenie „Razem dla Schodni” po raz kolejny zorganizowało darcie pierza. W wydarzeniu uczestniczyło 50 osób – tyle, ile mieściło miejsce spotkania. Zainteresowanie było większe, niż pozwalały możliwości organizacyjne.<br>W tym roku do tradycji wróciło również Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Pustków. Zorganizowane spotkanie było okazją nie tylko do wspólnej pracy, lecz także do rozmów i przypomnienia zwyczajów, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były zwyczajnym elementem życia mieszkańców.<br>Darcie pierza odbywa się także w gminie Łubniany. W Masowie spotykają się między innymi panie z Koła Wiejskiego „Dziouchy z klasą” oraz seniorki z Dziennego Domu Pobytu w Biadaczu.<br><strong>Tradycja nie musi wyglądać jak dawniej</strong><br>Dziś nie chodzi już o to, by każda gospodyni hodowała gęsi i przygotowywała wiano. Zmieniły się warunki życia i potrzeby, ale przy wspólnym stole nadal można zrobić to, co dawniej: usiąść obok siebie, pracować, rozmawiać i słuchać starszych. W tym właśnie tkwi wartość powracających szkubek. Dziecko, które dziś pierwszy raz bierze pióro do ręki, nie musi zostać hodowcą gęsi - ważne, że wie, skąd wzięła się pierzyna, czym były podskubki i dlaczego na koniec urządzano fejderbal.<br>Może usłyszeć śląskie słowo, poznać historię miejscowości od kogoś, kto ją pamięta, zobaczyć, że tradycja nie jest eksponatem w gablocie. Bo darcie pierza przetrwało dzięki ludziom. W Górkach zaczęło się od kilku gęsi, w Kadłubie trwa dzięki kobietom przekazującym umiejętność, w Dębskiej Kuźni wraca jako wspomnienie, w Schodni i Pustkowie staje się wydarzeniem dla całej społeczności, a w Masowie łączy kolejne pokolenia.<br>Pierze jest tylko początkiem. Najważniejsze jest to, co dzieje się wokół: rozmowa, pomoc, wspomnienie, śląska godka, wiedza przekazywana bez podręcznika. Dlatego szkubki wracają - nie po to, by odtworzyć dawną wieś, lecz by ocalić to, czego nie zastąpi żadne jednorazowe wydarzenie. Był czas dla drugiego człowieka. I przy jednym stole nadal może być.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:3136/172;" src="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/wysiwig/2026/09/22/logo-minister.jpg" alt="" width="3136" height="172"></figure> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ziemniaki, ognisko i jesienne zabawy. Tak integrowali się mieszkańcy Karczowa i Chróściny]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5823,ziemniaki-ognisko-i-jesienne-zabawy-tak-integrowali-sie-mieszkancy-karczowa-i-chrosciny</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5823,ziemniaki-ognisko-i-jesienne-zabawy-tak-integrowali-sie-mieszkancy-karczowa-i-chrosciny</guid>
            <pubDate>Tue, 13 Oct 2026 12:32:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-ziemniaki-ognisko-i-jesienne-zabawy-tak-integrowali-sie-mieszkancy-karczowa-i-chrosciny-1791887732.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Mieszkańcy Karczowa i Chróściny wspólnie świętowali podczas jesiennych wydarzeń z ziemniakiem w roli głównej. W Karczowie odbył się Dzień Pieczonego Ziemniaka z ogniskiem, zabawnymi konkurencjami i warsztatami dla dzieci. Z kolei Publiczna Szkoła Podstawowa w Chróścinie zaprosiła uczniów i ich rodziny na piknik z pieczonymi ziemniakami, kiełbaskami oraz kreatywnymi zajęciami. Oba spotkania były okazją do integracji mieszkańców i wspólnego spędzenia czasu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jesień sprzyja integracji, w której motywem przewodnim jest ziemniak. W Karczowie mieszkańcy spotkali się przy ognisku, rywalizowali w zabawnych konkurencjach i tworzyli jesienne ozdoby, natomiast w Chróścinie na uczniów i ich rodziny czekały kulinarne atrakcje oraz kreatywne zajęcia.&nbsp;<br>Dzień pieczonego ziemniaka w Karczowie<br>Zabawne konkurencje, jesienne dekoracje i ziemniaki pod różnymi postaciami – tak wyglądał sobotni Dzień Pieczonego Ziemniaka w Karczowie. Mieszkańcy spotkali się, by wspólnie spędzić jesienne popołudnie. Motyw ziemniaka przewijał się przez całe wydarzenie. Dorośli mogli sprawdzić swoje umiejętności w obieraniu ziemniaka oraz wbijaniu gwoździa. Dzieci mogły wykonać ziemniaczane figurki i pieczątki, pomalować twarze oraz tworzyć jesienne dekoracje z liści. &nbsp;<br>Nieodłączną częścią spotkania były oczywiście ziemniaczane przysmaki. Na uczestników czekały ziemniaki pieczone w ognisku oraz kwaśnica z ziemniakami. Nie zabrakło również zakręconych ziemniaków, frytek, a także domowych wypieków. Podziękowania dla sołtysa Józefa Gerca, rady sołeckiej oraz przyjaciół, którzy z ogromnym zaangażowaniem przygotowali wydarzenie.<br>Święto Pieczonego Ziemniaka w Chróścinie<br>Jesienny piknik z okazji Święta Pieczonego Ziemniaka odbył się także w Publicznej Szkole Podstawowej w Chróścinie. Za jego organizację odpowiadała rada rodziców, przy wsparciu uczniów i nauczycieli.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ozimek pobiegł w piżamach. Uczestnicy okazali solidarność z chorymi dziećmi]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5822,ozimek-pobiegl-w-pizamach-uczestnicy-okazali-solidarnosc-z-chorymi-dziecmi</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5822,ozimek-pobiegl-w-pizamach-uczestnicy-okazali-solidarnosc-z-chorymi-dziecmi</guid>
            <pubDate>Tue, 13 Oct 2026 12:27:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-ozimek-pobiegl-w-pizamach-uczestnicy-okazali-solidarnosc-z-chorymi-dziecmi-1791887467.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 im. Marii Skłodowskiej-Curie w Ozimku odbył się VI Ogólnopolski Charytatywny „Bieg w Piżamach”. W wydarzeniu wzięli udział uczniowie, przedszkolaki, dorośli oraz przedstawiciele lokalnych placówek. Uczestnicy założyli kolorowe piżamy, by zwrócić uwagę na sytuację dzieci chorujących na nowotwory i wesprzeć działania Fundacji „Gdy Liczy się Czas”. Najważniejsze nie były wyniki sportowe, lecz solidarność, empatia i wspólne działanie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Kolorowe piżamy, sportowa rywalizacja i przede wszystkim ogromna dawka solidarności - tak wyglądał VI Ogólnopolski Charytatywny „Bieg w Piżamach”, który odbył się w Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 im. Marii Skłodowskiej-Curie w Ozimku. W wydarzeniu uczestniczyli uczniowie, przedszkolaki, dorośli oraz przedstawiciele różnych placówek z terenu gminy.<br>„Bieg w Piżamach” to inicjatywa, której głównym celem jest zwrócenie uwagi na sytuację dzieci zmagających się z chorobami nowotworowymi oraz wsparcie działań Fundacji „Gdy Liczy się Czas”. Charakterystyczne piżamy mają symboliczne znaczenie – dla wielu małych pacjentów stają się one codziennym strojem podczas długich pobytów w szpitalu i leczenia.<br>- Angażujemy się w tę inicjatywę od kilku lat – mówi Małgorzata Wronowska. - &nbsp;Uczestnicy wydarzenia zakładają piżamy, aby choć na chwilę zwrócić uwagę na rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się najmłodsi pacjenci oraz ich bliscy, którzy każdego dnia stawiają czoła chorobie. Cieszy nas również to, że nasz bieg miał międzypokoleniowy charakter. Na naszym boisku spotkali się najmłodsi uczestnicy z kilku przedszkoli i szkół podstawowych, działających na terenie miasta Ozimka. Nie zabrakło również przedstawicieli Szkoły Dorosłego Człowieka oraz Urzędu Miasta i Gminy w Ozimku.&nbsp;</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Butelki i puszki zamiast do kosza – OSP Złotniki zbiera na wóz strażacki]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5821,butelki-i-puszki-zamiast-do-kosza-osp-zlotniki-zbiera-na-woz-strazacki</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5821,butelki-i-puszki-zamiast-do-kosza-osp-zlotniki-zbiera-na-woz-strazacki</guid>
            <pubDate>Tue, 13 Oct 2026 11:37:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-butelki-i-puszki-zamiast-do-kosza-osp-zlotniki-zbiera-na-woz-strazacki-1791887160.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Strażacy z OSP Złotniki zbierają butelki i puszki objęte systemem kaucyjnym, aby zgromadzić środki na zakup używanego, średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Koszt pojazdu szacują na około 300 tys. zł. Zbiórka spotkała się już z dużym zainteresowaniem mieszkańców, a opakowania można zostawiać w oznaczonym pojemniku przy remizie. Druhowie oferują również odbiór większej liczby butelek i puszek bezpośrednio od mieszkańców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Strażacy z OSP Złotniki rozpoczęli zbiórkę butelek i puszek objętych systemem kaucyjnym. Dochód z akcji zostanie przeznaczony na zakup używanego, średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Inicjatywa spotkała się już z dużym zainteresowaniem mieszkańców gminy.<br>Zakup samochodu ratowniczo-gaśniczego to dla jednostki duże wyzwanie finansowe. Druhowie z OSP Złotniki rozpoczęli więc starania o pozyskanie potrzebnego pojazdu, a jednym ze sposobów na zgromadzenie dodatkowych środków jest właśnie zbiórka opakowań kaucyjnych.<br>- Koszt takiego pojazdu szacujemy na około 300 tys. zł. - mówi Kamil Klimas wiceprezes-naczelnik OSP Złotniki. - Potrzebujemy większego samochodu, ponieważ ten,&nbsp;<br>z którego obecnie korzystamy, jest już dla nas niewystarczający. W jego kabinie znajduje się miejsce tylko dla pięciu osób, co przy większych akcjach stanowi dla nas duże ograniczenie.&nbsp;<br>Specjalny pojemnik na butelki i puszki znajduje się przy remizie OSP Złotniki, obok zabytkowego wozu konnego. Miejsce zostało odpowiednio oznaczone, dlatego mieszkańcy mogą bez problemu zostawiać tam przyniesione opakowania. Pojemnik jest na bieżąco opróżniany przez ochotników, dzięki czemu może być regularnie wykorzystywany przez kolejne osoby.<br>&nbsp;</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pracowałeś w Holandii? Możesz mieć prawo do tamtejszej emerytury. Eksperci przyjadą do Opola]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5819,pracowales-w-holandii-mozesz-miec-prawo-do-tamtejszej-emerytury-eksperci-przyjada-do-opola</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5819,pracowales-w-holandii-mozesz-miec-prawo-do-tamtejszej-emerytury-eksperci-przyjada-do-opola</guid>
            <pubDate>Mon, 12 Oct 2026 11:00:47 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-pracowales-w-holandii-mozesz-miec-prawo-do-tamtejszej-emerytury-eksperci-przyjada-do-opola-1791795647.png" type="image/png" medium="image" /><description>Nawet kilka lat pracy lub pobytu w Holandii może mieć znaczenie dla prawa do tamtejszej emerytury państwowej. Osoby, które wróciły do Polski, mogą nie wiedzieć, że przysługuje im świadczenie z holenderskiego systemu. 22 października w Opolu eksperci SVB i ZUS wyjaśnią, kto może się o nie ubiegać i jak złożyć wniosek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>&nbsp;Nawet kilka lat pracy lub pobytu w Holandii może mieć znaczenie dla prawa do tamtejszej emerytury państwowej. Osoby, które wróciły do Polski, mogą nie wiedzieć, że przysługuje im świadczenie z holenderskiego systemu. 22 października w Opolu eksperci SVB i ZUS wyjaśnią, kto może się o nie ubiegać i jak złożyć wniosek.</p><p><strong>Pieniądze, o których część osób może nie wiedzieć</strong></p><p>Mieszkańcy Opolszczyzny od lat wyjeżdżali do pracy za granicę, również do Holandii. Dla części z nich okres zatrudnienia za granicą może mieć znaczenie także po zakończeniu aktywności zawodowej.</p><p>Chodzi o holenderską emeryturę państwową AOW. Prawo do niej może przysługiwać również osobom, które wróciły już do Polski. Samo spełnienie warunków nie oznacza jednak, że pieniądze automatycznie trafią na konto. O świadczenie trzeba wystąpić.</p><blockquote><p>– Zdarza się, że osoby te mogą mieć prawo do holenderskiej emerytury AOW już od 3, 4, czasem 5 lat. Te same osoby pozostają z tego samego powodu w trudniejszej sytuacji finansowej – zwraca uwagę Urszula Kozłowska z Ambasady Królestwa Niderlandów.</p></blockquote><p>Jak dodaje, o holenderską emeryturę, podobnie jak o polską, trzeba wnioskować.</p><p><strong>Eksperci SVB i ZUS odpowiedzą na pytania</strong></p><p>Bezpłatne spotkanie w Opolu organizuje holenderska instytucja ubezpieczeniowa Sociale Verzekeringsbank (SVB), we współpracy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Ambasadą Królestwa Niderlandów w Warszawie.</p><blockquote><p>– Jeśli mieszkałeś lub pracowałeś w Holandii, możesz kwalifikować się do holenderskiej emerytury państwowej, zwanej AOW – nawet jeśli od tego czasu wróciłeś do Polski – wyjaśnia Robin Hovenier, ekspert SVB.</p></blockquote><p>Podczas spotkania uczestnicy dowiedzą się, na jakich zasadach można uzyskać AOW, jak złożyć wniosek, także wtedy, gdy pobiera się już polską emeryturę, oraz jakie prawa i obowiązki mają świadczeniobiorcy. Eksperci omówią również kwestie podatkowe związane z emeryturami zagranicznymi.</p><p>– Mieszkańcy województwa opolskiego od lat byli mobilni zawodowo i pracowali za granicą, między innymi w Holandii. Spotkanie z ekspertami SVB i ZUS to okazja, by ze sprawdzonego źródła dowiedzieć się o swoich prawach – informuje Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie opolskim.</p><p><strong>Kiedy i gdzie odbędzie się spotkanie?</strong></p><p>Dni Informacyjne dla Polaków, którzy mieszkali lub pracowali w Holandii, odbędą się w czwartek, 22 października 2026 roku, w Auli Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Emanuela Smołki w Opolu.</p><p>Godzina: 10.30–12.30. Wejście od godz. 10.00.</p><p>Miejsce: Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Emanuela Smołki. Adres: ul. Piastowska 18, Opole.</p><p>Obowiązuje wcześniejsza rejestracja. Zgłoszenia przyjmowane są telefonicznie pod numerem 22 559 12 00, od poniedziałku do piątku w godz. 9.30–16.30, oraz mailowo pod adresem war@minbuza.nl.</p><p>Można również skorzystać z formularza na stronie wydarzenia: https://events.svb.nl/spotkanie-polska/pl.</p><p>Szczegółowe informacje udostępnia także Ambasada Królestwa Niderlandów w Warszawie na swoim profilu na Facebooku.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[DK46 zyska drugą jezdnię. Jest przetarg na rozbudowę trasy z Dąbrowy do Opola]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5818,dk46-zyska-druga-jezdnie-jest-przetarg-na-rozbudowe-trasy-z-dabrowy-do-opola</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5818,dk46-zyska-druga-jezdnie-jest-przetarg-na-rozbudowe-trasy-z-dabrowy-do-opola</guid>
            <pubDate>Sat, 10 Oct 2026 10:44:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-dk46-zyska-druga-jezdnie-jest-przetarg-na-rozbudowe-trasy-z-dabrowy-do-opola-1791622191.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ponad sześć kilometrów drogi krajowej nr 46 zostanie rozbudowanych. Inwestycja ma poprawić bezpieczeństwo i usprawnić dojazd do autostrady A4. Prace zaplanowano na lata 2028–2030.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na rozbudowę drogi krajowej nr 46 na odcinku między Dąbrową a Opolem. W ramach inwestycji powstanie druga jezdnia na trasie o długości 6,6 kilometra, prowadzącej od granicy Opola do łącznicy węzła autostradowego Opole Zachód.</p><p>Jak informuje Agata Andruszewska z opolskiego oddziału GDDKiA, rozbudowa ma znaczenie dla całego regionu. DK46 jest ważnym szlakiem komunikacyjnym, którym odbywa się ruch tranzytowy z kierunku Opola i Nysy. Trasa zapewnia również bezpośredni dojazd do autostrady A4.</p><p><strong>Nowe wiadukty i rondo w Dąbrowie</strong></p><p>Zakres inwestycji nie ograniczy się do dobudowy drugiej jezdni. Drogowcy planują również budowę drugiego, równoległego wiaduktu nad torami kolejowymi w Dąbrowie.</p><p>Nowe wiadukty powstaną także nad obecnym skrzyżowaniem z ulicami Ciepielowicką i Sztonyka. Przewidziano przebudowę skrzyżowań oraz budowę ronda w Dąbrowie.</p><p>W projekcie uwzględniono również infrastrukturę dla pieszych i rowerzystów. Powstaną ścieżki pieszo-rowerowe oraz dodatkowe jezdnie, które zapewnią dojazd do przyległych terenów.</p><p>Prace obejmą ponadto montaż ekranów akustycznych, budowę oświetlenia i systemu odwodnienia. Konieczna będzie także przebudowa kolidujących z inwestycją sieci energetycznych, telekomunikacyjnych, wodociągowych i kanalizacyjnych.</p><p><strong>Inwestycja zaplanowana na lata 2028–2030</strong></p><p>Zgodnie z zapowiedziami GDDKiA realizacja zadania planowana jest na lata 2028–2030. Po zakończeniu prac kierowcy mają korzystać z dwóch jezdni, co powinno usprawnić ruch na wjeździe do Opola i wyjeździe z miasta w kierunku autostrady A4 oraz Niemodlina.</p><p>Według drogowców inwestycja ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo ruchu i poprawić komfort podróżowania. Rozbudowa może mieć szczególne znaczenie na trasie obsługującej zarówno ruch lokalny, jak i tranzytowy.</p><p><strong>To nie koniec planowanych zmian na DK46</strong></p><p>GDDKiA zapowiada również kolejne przedsięwzięcie związane z rozbudową układu drogowego w rejonie Opola Zachód. W przyszłości do dwóch jezdni ma zostać rozbudowany odcinek DK46 od końca obwodnicy Niemodlina do węzła Opole Zachód.</p><p>W ramach tego zadania planowana jest także budowa dwóch równoległych wiaduktów nad autostradą A4.</p><p>Jak przekazuje Agata Andruszewska, po uzgodnieniu Programu Inwestycji GDDKiA chce jeszcze w 2026 roku ogłosić przetarg na wykonanie prac przygotowawczych. To kolejny etap planowanych zmian, które mają docelowo przebudować układ komunikacyjny w rejonie węzła Opole Zachód.</p><p>Rozbudowa obu odcinków DK46 ma stopniowo poprawić przepustowość trasy i ułatwić połączenie Opola z autostradą A4 oraz sąsiednimi miejscowościami.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[7 kilometrów dróg po modernizacji w gminie Dąbrowa. Sprawdź, gdzie wykonano prace]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5817,7-kilometrow-drog-po-modernizacji-w-gminie-dabrowa-sprawdz-gdzie-wykonano-prace</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5817,7-kilometrow-drog-po-modernizacji-w-gminie-dabrowa-sprawdz-gdzie-wykonano-prace</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 13:32:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-7-kilometrow-drog-po-modernizacji-w-gminie-dabrowa-sprawdz-gdzie-wykonano-prace-1791546109.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Około 7 kilometrów dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich przebudowano lub wyremontowano w gminie Dąbrowa. Prace objęły m.in. ulice w Ciepielowicach, Chróścinie, Sokolnikach, Dąbrowie i Siedliskach. Jednocześnie trwa budowa mostu w Naroku, gdzie zaawansowanie robót wynosi około 90 proc., oraz przebudowa drogi wojewódzkiej nr 435 w Mechnicach. Sprawdzamy, które odcinki dróg zyskały nowe nawierzchnie i gdzie nadal prowadzone są prace.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W gminie Dąbrowa zmodernizowano kolejne odcinki dróg. Łącznie przebudowano i wyremontowano 7 kilometrów tras. Inwestycje prowadzone są na drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich.<br><strong>Remonty dróg gminnych</strong><br>W ramach przebudowy dróg wykonano już około 1260 metrów nowych nawierzchni. Prace objęły m.in. ul. Krótką i Osadników w Ciepielowicach, ul. Oliwkową i Zieloną w Chróścinie oraz ul. Kolonia w Sokolnikach. W Dąbrowie trwa natomiast kompleksowa modernizacja ul. Szkolnej.<br>Gmina prowadzi również remonty kolejnych odcinków, łącznie naprawiono blisko 2,25 km gminnych tras. Prace wykonano m.in. na ulicach Grobla i Dobra w Karczowie, w części Brzozowej w Dąbrowie oraz Bukowej, Brzozowej, Jesionowej i Jodłowej w Siedliskach. Remonty objęły także ul. Polną i wjazd na ul. Dobrzańską w Żelaznej oraz odcinek ul. Słonecznej w Mechnicach.<br><strong>Inwestycje powiatowe i wojewódzkie</strong><br>W 2026 roku Zarząd Dróg Powiatowych przeprowadził remonty dróg o łącznej długości 2,5 km i wartości około 800 tys. zł. Gmina Dąbrowa dołożyła do zadania 200 tys. zł. Nowe nawierzchnie pojawiły się m.in. na ulicach Długiej i Kamiennej w Ciepielowicach, Sztonyka i Sokolnickiej w Dąbrowie oraz na trasie Dąbrowa-Chróścina i Sokolniki-Wawelno. Naprawiono także odcinek drogi Ciepielowice-Nowa Jamka.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Sukces OPOLSARU! Trzy psy zdobyły certyfikaty HRD. To efekt setek godzin treningów]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5816,sukces-opolsaru-trzy-psy-zdobyly-certyfikaty-hrd-to-efekt-setek-godzin-treningow</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5816,sukces-opolsaru-trzy-psy-zdobyly-certyfikaty-hrd-to-efekt-setek-godzin-treningow</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 13:18:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-sukces-opolsaru-trzy-psy-zdobyly-certyfikaty-hrd-to-efekt-setek-godzin-treningow-1791545347.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Trzy zespoły ratownicze z owczarkami belgijskimi z OPOLSARU zdobyły certyfikację HRD (Human Remains Detection), potwierdzającą wyszkolenie w zakresie detekcji zapachu zwłok ludzkich. Iris, Delta i Anubis pomyślnie przeszły egzaminy podczas specjalistycznego szkolenia zorganizowanego przez Polski Związek Instruktorów i Przewodników Psów Służbowych we Wdzydzach na Kaszubach. Za sukcesem stoją setki godzin treningów, praca w różnych warunkach oraz ścisła współpraca psów z ich przewodnikami. Tak wyszkolone zespoły mogą wspierać działania poszukiwawcze w szczególnie trudnych sytuacjach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podczas specjalistycznego szkolenia dla przewodników psów służbowych i pracujących, zorganizowanego przez Polski Związek Instruktorów i Przewodników Psów Służbowych we Wdzydzach, trzy zespoły z owczarkami belgijskimi z OPOLSARU przystąpiły do egzaminów certyfikacyjnych i uzyskały certyfikację HRD (Human Remains Detection).<br>W szkoleniu, które trwało dwa dni, uczestniczyło sześć owczarków belgijskich z OPOLSARU. Poza trzema psami przystępującymi do certyfikacji HRD na Kaszuby pojechały również Furia, Grafen oraz Eter. Furia ukończyła pierwsze certyfikowane szkolenie dla psów HRD, a przed nią dalsza nauka i zdobywanie doświadczenia. Grafen szkoli się w zakresie HRD i tropienia, natomiast Eter wraz ze swoim przewodnikiem doskonalił umiejętności w kierunku poszukiwań terenowych SAR.<br>Certyfikację HRD zdobyły wszystkie trzy zespoły z owczarkami belgijskimi: Iris, Delta i Anubis. Za tym wynikiem stoją setki godzin treningów, dziesiątki scenariuszy, praca w różnych warunkach oraz powtarzanie elementów do perfekcji. W przygotowania zaangażowani byli Emilia, Natalia, Andrzej, Marta, Paweł oraz inni. Certyfikat otrzymuje pies, ale do egzaminu przygotowuje się cały zespół. Pies i przewodnik muszą funkcjonować jako jeden organizm. Przewodnik musi zaufać psu, odczytać jego zachowanie, właściwie ocenić wskazanie i świadomie prowadzić go przez kolejne etapy pracy.<br>Kynologia ratownicza nie powinna być postrzegana jako „pies i trochę szkolenia”. To wiedza, doświadczenie, systematyczność, trening i relacja człowieka z psem, budowana przez miesiące i lata.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Błoto, woda i opona od traktora. Tak Pomologia w Prószkowie przywitała pierwszaków!]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5815,bloto-woda-i-opona-od-traktora-tak-pomologia-w-proszkowie-przywitala-pierwszakow</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5815,bloto-woda-i-opona-od-traktora-tak-pomologia-w-proszkowie-przywitala-pierwszakow</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 13:02:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-bloto-woda-i-opona-od-traktora-tak-pomologia-w-proszkowie-przywitala-pierwszakow-1791543968.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czołganie się w błocie, pokonywanie wodnej bramy i przerzucanie opony od traktora – tak wyglądały otrzęsiny pierwszoklasistów w Zespole Szkół w Prószkowie, znanym jako Pomologia. Nietypowy chrzest uczniów połączył sprawdzian sprawności, wiedzy i współpracy z integracją nowych klas. Wydarzenie było częścią święta szkoły, podczas którego odbyło się również ślubowanie pierwszoklasistów oraz spotkania z przedstawicielami służb mundurowych, inspekcji, straży i współpracujących uczelni. Nie zabrakło także piłkarskich emocji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Takich otrzęsin nie ma chyba w żadnej innej szkole. W Zespole Szkół w Prószkowie, czyli popularnej Pomologii, tradycyjny „chrzest” pierwszoklasistów to nie przelewki. Czołganie się w błocie, pokonywanie wodnej bramy, przerzucanie opony od traktora i sprawdzian ze znajomości stopni służbowych – tak nowi uczniowie rozpoczęli swoją przygodę ze szkołą.<br>W Pomologii otrzęsiny pierwszoklasistów są czymś więcej niż tylko zabawą na początku roku szkolnego. To prawdziwy test charakteru, sprawności, współpracy i umiejętności radzenia sobie w niecodziennych sytuacjach.<br>Na pierwszaków czekały zadania, przy których trudno było zachować czyste ubranie. Było czołganie się w błocie, pokonywanie wodnej bramy oraz przerzucanie opony od traktora. Uczniowie musieli także wykazać się wiedzą i znajomością stopni służbowych.<br>Krótko mówiąc – łatwo nie było. Było za to dużo emocji, śmiechu i wzajemnego wsparcia. Pierwszoklasiści pokazali, że potrafią się zmobilizować, podjąć wyzwanie i nie boją się ubrudzić. Przy okazji przekonali się, że integracja z nową klasą może wyglądać zupełnie inaczej niż tradycyjne szkolne spotkania.</p><p><strong>Ślubowanie i święto szkoły</strong><br>Na „chrzcie” pierwszaków jednak się nie skończyło. Po pełnym emocji sprawdzianie przyszedł czas na uroczystą część wydarzenia – ślubowanie nowych uczniów i święto szkoły. To szczególny moment dla całej społeczności Pomologii. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele formacji mundurowych, inspekcji i straży, a także uczelni, z którymi szkoła współpracuje. Wśród gości znaleźli się przedstawiciele najwyższych rangą i funkcją instytucji związanych ze szkołą. Takich partnerów Pomologia ma kilkunastu.<br>Ta współpraca to jeden z charakterystycznych elementów kształcenia w prószkowskiej szkole. Uczniowie mają możliwość poznawania specyfiki służb nie tylko z podręczników. Uczą się od praktyków i poznają realia pracy w formacjach mundurowych, inspekcjach i strażach. Dzięki temu mogą lepiej zobaczyć, jak wygląda praca, z którą być może zwiążą swoją przyszłość zawodową.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowy urząd w Prószkowie coraz bliżej. Umowa podpisana, inwestycja za ponad 10,2 mln zł]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5814,nowy-urzad-w-proszkowie-coraz-blizej-umowa-podpisana-inwestycja-za-ponad-10-2-mln-zl</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5814,nowy-urzad-w-proszkowie-coraz-blizej-umowa-podpisana-inwestycja-za-ponad-10-2-mln-zl</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 12:56:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-nowy-urzad-w-proszkowie-coraz-blizej-umowa-podpisana-inwestycja-za-ponad-10-2-mln-zl-1791543605.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Gmina Prószków podpisała umowę z wykonawcą budowy nowej siedziby Urzędu Miejskiego przy ul. Daszyńskiego, w sąsiedztwie miejskiego żłobka. Inwestycja będzie kosztować 10 295 950,50 zł, a samorząd pozyskał na jej realizację 5 mln zł dofinansowania unijnego z programu Fundusze Europejskie dla Opolskiego 2021–2027. Nowy magistrat ma być dostępny dla osób z niepełnosprawnościami, wyposażony w windę i przygotowany do wspierania działań w sytuacjach kryzysowych. W budynku zaplanowano również salę ślubów oraz inkubator przedsiębiorczości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Gmina Prószków zrobiła kolejny ważny krok w kierunku budowy nowej siedziby Urzędu Miejskiego. Przedstawiciele samorządu podpisali umowę z wykonawcą inwestycji. Nowy magistrat powstanie przy ul. Daszyńskiego, w sąsiedztwie miejskiego żłobka. Na budowę gmina pozyskała unijne dofinansowanie. Prace powinny się rozpocząć w tym roku, choć dokładny termin nie jest jeszcze znany. &nbsp;<br>Budowa nowego magistratu będzie się wiązała z wydatkiem w wysokości 10 295 950,50 zł. Warto przypomnieć, że &nbsp;przetarg cieszył się dużym zainteresowaniem. Gmina Prószków zabezpieczyła na realizację zadania 12,5 mln zł. Złożono aż trzynaście ofert. Rozpiętość zaproponowanych cen jest znacząca. Najniższa oferta opiewała na 10 mln 296 tys. zł, a najwyższa na 15 mln 476 tys. zł.<br>Warto dodać, że gmina Prószków pozyskała 5 mln zł unijnej dotacji na budowę nowego Urzędu Miejskiego przy ul. Daszyńskiego. Pieniądze pochodzą z programu Fundusze Europejskie dla Opolskiego 2021–2027, w ramach działań związanych z rewitalizacją terenów miejskich.<br>Budowa nowej siedziby Urzędu Miejskiego jest jedną z większych inwestycji realizowanych obecnie przez prószkowski samorząd. Podpisanie umowy z wykonawcą oznacza, że przedsięwzięcie wchodzi w etap realizacji.<br>Jak podkreśla burmistrz Prószkowa Krzysztof Cebula, realizacja inwestycji wynika przede wszystkim z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa oraz poprawy funkcjonalności urzędu. Obecny budynek ma ponad sto lat i nie spełnia obowiązujących standardów, dlatego – jak zaznacza – konieczne jest stworzenie nowoczesnego magistratu odpowiadającego wymaganiom XXI wieku.</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ozimek inwestuje w świetlicę i strażaków. Remont w Krzyżowej Dolinie i 160 tys. zł dla OSP Szczedrzyk]]></title>
            <link>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5813,ozimek-inwestuje-w-swietlice-i-strazakow-remont-w-krzyzowej-dolinie-i-160-tys-zl-dla-osp-szczedrzyk</link>
            <guid>https://www.tygodnikziemiopolskiej.info/artykul/5813,ozimek-inwestuje-w-swietlice-i-strazakow-remont-w-krzyzowej-dolinie-i-160-tys-zl-dla-osp-szczedrzyk</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 12:52:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xga-4x3-ozimek-inwestuje-w-swietlice-i-strazakow-remont-w-krzyzowej-dolinie-i-160-tys-zl-dla-osp-szczedrzy-1791543373.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Gmina Ozimek zakończyła remont części elewacji świetlicy wiejskiej w Krzyżowej Dolinie i kolejny etap budowy garażu wielofunkcyjnego OSP Szczedrzyk. Na remont świetlicy przeznaczono 22 400 zł, a wartość zakończonych prac przy garażu strażackim wyniosła 160 tys. zł. Obie inwestycje mają poprawić stan lokalnej infrastruktury oraz warunki korzystania z obiektów przez mieszkańców i druhów ochotniczej straży pożarnej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Gmina Ozimek realizuje kolejne inwestycje mające na celu poprawę stanu obiektów służących mieszkańcom oraz stworzenie lepszych warunków funkcjonowania jednostek ochotniczych straży pożarnych. W ostatnim czasie zakończono prace w świetlicy wiejskiej w Krzyżowej Dolinie oraz kolejny etap budowy garażu wielofunkcyjnego OSP Szczedrzyk.<br>W świetlicy wiejskiej w Krzyżowej Dolinie wykonano częściowy remont elewacji. Zakres prac obejmował m.in. rozbiórkę komina wraz z przylegającą przybudówką, wykonanie niezbędnych obróbek dachu i komina, docieplenie ściany zewnętrznej oraz wykonanie tynku dekoracyjnego. Zamontowano również cztery nowe parapety z blachy ocynkowanej oraz wykonano uzupełnienia i naprawy tynków nad wejściem do budynku.<br>- Świetlice wiejskie pełnią bardzo ważną rolę w życiu naszych miejscowości - podkreśla burmistrz Ozimka Mirosław Wieszołek. - To miejsca spotkań, integracji i wielu lokalnych inicjatyw, dlatego zależy nam, aby były sukcesywnie remontowane i utrzymywane w dobrym stanie. W Krzyżowej Dolinie wykonaliśmy zakres prac, który poprawia zarówno wygląd budynku, jak i jego stan techniczny. Właśnie takie zadania mają duże znaczenie dla codziennego funkcjonowania poszczególnych sołectw.&nbsp;</p><p><strong>Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.<br>👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 8 października - </strong><a href="https://eprasa.pl/40,dd20010ce8"><strong>e-wydanie dostępne tutaj.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
